u/Electrical_Ear9020

Looking for B1 Polish learners to test a short story fragment

Hi everyone!

I'm writing a short story for people who are learning Polish at around the B1 level. My goal is to create stories that are easy to read but still interesting and engaging.

I would really appreciate your help.

Could you read the short fragment below and tell me:

  • Was it easy or difficult to read?
  • Were there any words or expressions you didn't know?
  • Did you have to read any sentences more than once?
  • Did the story keep your attention, or was it boring?
  • Would you continue reading if this were the beginning of a book?

Please be honest. Even small comments are very helpful because they help me improve the text for Polish learners.

Thank you so much for your time!

"To był już czwarty raz w tym tygodniu. Stałam przy przejściu dla pieszych obok Ronda Daszyńskiego. W porze lunchu było tu pełno pracowników biur. Szli do drogich restauracji i kawiarni po drugiej stronie ulicy.

Musiałam tylko wybrać osoby, które bez problemu mogły zapłacić za taki obiad.

Po drugiej stronie ulicy czekało wiele osób. Zauważyłam kobietę w eleganckich szarych spodniach i czarnej bluzce. Miała płaskie czarne buty. Mocno ściskała torebkę. Co chwilę patrzyła na swój zegarek i światła naprzeciwko.

Takich kobiet było tutaj dużo. Wyglądały na zmęczone i cały czas się spieszyły, ale zawsze były dobrze ubrane.

Spojrzałam na inne osoby. Szukałam ludzi, którzy wyglądali na ważnych. Takie osoby często mają dużo pieniędzy. Kiedyś byli to głównie mężczyźni, ale dziś często są to także kobiety.

Tuż przed zmianą światła na zielone zobaczyłam wysoką kobietę. Rozmawiała przez telefon. Stała trochę z boku, z dala od tłumu. Wyglądała spokojnie i pewnie. Nie widziałam jej dobrze, ale postanowiłam zaryzykować.

Zapaliło się zielone światło i wszyscy ruszyli. Szłam w stronę kobiety. Przez chwilę straciłam ją z oczu. Ludzie mijali mnie szybko, a ja szłam powoli. Po chwili znowu ją zobaczyłam. Od razu wiedziałam, że dobrze wybrałam.

Kobieta w beżowych spodniach i marynarce nadal rozmawiała przez telefon. Miała buty na wysokim obcasie. Uśmiechała się i szła wolno. Nie spieszyła się jak inni. Nie musiała być nigdzie na czas. Na ramieniu wisiała brązowa torebka Chanel ze złotym łańcuchem. Miała kształt worka. Piękna. Elegancka. I otwarta.

To był odpowiedni moment.

Spuściłam wzrok. Udałam, że się potykam. Lewą rękę oparłam o jej ramię. Prawą szybko odpięłam jej zegarek. To trwało tylko sekundę. 

— Przepraszam — powiedziałam cicho i oparłam się o nią jeszcze mocniej.

Wsunęłam rękę do jej torebki. Dotknęłam perfum. Notesu. Butelki z wodą. Sekundę później portfel był już w moim rękawie.

— Naprawdę bardzo panią przepraszam — powiedziałam i szybko odeszłam.

Kobieta tylko machnęła ręką. Nie przerwała rozmowy przez telefon i poszła dalej.

Na chodniku dopasowałam tempo do innych. Nie oglądałam się za siebie."

reddit.com
u/Electrical_Ear9020 — 10 hours ago