Rynek pracy
Cześć,
Rozważam w ostatnim czasie powrót do Poznania, mieszkałem wcześniej około czterech lat i nigdy wcześniej nie miałem problemu, żeby "gdzieś" się podłapać z fuchą, ale to były lata 2020-2023, więc sporo w tym czasie pewnie się zmieniło.
Nie ukrywam, że na początek nie interesuje mnie nic konkretnego. Ostudziłem ambicje i aspiracje, i biorę bez problemu fuchy tzw: "przeczekajkowe", nawet fizyczne.
Raczej praca z cyklu "jakakolwiek" byle szybko, nawet po tygodniu/dwóch od przyjazdu - choć celuje bardziej w UoP. Nie chcę wylądować na zleceniówkach.
Nawet jeśli miałbym pracować na hali produkcyjnej.
Obecnie mam pracę w swoim "wypizdowie", stabilną, UoP, jakoś się wiedzie. Ale czuję, że potrzebuję zmiany otoczenia, powrotu do bardziej "żywego" miasta, ale nie chcę wtopić w złym okresie, i rzucać wypowiedzeniem żeby potem obudzić się z ręką w nocniku.
Jak czytam teraz o rynku pracy i tych młodych szukających bez skutku, to włos mi się na głowie jeży, i raczej wolałbym nie podejmować pochopnych decyzji.
Wie ktoś, co i jak?