u/deluxe_syd

Melex 60 km/h na Przymorzu – czy w Gdańsku prawo drogowe przestało istnieć? [ZDJĘCIE]
▲ 230 r/gdansk

Melex 60 km/h na Przymorzu – czy w Gdańsku prawo drogowe przestało istnieć? [ZDJĘCIE]

Cześć wszystkim,

Muszę się wygadać, bo to, co dzisiaj zobaczyłem na Przymorzu, to czyste szaleństwo. Uchwyciłem na zdjęciu (poniżej) Melexa/wózek golfowy, który pędził normalną ulicą dobre 60 km/h.

W środku grupa mocno „rozbawionych” (czyt. pijanych) turystów, zero pasów, zero jakichkolwiek zabezpieczeń. Kierowca wykonywał ryzykowne manewry, wpychając się między samochody. Najlepsze jest to, że pojazd – jak większość tych wynalazków w Gdańsku – nie ma żadnych tablic rejestracyjnych.

Z tego co sprawdziłem, takie wózki powinny być klasyfikowane jako pojazdy wolnobieżne. Oznacza to ustawową blokadę do 25 km/h i obowiązek posiadania trójkąta odblaskowego z tyłu. Ten tutaj ewidentnie miał zdjętą blokadę i gnał na równi z autami.

Jak to jest w ogóle legalne?

  1. Brak tablic = brak możliwości łatwej identyfikacji przez foto radar czy świadków.

  2. Prędkość 60 km/h w pojeździe, który przy gwałtownym skręcie wywraca się jak domek z kart.

  3. Wożenie pijanych ludzi, którzy w każdej chwili mogą wypaść na asfalt prosto pod koła innego samochodu.

Dla mnie to jest tragedia czekająca na wydarcie. Wystarczy jeden błąd kierowcy albo gwałtowne hamowanie, a ci turyści wylecą z tego wózka jak z procy. Czy policja i straż miejska w Gdańsku naprawdę czekają, aż dojdzie do śmiertelnego wypadku, żeby się tym zająć?

Co o tym sądzicie? Czy tylko ja mam wrażenie, że „meleksiarze” stali się świętymi krowami w naszym mieście?

u/deluxe_syd — 6 days ago