Powrót do ex
Witam, stworzyłem ten wątek z ciekawości, jak dużo z was w życiu wróciło do ex i czy było warto? Jeśli o mnie chodzi to ze swoją rozstałem się niestety pół roku temu, wszystko było pięknie, fajnie, ale w pewnym momencie rozstaliśmy się, bo miała poważny kłopot, z którym kilkuletnia terapia nie dała rady pomóc, rozstanie było z jej inicjatywy. Nie było kwasu, a dużo zrozumienia i skończyliśmy związek mając zajebiste relacje i kochając się razem, oczywiście na tamten moment. Było to bolesne, zaskakujące i naprawdę szkoda mi tego, bo relacja zdawała się być wartościowa, a jakakolwiek walka o te relacje nie miała sensu. Zrozumiałem to, ale im wiecej czasu mija tymbardziej mimo braku tego uczucia kusi mnie chociaż napisać "co tam" z ciekawości. Dziewczyna nawet po czasie uważam, że jest naprawdę wspaniałą osobą i żal mi, że to tak się potoczyło. Im więcej czasu mija to tymbardziej mi szkoda, sam nie wiem, czy warto było walczyć i zacisnąć zęby. Chciałbym na koniec zaznaczyć, w planach nie mam powrotu, podchodzę do tego racjonalnie jednak jestem ciekawy, czy w ogóle po takim czasie da się do kogoś zagadać w ogóle, bo w życiu od zawsze wychodziłem z założenie, że 2 razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Mimo wszystko ten przypadek jest inny i nie ma w nim ani grama toksyczności stąd ostatnio sporo rozmyślam na te tematy.