
Polska służba zdrowia - Iceberg
Na dole powinien być jeszcze Pavulon i Fentanyl

Na dole powinien być jeszcze Pavulon i Fentanyl
Słynna czerwona gitara Briana Maya ("Red Special"), na której nagrał praktycznie wszystkie płyty Queen, nie wyszła z żadnej drogiej wytwórni. Brian (wtedy nastolatek) zbudował ją własnoręcznie z ojcem Haroldem — prace zaczęli w sierpniu 1963, skończyli w październiku 1964.
I teraz najlepsze — z czego to powstało:
Kosztowało to grosze, a instrument gra do dziś i ma rozpoznawalny, autorski charakter brzmieniowy. Klasyczny dowód na to, że to nie sprzęt robi muzyka — najdroższy setup nie zagra za Ciebie, a czasem "złom" w rękach kogoś zdeterminowanego wchodzi do historii.
A Wy? Macie jakiś najtańszy / używany / domowej roboty sprzęt (gitara, aparat, rower, komputer), który obiektywnie nie powinien być dobry, a służył Wam latami albo zrobił robotę lepiej niż droższe zabawki? Chętnie poczytam takie historie.
Więc tak: od 17 lat mieszkam w UK – wyjechałem z rodzicami, gdy byłem jeszcze nastolatkiem. Mam tu poukładane życie i żyje mi się dobrze, nie mam na co narzekać.
Jednak praktycznie cała rodzina jest w Polsce – wydaje mi się, że dużo mnie omija, będąc za granicą. Nie jestem już częścią tego rodzinnego kółka no i kurczę… fajnie byłoby być u siebie i mówić po polsku
Dodatkowo moi rodzice planują emeryturę w Polsce, bo już się ustawili.
Więc przychodzi mi do głowy, jakby to było, gdybyśmy wrócili z dziewczyną. Mielibyśmy trochę gotówki odłożonej na start itd. Nie przyjechalibyśmy z majtkami w walizce i stówką w kieszeni, jak to było, gdy wyjeżdżałem do UK.
Ale… jednocześnie nie moglibyśmy liczyć na pomoc w Polsce, wszystko musielibyśmy ogarnąć sami od zera… Słyszy się, że dużo osób wraca…
Jak to jest ? Czas się pakować
Doświadczenie zawodowe; B2B sprzedaż, Customer Success Account Manager oraz kierowca - 32T klasa dróga
Hej, jestem ciekawy jakie macie koszty wychowawcze- wiem że dużo osób robi sobie budżet, więc ciekawi mnie jak to u was wygląda. Ile miesięcznie wydajecie na dziecko i w jakim ono jest wieku? Pytam bo przymierzam się do posiadania dzieci ale chciałbym dokładnie finanse ogarnąć
Hej,
dopóki nie odbyłem pewnej rozmowy to nie zdawałem sobie sprawy z tego że moje życie przeminęło. Nigdy już nie będę miał 18 lat. Niedługo będę miał 34 lata.
Czuję że nie spełniłem się w swoim życiu. Nie wykorzystałem tych okazji które miałem gdy byłem jeszcze młody, a teraz jest już za późno. Czuje że nie osiągnąłem tego co mogłem i do końca swoich dni będzie mnie to prześladowało.
W zasadzie czuję jakąś tęsknotę za swoją młodością. Dziś już raczej nie dogadam się z młodzieżą. Jestem starszym człowiekiem który nie rozumie już jak działa współczesny świat i nie nadążam za zmianami które ciągle się pojawiają. Obecna Muzyka jest raczej skierowana do młodszych odbiorców.
Czuję się już nikomu do niczego niepotrzebny.
Mam siwiznę i widzę że pojawiają się już zmarszczki. Nie wyglądam już tak dobrze jak wtedy gdy miałem 25 lat. Wszystkie zmiany w organiźmie zachodzą na gorsze niż na lepsze.
Chcę w niedalekiej przyszłości usunąć balkony w domu jednorodzinnym i wstawić dodatkowe okno w ścianę zewnętrzą.
Chciałbym to zrobić "legalnie", ktoś może wcześniej miał podobny temat? Ile może kosztować projekt takiej przebudowy?
Mam wrażenie, że gdy takich zachowań dopuszczają się kobiety, ludzie często je bagatelizują albo traktują jak coś zabawnego/słodkiego.
Miałem mnóstwo takich sytuacji. W szkole jakieś dziewczyny regularnie robiły mi ukradkiem zdjęcia i mnie osaczały. Innym razem jakaś pijana kobieta, na oko 30-40 lat, zaczęła mnie macać i przytrzymywała mnie nogami pod stołem.
W szynobusie kiedyś jakaś dziewczyna gapiła się na mnie i ewidentnie była mną zainteresowana, siedząc na kolanach swojego chłopaka. Po jego minie było widać, że się wkurzył, ale nie reagował. W innej sytuacji siedziałem obok dwóch obcych dziewczyn, i jak się później okazało, bawiły się moimi włosami. Mam zwykłe, krótkie, co najwyżej średniej długości włosy, więc nie wiem, co było w nich takiego interesującego. Dowiedziałem się o tym dopiero od kolegi, kiedy wysiedliśmy.
Były też dwie różne sytuacje, kiedy dziewczyny, których nie znałem, przygryzały wargę i gapiły się na moje przyrodzenie albo tyłek.
Była też sytuacja, kiedy jakiś chłopak siedział ze swoją dziewczyną. Najwyraźniej nie spodobało mu się, że ona się na mnie patrzyła. Podszedł do mnie, szarpnął mnie za bark i zapytał, czy mam jakiś problem (albo czy chcę się bić, nie pamiętam już dokładnie). Zamiast porozmawiać ze swoją dziewczyną, miał pretensje do mnie. Chyba że coś mu o mnie nagadała, ale szczerze w to wątpię, bo wyglądało to raczej na impulsywną reakcję.
Jestem aseksualny, więc trudno mi ocenić, czy dla przeciętnego faceta takie sytuacje byłyby przyjemne, ale dla mnie zdecydowanie nie są. Nie jest też tak, że jakoś szczególnie cierpię z tego powodu, bo nic naprawdę poważnego mi się nie stało, ale zwyczajnie mnie to trochę przeraża.
Faceci średnio zachowują się pod tym względem gorzej niż kobiety, ale przynajmniej są za takie zachowania otwarcie krytykowani przez opinię publiczną. Gdy robią to kobiety, mam wrażenie, że ludzie częściej machają na to ręką albo uznają, że to nic takiego.
(Jakby co to mam 17-18 lat, choć podobno wyglądam na młodszego.)
Cześć, od jakiegoś czasu chciałabym poszerzyć swoje kompetencje w Excelu, szczególnie że obecnie używam go intensywnie w pracy. Znam oczywiście podstawowe komendy, xlookup, pivoty i trochę power query, ale chciałabym czuć się w tym biegła i wnieść to na wyższy poziom. Czy polecacie jakieś metody nauki, szkolenia, kursy?
Z kolei o Power BI nie wiem zbyt dużo, ale z tego co słyszę, może być bardzo przydatne w mojej pracy (zarządzanie bazą klientów). Może tutaj też znacie jakieś materiały warte uwagi?
Seks-lalka która gra w planszówki. r/polska by tego nie wymyślił...
Od kilku miesięcy szukam anchois i nigdzie nie mogę ich znaleźć. Sprawdzałem Biedronkę, Lidla, Kaufland, Auchan, tego typu markety - wszędzie to samo. Nie ma ich ani przy tuńczyku i sardynkach, ani koło kaparów i oliwek. Jak pytam obsługę sklepu, to patrzą na mnie jak na wariata, wyraźnie zakłopotani, ale sami nie wiedzą, gdzie mnie skierować
Najdziwniejsze, że na stronach internetowych tych sieci anchois są dostępne, i to w kilku wersjach. Fizycznie na półce natomiast nie uświadczysz.
Czy tylko ja mam ten problem, czy ten towar faktycznie zniknął ostatnio ze sklepów? Bo powoli zaczynam wpadać w paranoję. Wiem, że mogę zamówić je online, ale to nie rozwiąże mojej zagadki. Będę wdzięczny za każdą podpowiedź.
Cześć bywalcy na luzie,
Chyba mi odbiło - poszedłem do przyszpitalnej przychodni okulistycznej z zapaleniem tęczówki i ... wpadła mi w oko okulistka. Zapalenie ogarnięte, ciało obce, cóż, masakra. Wiem, wiem co pomyślicie, ładna, zadbana kobieta pochyla się nad moją chorobą, jest empatyczna, nawet kompetentna, miłość do białego fartucha to znany mechanizm psychologiczny.
Kiepskie pocieszenie. Wizyta była już dwa miechy temu, a ja wciąż o niej myślę. Wpadłem na genialny pomysł, żeby do niej napisać list i zaprosić ją na kawę. Adres oczywiście przychodnia, bo jej nie znam.
Co myślicie o tym pomyśle? Przekraczam granice etyczne lekarz-pacjent? Pewno tak, choć oko wyleczone i nie planuję się tam pojawiać, chyba że nawrót choroby.
Szansa, że odpisze pewnie bliska zeru, ale czy to w ogóle nie jest chory pomysł o opłakanych skutkach ubocznych? Walcie prosto z grubej rury rodacy. Co medycy na reddicie o tym myślą?
Sima. Pytanie do męskiej części reddita. Czy zdarzyło się pomyśleć o jakiejś lasce "nie moja liga"? Jeśli tak to kiedy i dlaczego, na podstawie czego następuje taka kategoria? Pytam głównie dlatego, że mój ziomek zdecydował nie podbijać bo "nie jego liga", moim zdaniem niekoniecznie ma to sens
Hey everyone, I'm back with a new trailer for my post-apocalyptic game. I spent two hours making it, so please rate it.
Co myślicie na temat wysokich oczekiwań dotyczących oświadczyn?
Ostatnio zauważyłam, że wiele dziewczyn mówi o podwyższeniu wymagań, szczególnie po zobaczeniu zaręczyn wspinaczy na Empire State Building. Ja rozumiem, że to wyjątkowe i romantyczne ale która niby z tych dziewczyn byłaby w stanie zrobić coś takiego (tym bardziej nie wiedząc, że chłopak jej się tam oświadczy), słyszę tylko "nie wiem jak on to zrobi ale chce tak". Podobna sprawa, gdy mówi się o tzw. "bare minimum". Jestem kobietą a naprawdę nie rozumiem niektórych wymagań, które są tym mianem nazywane.
Chyba więc pytanie głównie do męskiej części, co myślicie o wysokich oczekiwaniach kobiet względem was?
Do dziewczyn - też zauważacie takie podejście wśród was? A może same macie takie wymagania, jeśli tak to czym jest to spowodowane?
Cześć Reddiciarze, jest sprawa.
Mam w domu różne ciuchy, które zalegają i zabierają miejsce. Duża część z nich wisiała na vinted przez jakiś czas ale wygląda na to, że na nie chrapki nikt też nie miał. I teraz tak: Znalazłam Lalafo wczoraj. (Dla tych co nie wiedzą to okazuje się, że to jest internetowy lumpeks, który podobno promuje zero waste itd.)
I teraz mam do was takie pytanie: Jak mam dużo tych ubrań co się walają po domu, to gdzie mogę je szybko odsprzedać? Używaliście tego Lalafo? Help? 😁
Zbieram wszystkie pomysły, z góry dzięki za pomoc i pozdrawiam!!
Wypaliłem sie zawodowo i się sam zwolniłem. Siedziałem 10 miesiecy w domu myślałam co zrobić ze swoim życiem. Większość czasu spędzałem przed komputerem robiąc jakieś mini projekty żeby zająć umysł. Sprawy finansowe byly ogarnięte bo dobrze zarabiałem i miałem duże oszczędności, sprawy codzienne tak sam.
Zmierzam do tego, że głównie czas spędzałem w domu co nie jest normalne jak na mnie. Moja partnerka jest typową domatorką i pewnie nie zrobiło jej to różnicy. Po 2 miesiącach zacząłem mieć żal do niej ze mi nie pomogła w tym ciężkim okresie, mówiłem ze chyba mam depresję ale jakoś sie to od niej odbijało. Ten żal tak rósł we mnie aż od ok 7 miesiąca był moja motywacja, żeby sie z tego wyrwać i sie ogarnąć.
Teraz nie wiem czy powinienem czuć ten żal za te zmarnowane miesiące czy porostu jesteśmy dorosłymi ludźmi i musimy sobie sami radzić? Jako facetowi pewnie ciężej jest sie przyznać do słabości, ale kurde ślepy by zobaczył, że cos jest nie tak. Zastanawiam sie nad rozstaniem po ok 10 lat.
Jeszcze dopiszę:
Z perspektywy osoby ktora ma matkę z parkinsonem i musiała sie duzo do edukować w jaki sposób sie z nią obchodzić. Uważam, że jak ktoś ci mówi, że ma problemy, a ta druga osoba nie reaguje to nie jest normalny związek. Terapia i planszowki nie pomogą jeśli ktos ci nawet tego nie zaproponuje.
Tutaj mamy podwójny jackpot
#1 - wykonuje ruchy frykcyjne
#2 - ojkofobia i to taka że aż mnie skręca
Krótko o mnie: student, zero doświadczenia zawodowego poza kilkoma pracami fizycznymi.
Dwa tygodnie temu aplikowałem na stanowisko przedstawiciela handlowego w dużej, międzynarodowej firmie. W ofercie było napisane, że wynagrodzenie uzależnione jest od wyrobienia normy – okej, pracuję w terenie, wydało mi się to logiczne. Problem polega na tym, że norma zapisana w umowie jest znacznie wyższa niż ta, którą faktycznie mam wyrabiać. Na pytanie, skąd ta różnica, dostałem odpowiedź, że mam się przejmować tylko normą dzienną, a o tej z umowy mogę zapomnieć. Do tego też w umowie jest zapis o bezpłatnym szkoleniu ale ja nie wiem kiedy to szkolenie się zakończyło. W biurze mówią że pracuje od 1 dnia i to się liczy ale to jest w razie w jakby ktoś się zmył po tygodniu to żeby oni nie ponosili strat.
Co więcej – kopii umowy o zlecenie do tej pory nie dostałem. Powiedzieli, że powinienem złożyć wniosek, a dokument otrzymam po dwóch tygodniach. Więc oficjalnie pracuję już od dwóch tygodni i nadal nie mam swojego egzemplarza umowy.
Teraz nie wiem, co robić. Boję się, że jeśli złożę wypowiedzenie, w ogóle mi nie zapłacą albo będą chcieli odzyskać dotację paliwową.
Sytuacja bardzo mi się nie podoba. Czy czekać do następnej wypłaty i dopiero wtedy odejść? Jak się z tego w ogóle wyplątać bez strat? Najgorsze jest to że wszyscy w firmie są strasznie muli i życzliwi i sam już nie wiem.