u/Fit_Day_8606

Dlaczego zachowania przekraczające granice wobec mężczyzn są rzadziej piętnowane/znormalizowane społecznie?

Mam wrażenie, że gdy takich zachowań dopuszczają się kobiety, ludzie często je bagatelizują albo traktują jak coś zabawnego/słodkiego.

Miałem mnóstwo takich sytuacji. W szkole jakieś dziewczyny regularnie robiły mi ukradkiem zdjęcia i mnie osaczały. Innym razem jakaś pijana kobieta, na oko 30-40 lat, zaczęła mnie macać i przytrzymywała mnie nogami pod stołem.

W szynobusie kiedyś jakaś dziewczyna gapiła się na mnie i ewidentnie była mną zainteresowana, siedząc na kolanach swojego chłopaka. Po jego minie było widać, że się wkurzył, ale nie reagował. W innej sytuacji siedziałem obok dwóch obcych dziewczyn, i jak się później okazało, bawiły się moimi włosami. Mam zwykłe, krótkie, co najwyżej średniej długości włosy, więc nie wiem, co było w nich takiego interesującego. Dowiedziałem się o tym dopiero od kolegi, kiedy wysiedliśmy.

Były też dwie różne sytuacje, kiedy dziewczyny, których nie znałem, przygryzały wargę i gapiły się na moje przyrodzenie albo tyłek.

Była też sytuacja, kiedy jakiś chłopak siedział ze swoją dziewczyną. Najwyraźniej nie spodobało mu się, że ona się na mnie patrzyła. Podszedł do mnie, szarpnął mnie za bark i zapytał, czy mam jakiś problem (albo czy chcę się bić, nie pamiętam już dokładnie). Zamiast porozmawiać ze swoją dziewczyną, miał pretensje do mnie. Chyba że coś mu o mnie nagadała, ale szczerze w to wątpię, bo wyglądało to raczej na impulsywną reakcję.

Jestem aseksualny, więc trudno mi ocenić, czy dla przeciętnego faceta takie sytuacje byłyby przyjemne, ale dla mnie zdecydowanie nie są. Nie jest też tak, że jakoś szczególnie cierpię z tego powodu, bo nic naprawdę poważnego mi się nie stało, ale zwyczajnie mnie to trochę przeraża.

Faceci średnio zachowują się pod tym względem gorzej niż kobiety, ale przynajmniej są za takie zachowania otwarcie krytykowani przez opinię publiczną. Gdy robią to kobiety, mam wrażenie, że ludzie częściej machają na to ręką albo uznają, że to nic takiego.

(Jakby co to mam 17-18 lat, choć podobno wyglądam na młodszego.)

reddit.com
u/Fit_Day_8606 — 1 day ago