u/burnerrrrrrrr6838

Czy moja sytuacja w pracy jest normalna? Czuję się oszukany – umowa o zlecenie

Krótko o mnie: student, zero doświadczenia zawodowego poza kilkoma pracami fizycznymi.

Dwa tygodnie temu aplikowałem na stanowisko przedstawiciela handlowego w dużej, międzynarodowej firmie. W ofercie było napisane, że wynagrodzenie uzależnione jest od wyrobienia normy – okej, pracuję w terenie, wydało mi się to logiczne. Problem polega na tym, że norma zapisana w umowie jest znacznie wyższa niż ta, którą faktycznie mam wyrabiać. Na pytanie, skąd ta różnica, dostałem odpowiedź, że mam się przejmować tylko normą dzienną, a o tej z umowy mogę zapomnieć. Do tego też w umowie jest zapis o bezpłatnym szkoleniu ale ja nie wiem kiedy to szkolenie się zakończyło. W biurze mówią że pracuje od 1 dnia i to się liczy ale to jest w razie w jakby ktoś się zmył po tygodniu to żeby oni nie ponosili strat.

Co więcej – kopii umowy o zlecenie do tej pory nie dostałem. Powiedzieli, że powinienem złożyć wniosek, a dokument otrzymam po dwóch tygodniach. Więc oficjalnie pracuję już od dwóch tygodni i nadal nie mam swojego egzemplarza umowy.

Teraz nie wiem, co robić. Boję się, że jeśli złożę wypowiedzenie, w ogóle mi nie zapłacą albo będą chcieli odzyskać dotację paliwową.

Sytuacja bardzo mi się nie podoba. Czy czekać do następnej wypłaty i dopiero wtedy odejść? Jak się z tego w ogóle wyplątać bez strat? Najgorsze jest to że wszyscy w firmie są strasznie muli i życzliwi i sam już nie wiem.

reddit.com
u/burnerrrrrrrr6838 — 1 day ago