Bezrobotni IT ludzie którzy narzekają na sytuacje na rynku pracy sami sobie zapracowali na swoją sytuację
Ostatnio na tym i innych Polski redditach non stop widzę płaczki jak to ludzie z IT nie mogą znaleźć żadnej roboty mimo że wysyłają jakieś chore liczby CV. Winią rynek, pracodawców ale jak to zwykle bywa nie widzą belki w swoim oku.
Bazując na bezrobotnych it narzekaczy z mojego otoczenia mogę podzielić ich na dwie grupy:
- Ludzie co prawie nic nie potrafili ale jakoś zawsze udawało im się znaleźć robotę bo firmy były zdesperowane. Teraz AI jest w stanie zastąpić takiego typa lub typiare w 50000%. Bo w rzeczach w których AI sobie nie radzi - krytyczne myślenie, architektura to oni też nigdy sobie nie radzili
- Chamow i prostakow dla których bycie życzliwym wobec ludzi z którymi pracujesz to jest egzotyka i rzecz powyżej ich obowiązków. Bo „w pracy płaci się za pracę a nie socjalizowanie się” i teraz kiedy rynek jest słabszy a referral może przyspieszyć twoje szanse na rekrutację to oni są w ciemnej dupie.