r/praca

▲ 206 r/praca+1 crossposts

Jak uświadomić rodziców o obecnym rynku pracy - AI, zwolnieniach, cenach mieszkań?

Mam 26 lat, magistra, studiowałem za granicą, kierunek IT. I mam wrażenie, że starsze pokolenie żyje kompletnie w innej rzeczywistości.

Mój ojciec regularnie mówi mi rzeczy typu:
‘wróć do Polski, złóż CV do dużej korporacji, każdy tam zarabia 10–15k’.

Tymczasem:

  • na junior stanowiska są setki albo tysiące CV,
  • nawet zwykłe prace bez kwalifikacji są trudno dostępne
  • AI i automatyzacja zjadają część entry-level tasków,
  • co chwilę słychać o layoffs,
  • a mieszkania i wynajem odjechały totalnie od pensji.
  • większość mojego rocznika zarabia około 5 k po studiach w pracach biurowych (Warszawa, Trójmiasto)

Mam wrażenie, że wielu boomerów nadal myśli:
studia = dobra praca,
IT = pewne 15k,
korpo = stabilność,
mieszkanie = kwestia kilku lat pracy.

A na moje argumenty odpowiadają, że "też nie mieli łatwo".

reddit.com
u/27112023 — 16 hours ago
▲ 12 r/praca

Studia w wieku 36 lat - przy miarę względnej sytuacji finansowej

hej!

zastanawiam się nad studiami zaocznymi typu ekonomia lub zarządzanie tylko pytanie czy jest sens?

obecnie pracuje i mam dosyć dobre zarobki (~16 tyś netto na rękę) + spłaconą nieruchomość i koło 800k oszczędności.

Nigdy nie miałem okazji studiować i zastanawiam się nad studiami zaocznymi ale z drugiej strony czy to już nie za późno i czy w ogóle kiedykolwiem mi się to przyda

dzięki za odpowiedzi

reddit.com
u/DotOk5939 — 14 hours ago
▲ 1 r/praca

Do osób na JDG - jak zdobywaliście pierwszych klientów i jak udawało wam się płacić ZUS na początku?

Pytanie do osób, które bez pomocy samodzielnie zaczynały własną firmę. Zawsze mnie zastanawiało i poniekąd fascynowało skąd brać w biznesie klientów na początku? Niby pytanie banalne, ale wszystkie osoby z mojego otoczenia które mają firmy albo te firmy odziedziczyły, albo nie są to prawdziwe firmy bo są pracownikami i tylko udają firmę bo mają B2B albo któryś rodzic działa w tej samej branży i po prostu dzielił się na początku klientami z dzieckiem.

Zależy mi na relacjach osób, które działają w branżach bez gwarantowanego popytu (czyli nie lekarze, prawnicy) i nie miały niczyjej pomocy, w postaci rodziców z pozycją w środowisku, którzy polecali wasze usługi. Jak wyglądają początki i skąd pozyskiwaliście klientów? Wiem, że na pewno będzie to inaczej wyglądało w przypadku sklepu internetowego a inaczej u hydraulika, ale bardzo mi zależy na waszych opowieściach. Sam chciałbym otworzyć w przyszłości firmę i działać na własny rachunek, ale mam obawę, że pies z kulawą nogą się nie zainteresuje, bo przecież są setki lub tysiące takich jak ja do wyboru, którzy mają już historię zbudowaną. No i boję się, że przez brak klientów bym narobił sobie długów w ZUS na który nie miałbym pieniędzy. Łączyliście na początku etat z JDG czy od razu yolo tylko działalność i chwile grozy w pierwszych miesiącach czy starczy na chleb?

reddit.com
u/Wonsz170 — 12 hours ago
▲ 2 r/praca

Hipoteka na JDG ryczałcie + kontrahent z USA

Dzień dobry, 

czy ktoś brał ostatnio kredyt hipoteczny będąc na ryczałcie, mając jednego kontrahenta z USA i staż mniej niż 2 lata?

Interesuje mnie szczególnie:

  • czy komuś udało się dostać więcej niż 300k mając tylko ~rok działalności,
  • które banki w ogóle chciały rozmawiać przy takim modelu,
  • jak bank liczył dochód na ryczałcie i o ile go obniżył względem realnych wpływów,
  • czy fakt, że większość przychodów jest od jednego kontrahenta z USA mocno utrudnia temat.

Będę wdzięczny za konkretne przykłady:

  • staż JDG
  • stawka ryczałtu
  • jaki procent dochodu bank uznał

Z góry dzięki 🙂

reddit.com
u/dremerdt — 15 hours ago
▲ 20 r/praca

Jak odzyskać chęć do pracy? Nie chce mi się…

Totalnie mam gdzieś swoją pracę i aż boję się że mnie niedługo wywala. Na początku miałem duży entuzjazm ale potem zauważyłem - jak to w korpo- że moje starania nic nie znaczą i nie warto się starać. Robię totalne minimum i na odpierdziel. W teorii mógłbym wygospodarować dużo czasu w ciągu dnia żeby się szkolić czy rozwijać. Ale nie mam na to totalnie ochoty, siły i motywacji. Obecnie w pracy przytłacza mnie ilość zmian, chaosu, dezorganizacji i procedur/maili.
Przez to czuję że stoje w miejscu. A zmienić pracę się trochę boję z obawy na to że trafię na miejsce gdzie będzie trzeba ostro zasuwac.
Jak sobie poradzić z tym wszystkim?

reddit.com
u/c00kle1 — 17 hours ago
▲ 1 r/praca

Jak zjeść ciastko i mieć ciastko? Czyli jak postąpić przy ofercie zapasowej otrzymanej jako pierwszej?

Ostatnio rekrutuje się do firm A B i C (b2b nie wiem czy to ma jakieś znaczenie) i wiadomo są oferty bardziej pożądane i mniej...

Do firm A/B bardzo chciałbym się dostać bo fajny produkt i dobra stawka, natomiast firma C jest ok i traktuje ją bardziej jako spadochron (firma średnia, ale projekt całkiem ok i jak aplikowałem na jakąś stawkę to zmniejszyli ją o 20%...) jeśli nie pójdzie w innych, rozmowy techniczne do A i B miałem wczoraj, do firmy C w poniedziałek i już wczoraj dostałem ofertę

Odpowiedzi z wynikami rekrutacji z firm A i B będą w przyszłym tygodniu natomiast firma C chce znać odpowiedź teraz...

No i tu pojawia się pytanie jak to rozegrać żeby nie stracić opcji w C ale licząc na A i B?

  1. Wariant uczciwy - powiedzieć firmie C że jeszcze biorę udział w innych rekrutacjach i muszę wstrzymać się z decyzją (prawdopodobnie odrzut bo nie będą czekać)

  2. Wariant zapominalski - zwlekać jak najdłużej każdy proces w nadziei że A i B odpowiedzą do momentu podpisania kontraktu w C

  3. Wariant natarczywy - upomnieć się w A i B że mam ofertę na stole i chciałbym od nich odpowiedź, ryzykując że od razu mi powiedzą 'nie' bo jeszcze przepytują innych kandydatów...

  4. Jeszcze inaczej?

Prawdopodobnie pójdę w wariant uczciwy bo nie mam czasu czekać na sensowne odpowiedzi ale chciałbym mieć to już przemyślane na podobne sytuacje w przyszłości

reddit.com
u/Bulky_Helicopter_931 — 16 hours ago
▲ 12 r/praca

Nietuzinkowe branże w których zarabia się kokosy ale każdy to ukrywa

​

Nieoczywiste zajęcia, zawody, branże w których ludzie trzepią ogromny hajs ale siedzą cicho żeby nie robić sobie konkurencji. Znacie takie?

Sztandarowy przykład lekarze - oficjalnie w raportach płacowych zarabiają 15k brutto, ale wiadomo że te statystyki są przekałamane bo dotyczą UoP, a lekarze siedzą na kontraktach, zwykły lekarz rodzinny od przepisywania recept na katar zarabia 25k na łapę minimum, jak mają stawki 300/h, za konsultacje 15 minut mają 250 zł, to tam hajs musi strumieniem płynąć.

Najdroższe dzielnice w mieście, wille na obrzeżach miasta, należą do lekarzy. Ja z ciekawości sprawdziłem sobie adresy z lekarzy na Google maps jakie mają domy, wille na obrzeżach miasta obok lasu. Albo szukam sobie willi na Google maps, kopiuje adres, wklejam do wyszukiwarki, pokazuje mi się firma powiązana z tym adresem, gro tych willi powiązana jest z usługami medycznymi lub przedsiębiorcami.

Ponadto są jakieś dofinansowania dla lekarzy, gdy lekarz będzie chciał otworzyć przychodnie to na luzie dostanie dotacje na miliony.

Ja znam jeden gabinet dentystyczny, spółka zoo sprawdziłem sprawozdania finansowe, dentystka dostała 3 miliony dotacji na otwarcie gabinetu. Przychodnia z kryształowymi żyrandolami, najdroższe meble, recepcja wygląda jak luksusową willa. Sprawdzilem ceny na booksy, cena wypełnienia zęba 600zł, leczenie kanałowe jednego zęba 2700 zł. Kalendarz prawie pusty, terminu dostępne od 8-16, nikt się nie zapisuje, więc sądzę że to jakaś pralnia pieniędzy, bo po co takie 100 razy droższe ceny ustawione. Robi do tego jakieś zabiegi kosmetyczne, ceny dwa razy większe niż w innych gabinetach, nikt tam się nie zapisuje. Mieszkam w okolicy i prawie nikt tam nie chodzi, ludzie nie wychodzą, nie wchodzą.

Jedna sprawa jest taka że lekarze mają ogromne stawki za konsultacje, 300 zł za 10 minut, druga sprawa jest taka że w medycynie są ogromne dofinansowania milonowe. To nie jest tak że muszą zapierdalać i leczyć ludzi, oni mają również możliwość wyciągania ogromnych pieniędzy na badania, czy na otworzenie przychodni. Więc dlatego siedzą cichutko i zawsze w mediach jest przekaz że lekarz mało zarabia, publikują zakłamane statystyki z UoP z średnia 15k, na takich umowach robią głównie rezydenci w trakcie specjalizacji.

Ja też zanam lekarza, wąsacz typowy Janusz lekarz PRLowski, daje diagnozy np. Pacjent zgłasza ból pleców w odcinku lędzwiowym zalecono ćwiczenia na kręgosłup Nic się nie dowiesz odwala robote na odpierdol. Ma ośrodek fizjoterapeutyczny, budynek w centrum miasta, trzypiętrowa przychodnia, warta ze 300 milionów, hajs dostał prawdopodobnie z dotacji.

Jakie znacie inne zawody zajęcia gdzie ludzie zarabiają kokosy sprytnym sposobem? Wydaje mi się że dotacje, wyciąganie hajsu z budżetu to jest jeden ze sposobów.

Kolejny przykład znam faceta rolnika który zna się z wójtem, dostał z Unii dofinansowanie na budowę stawu dla ryb, 5 milionów, wykupił najlepszy teren blisko terenu parku krajobrazowego pobudował tam hotel, staw zrobił jak oczko wodne żadnych ryb tam nie hoduje i nie łowi. W tym hotelu też nie ma klientów, nie ma tam żadnego ruchu, pusty budynek służy to mu jako prywatna willa za pieniedze z budżetu.

Podobną sprawa z KPO, ile biznesmenów podostawało milionowe dotacje na wałki.

Ci ludzie których ja znam którzy są obrzydliwie bogaci ciągną hajs z dotacji. Jest tyle knajp które widzę że stoją puste nikt tam nie chodzi, a lokalizacja w centrum miasta i taki biznes nie upada. Wiec z czego mają hajs?

reddit.com
u/No-Week-26 — 1 day ago
▲ 3 r/praca

RODO a procesy rekrutacji

Pracuję w IT. Mam obecnie pracę, ale powoli rozglądam się za jakimiś nowymi propozycjami.

Mam kilka trwających procesów rekrutacyjnych. Wszystko idzie dość powoli, więc mogę sobie pozwolić na rekrutowanie się w kilku miejscach jednocześnie.

Dziś miałem taką sytuację:
Dzwoni do mnie rekruterka w sprawie wypełnienia kolejnego formularza dla jej klienta. Nie wypełniłem go, bo szczerze mówiąc, nie chciało mi się już po raz N robić tego samego, co już robię od 3 miesięcy. Powiedziałem jej więc, że już nie szukam pracy i nie jestem zainteresowany. Koniec rozmowy.

I dokładnie 15 minut później dzwoni do mnie rekruterka z innej firmy, z zupełnie innego procesu rekrutacyjnego i dla innego klienta. Chciała sprawdzić, jak wygląda moja sytuacja z poszukiwaniem pracy i czy coś się w międzyczasie nie zmieniło. What?! Nie rozmawialiśmy od prawie 20 dni, a tu nagle...

Więc pytanie do Was: czy rekruterzy wymieniają się między sobą informacjami o kandydatach?

Wcześniej też miałem takie podejrzenie. Np: jedna rekruterka nie mogła zaproponować widełek, których oczekiwałem, a dosłownie 5 minut później na LinkedInie napisała do mnie druga, już z dokładnie takimi widełkami, jakie przed chwilą podałem komuś innemu.

Wygląda to tak, jakby ktoś miał RODO kompletnie gdzieś.

reddit.com
u/Overall-Ad5312 — 15 hours ago
▲ 0 r/praca

ecommerce, psychologia co dalej

Mam 25 lat i przez 2,5 roku pracowałam dla dużego ecommerce w Polsce (robiłam landing page, implementacji kampanii banerowych, optymalizacja searcha i kategorii). Chciałam spróbować czegoś innego, pracy z sensem, misją, więc złożyłam wypowiedzenie w ecommerce i w styczniu postanowiłam rozpocząć pracę jako psycholog szkolny w liceum (w lipcu obroniłam magistra z psychologii). Okazało się, że praca w szkole mnie męczy i nie czuję, żeby praca psychologa to było coś dla mnie. Zrozumiałam też, że praca ma być tylko środkiem a nie sensem samym w sobie. Zastanawiam się w którą stronę teraz iść. Stanowisko jako taki specjalista ecommerce nie jest za dobrze opłacane. Myślałam o analizie danych (musiałabym się nauczyć power BI i SQL) albo UX (ale aktualnie to chyba niemożliwe się wbić). Co byście doradzili? Z 2 strony czy jak wysyłam teraz aplikacje na podobne stanowiska ecommerce to mogą negatywnie postrzegać zmianę pracy na psychologa szkolnego? Strasznie mnie nurtuje, że nie wiem w jaką stronę iść, nie mam już ustalonej ścieżki zawodowej i nie daje mi to spokoju.

reddit.com
u/gabigrabi — 17 hours ago
▲ 0 r/praca

Informacje nt. Rynku pracy

Siema, pracowałem w swoim życiu na kilku stanowiskach związanych z pracą fizyczną. Tj. produkcja, magazyny, budowa. Czy jest ktoś posiadający wiedzę na temat tego czy jest gdzieś w Polsce "Zagłębie" oferujące tego typu pracę BEZ Ukraińskiej inwazji?

reddit.com
u/Technical_Teach_813 — 20 hours ago
▲ 87 r/praca

Czy ja jestem jakiś odklejony, czy wszyscy pracują za 10k netto

Lvl 32, wykształcenie średnie, pracuje w małym sklepie z elektroniką za średnio 4250 zł netto. Mieszkanie własne 50m2, bez kredytu, (Rodzice mieli ziemie).

Myślałem że zarabiam ok, bo nie jest to minimalna. Ale ostatnio wystawiłem głowę ze swojej depresyjnej bańki, i słyszę że jeden kumpel zarabia 9k za 200h pracy w miesiącu, a moja przyjaciółka dostała właśnie awans na uop z śmieciówki w cybersec, i nagle zarabia 8k.

Zawsze byłem trochę głupawy. Technikum skończyłem będąc czasami wypychanym przez nauczycieli dalej.

I teraz mam wrażenie że to są pułapy finansowe które są dla mnie nigdy osiągalne.

Nie nadaję się do bycia osobą odpowiedzialną za projekty, albo czyjeś bezpieczeństwo. Stres by mnie zniszczył, bo się będę zamykał we własnej głowie myśląc że coś spierdole.

Co może począć ze sobą taka osoba bez żadnych perspektyw na przyszłość.

Myślałem nawet o wojsku, ale się boję wojny. Więc istnieje u mnie jakiś instynkt przetrwania, pomimo obecnych dwóch szarych komórek pod kopułą.

Czy lepiej siedzieć w obecnej pracy widząc jaki jest stan rynku pracy?

reddit.com
u/Either_Yellow4177 — 1 day ago
▲ 1 r/praca

Wysyłacie email do pracodawcy po spotkaniu rekrutacyjnym?

Jak wyżej - tak zwany "Follow Up"

Oczywiście zakładając, że jako-tako poszło a nie z samej rozmowy wynikało, że nic z tego nie będzie + gdy faktycznie macie takie dojście osobiste.

Nie wiem na ile jest to popularne w Polsce, ale na ang. subredditach zdarza się, że ludzie polecają to robić.

reddit.com
u/Nizarlak — 1 day ago
▲ 7 r/praca

Brakuje inżynierów i fachowców. Ratunkiem ma być przebranżowienie i edukacja

Od kiedy nagle zaczelo nam brakowac inzynierow?

pulshr.pl
u/No_Reply5329 — 1 day ago
▲ 2 r/praca

Praca na kasie pierwszy raz

Zaczynam niedlugo prace na kasie w sieciowce. Bardzo mnie stresuje to, ze ciezko bedzie mi zalapac co i jak, ze bede sie mylic przy wydawaniu itd.
Latwo idzie sie w to wprawic?
Nie wiem tez na co sie nastawic,oprocz duzego chodzenia XD

reddit.com
u/Few_Television_7288 — 1 day ago
▲ 17 r/praca

Skąd wiecie ile macie zarabiać?

Poważne pytanie. Skąd mam wiedzieć ile osoba na moim stanowisku powinna zarabiać? W aktualnej pracy nikt mi przecież nie powie czy wyceniłem się za mało i reszta zespołu ma wiecej na umowie niż ja, oferty z widełkami wynagrodzenia to promil ofert. Zapytałem chata gpt podając stanowisko i to ile mam doświadczenia, ale nie wiem czy można mu ufać bo same strony na necie podają skrajne różne widełki. Więc jak w tytule, gdzie szukać odpowiedzi?

reddit.com
▲ 0 r/praca

Freelancerka w web devie

Hej mam pytanie do ludzi którzy się tym zajmują. Obecnie jestem bezrobotny, ale mam skilla żeby stawiać apki na poziomie powiedzmy sklepów internetowych i aplikacje mobilne.
Czy jest jakiekolwiek zapotrzebowanie na takie usługi w tym momencie?
Nie chodzi mi o robienie tego na pełen etat i "zbijanie kokosów", ale czy można wyrwać jakieś 2 mniejsze projekty za powiedzmy nawet 1000zl miesięcznie, żeby było co do garnka włożyć. Czy raczej to strata czasu i lepiej poszerzać stack pod normalną pracę?

reddit.com
▲ 2 r/praca

W którą stronę dalej iść?

Cześć! chciałbym poradzić się Was w temacie, który siedzi mi w głowie praktycznie codziennie od wielu miesięcy. Im dłużej o nim myślę, tym mniej potrafię znaleźć sensowną odpowiedź.

Mam 25 lat, mieszkam w mieście wojewódzkim i rok temu skończyłem magisterkę. Moje wykształcenie jest dosyć wszechstronne — licencjat zrobiłem z finansów i rachunkowości, a magisterkę z IT w biznesie. Od 4 lat pracuję jako młodszy księgowy w biurze rachunkowym.

Problem polega na tym, że od dwóch lat mam coraz bardziej dość obecnej pracy i obranej ścieżki kariery, ale jednocześnie nie widzę dla siebie sensownej alternatywy.

Po kilku latach pracy w księgowości doszedłem do wniosku, że ta branża kompletnie mnie nie kręci. Ostatnio wręcz zaczynam jej nienawidzić. Przeszkadza mi wiele rzeczy — od atmosfery pracy, przez ciągłe dramy i pracę głównie w damskim gronie, aż po sam charakter tej pracy. Jest dla mnie po prostu nudna, nie mam do tego głowy i nie wyobrażam sobie robić tego do końca życia.

Najgorsze jest chyba to, że mimo 4 lat doświadczenia niewiele realnie potrafię. Trafiłem do miejsca, które praktycznie mnie nie rozwinęło. Nie miałem nawet styczności z pełną księgowością, a moja praca polega głównie na księgowaniu prostych faktur na JDG i robieniu rozliczeń rocznych osób fizycznych. Do tego jestem zatrudniony tylko na część etatu, a resztę pieniędzy dostaję „pod stołem”. Atmosfera bywa średnia i nie widzę perspektyw, żeby coś się tam zmieniło.

Z drugiej strony mam tam bardzo duży luz, praktycznie brak odpowiedzialności i całkiem dobre zarobki — około 7k netto miesięcznie. Do tego mam bardzo niskie koszty życia i długi czas otrzymywałem stypendium. Dzięki temu udało mi się odłożyć pieniądze na wkład własny, poduszkę bezpieczeństwa i kupić porządny samochód. Problem w tym, że ten komfort coraz bardziej zaczyna mnie dusić ze względu na większe ambicje. Mam wrażenie, że stoję w miejscu i kręcę się w kółko.

Właśnie dlatego też poszedłem na magisterkę. Mam też tytuł technika informatyka, więc wchodziłem w to z jakimiś podstawami i myślałem, że otworzy mi to nowe możliwości zawodowe. Interesowała mnie głównie analityka danych lub szeroko pojęte IT biznesowe.

Po tych dwóch latach czuję się jednak jeszcze bardziej zagubiony. Rynek bardzo się zmienił od momentu, kiedy zaczynałem studia. Wymagania na stanowiska juniorskie wydają mi się obecnie kosmiczne. Mam poczucie, że nauczyłem się za mało i nie jestem w stanie konkurować z ludźmi, którzy naprawdę się tym pasjonują i siedzą w tym od lat. Mam podstawy SQL, trochę Excela, podstawowe umiejętności biurowe i angielski na takim łamanym B1, ale czuję, że to za mało.

Najgorsze jest chyba to, że moja motywacja do dalszej nauki coraz bardziej spada, bo przez ostatni rok starałem się robić wiele (lekcje angielskiego, kursy), ale ostatecznie dalej wale głową w mur i wiem, że kolejny kurs z Udemy niczego w tym zakresie nie zmieni.

Dlatego od jakiegoś czasu bardzo poważnie myślę o służbach mundurowych, konkretnie PSP. Sport bardzo lubię, więc przygotowanie fizyczne nie byłoby dla mnie problemem. Widzę sporo plusów takiej pracy — konkretny sens, stabilność, możliwość życia poza korporacyjnym wyścigiem i większą ilość wolnego czasu. Z drugiej strony odstraszają mnie zarobki, bo jednak przez lata miałem w głowie wizję „dużej kariery”, wysokich zarobków i pracy w dużej firmie. Dochodzi też strach o utratę zdrowia przez szkodliwe warunki pracy i jedna określona jednostka przez cały okres służby.

Co ciekawe, jeszcze przed studiami myślałem o służbach, ale wtedy wydawało mi się, że powinienem celować „wyżej” i bardziej ambitnie. Dzisiaj po studiach znowu wracam do tego samego punktu i sam nie wiem, czy to przypadek, czy jednak coś mi to mówi o mnie samym.

Do tego dochodzi jeszcze kwestia życia w dużym mieście. Kiedyś wydawało mi się, że właśnie tego chcę, ale obecnie coraz bardziej męczy mnie tempo życia, tłok i cały ten miejski kołowrotek. Dobrze wspominam życie w swoim rodzinnym powiatowym mieście, ale tam rynek pracy jest praktycznie martwy — realną opcją byłyby głównie służby.

Obecnie kompletnie nie wiem:

  • czy próbować za wszelką cenę przebranżowić się do IT kosztem niższych zarobków i konieczności odbycia stażu.
  • czy szukać innej pracy w księgowości, gdzie nauczą mnie czegoś więcej, mimo że nie widzę w tym przyszłości,
  • czy może jednak pójść w stronę munduru i odpuścić swoje ambicje.

Jeśli ktoś dotrwał do końca, to naprawdę dziękuję i będę wdzięczny za każdą szczerą opinię lub perspektywę.

reddit.com
u/Templariusz-asz-asz — 1 day ago
▲ 8 r/praca

Firmy w których dobrze się Wam pracuje

Cześć,

Przymierzam się do zamiany pracy. Wiadomo, że lepiej nie wpaść z deszczu pod rynnę. Ale gdzie wśród znajomych ucha nie nadstawię, tam wydaje mi się, że warunki pracy są trudne (wieczne nadgodziny, braki kadrowe, zaniżone stawki, brak możliwości UoP, itp.). Aż zaczęłam sobie zadawać pytanie - jakie firmy to naprawdę fajni pracodawcy i dlaczego Wy uważacie ich za godnych polecenia?

Branża nie ma znaczenia, pytam ogólnie. Chodzi mi głównie o Warszawę.

reddit.com
u/_milada_ — 2 days ago
▲ 0 r/praca+1 crossposts

Copywriter

Powiedzcie mi taką rzecz: kim jest tak naprawdę ktoś taki jak Copywriter? Tylko nie chodzi mi o to co mi wyskoczy po wpisaniu w Google czy Czatka GiePeTe. Na czym tak serio polega ten zawód? Czy są tu jacyś copywriterzy? Powiedzcie mi coś o swoim zawodzie, o tym co robicie, jak to wygląda z Waszej strony?
Bo do dziś prawdę mówiąc niby często się z tym słowem spotykam, ale jakoś średnio wiem czym taki ktoś się konkretnie zajmuje. No i być może sam jestem takim copywriterem, a nawet o tym nie wiem? Takim... Copy-ghost-writerem 😌
DYSKUSJA!

reddit.com
u/aerografitpl — 1 day ago