r/praca

▲ 68 r/praca

IT rekru vel 2026 - Proszę pana, ja już nie mam oczekiwań finansowych. Ja mam tylko nadzieję na zatrudnienie

Prowadzimy rekrutacje na stanowisko juniorskie w IT. Wynagrodzenie okolice minimalnej, kilka konkretnych technologii, podstawowe doświadczenie i angielski.

Po kilku dniach mamy setki CV. Wśród kandydatów są osoby po informatyce, ludzie po przebranżowieniu, juniorzy z doświadczeniem komercyjnym ale też osoby które jeszcze niedawno pracowały jako midzi albo seniorzy. Niektórzy mają naprawdę imponujące CV. Kilka lat doświadczenia, duże projekty, znajomość technologii których nawet nie wymagamy na tym stanowisku.

Kandydat podaje oczekiwania finansowe, słyszy jaki mamy budżet i nagle okazuje się że jednak może pracować za mniej. Potem jeszcze mniej. A czasami dostajesz wiadomość że pieniądze nie są najważniejsze i kandydat chce po prostu dostać szanse.

Z perspektywy HR wygląda to momentami absurdalnie. Masz człowieka który jeszcze niedawno zarabiał kilka razy więcej a teraz chce zaczynać od stanowiska juniorskiego za stawke niewiele wyższą od minimalnej.

I teraz postawmy się po stronie firmy. Masz 850 CV, z czego kilkaset osób spokojnie nadaje się do pracy. Część ma dokładnie takie kompetencje jakich potrzebujesz, inni nawet znacznie większe.
Dlaczego miałbym wybrać kogoś z mniejszym doświadczeniem skoro mogę zatrudnić osobę mocniejszą za podobne pieniądze. Biznesowo to się po prostu opłaca.

Jeżeli na jedno miejsce aplikuje kilkaset osób, a wśród nich są ludzie z kilkuletnim doświadczeniem którzy są gotowi zejść ze swoich oczekiwań finansowych o połowe, to w pewnym momencie przestajesz konkurować umiejętnościami. Zaczynasz konkurować tym kto zgodzi się na gorsze warunki.

Senior aplikuje na juniora, junior przegrywa z seniorem, a osoba po studiach informatycznych nie może dostać pierwszej pracy bo na jej miejsce czeka 500 osób które już mają doświadczenie.

Potem wszyscy absolwenci studiów IT się dziwią że nie mogą wejść do branży.

Najbardziej interesujące jest to jak szybko zmieniło się podejście do pracowników. Jeszcze kilka lat temu firmy walczyły o specjalistów, podbijały stawki i oferowały coraz więcej benefitów. Teraz część kandydatów sama proponuje coraz niższe wynagrodzenia byle tylko dostać prace.

Firma nie jest organizacją charytatywną i ma prawo pilnować kosztów. Nie mam pretensji do kandydatów bo każdy ma rachunki do zapłacenia i nie każdy może sobie pozwolić na pół roku bez pracy. Ale z perspektywy rekrutera ciężko nie zauważyć że sytuacja robi się dziwna.

Bo jeżeli możesz zatrudnić specjalistę z kilkuletnim doświadczeniem za pieniądze które jeszcze niedawno były ofertą dla początkującego, to oczywiście że wiele firm z tego skorzysta.

Pytanie tylko co będzie dalej. Bo kandydaci którzy dzisiaj godzą się na wszystko nie znikną z rynku po zatrudnieniu jednej osoby. Pozostali nadal będą szukać pracy, obniżać oczekiwania i konkurować z kolejnymi osobami które znalazły się w podobnej sytuacji.

I w pewnym momencie może się okazać że problemem nie jest już to że firmy nie mogą znaleźć dobrych ludzi. Problemem jest to że mają tak duży wybór że przestają mieć powód żeby oferować więcej. A wtedy nawet bardzo dobry kandydat może mieć coraz mniejszą siłę negocjacyjną.

reddit.com
u/combatfootman — 4 days ago
▲ 7 r/praca

Praca z domu: jak ustalacie koniec dnia, gdy lista zadań się nie kończy?

Pytanie do pracujących z domu: trzymacie się konkretnej godziny końca, czy np. wybieracie rano 2–3 zadania i po nich zamykacie laptopa? Przy projektach zawsze można dopisać jeszcze jedną poprawkę 😅

Jakie zasady faktycznie wam pomagają odciąć pracę od reszty dnia? Ciekawią mnie też sposoby osób pracujących na swoim, które nie mają narzuconych godzin.

reddit.com
u/BossTight — 3 days ago
▲ 5 r/praca

praca w korporacjach

hej, mam 19 lat, jestem na etapie obierania swojej drogi życia i interesuje mnie korpo. nawet nie pod względem „chce tam pracować” tylko pod względem „chce porozmawiać z kimś kto tam pracuje”. wiem że ludzie dzielą się na dwie grupy - totalni przeciwnicy którzy mają doświadczenie i uciekali stamtąd szpagatami - oraz ci którzy uważają że to praca na lata, stabilna, rozwijająca skrzydła i tylko by chwalić całymi dniami. jednak jak to jest naprawdę. wiem że ludzi nie podzielę nagle w jedną ale chętnie poczytam wasze komentarze!
gdzie znaleźliście taką pracę w korporacji?
jacy ludzie tam pracują i czy łatwo utrzymać z kimś kontakt czy wszyscy razem oschli?
jakie są zarobki? - czy naprawdę da się żyć godnie pracując w korpo?
czy to praca etatowa czy praca typu „wracam do domu ale nadal jestem w pracy”? (chodzi o telefony, zadania itd)
gdzie szukać takiej pracy?
na czym dokładniej polega?
ile mieliście lat zaczynając pracę w korpo?
jakiego doświadczenia i wykształcenia wymagają w korpo?
z góry dziękuję za wszystkie komentarze. naprawdę uspokoicie mój mętlik domyśleń.

reddit.com
u/anjakolego — 4 days ago
▲ 5 r/praca

Gdzie się teraz szuka pracy?

Ostatni raz aktywnie poszukiwałam pracy 3,5 roku temu. Wtedy większość ofert pojawiała się na LinkedIn. Czy teraz jest to dalej główne źródło ofert czy pojawiły się nowe? Mówimy o pracy inżyniera mechanika/produktu/jakości.

reddit.com
u/atagata — 4 days ago
▲ 6 r/praca

Pomoc z brygadzistą

Brygadzista w firmie się na mnie uwziął. Chodzi za mną, rzuca obelgami, wulgaryzmami, I różnymi bardzo nieprzyjemnym komentarzami. Nie mogę wyjść do toalety bez wyliczania ile To mnie nie ma. Myślałem żeby iść z tym do kierownictwa Ale jestem nowym pracownikiem + jego zachowanie jest dobrze znane i wielu pracowników już się skarżyło i boję się że to mi na dobre nie wyjdzie. Nie wiem za bardzo co mam zrobić.

reddit.com
u/Ambitious_Tone6800 — 4 days ago
▲ 8 r/praca+1 crossposts

Czy przejście z IT w OT/SCADA ma sens?

Witam
W IT pracuje od ponad 10 lat ale widząc co się dzieje na rynku wiem że trzeba stąd uciekać. Czy myślicie że w wieku 35 lat będę w stanie się przebranżowić i znaleźć pracę w OT?
Chciałbym najpierw sam w domu przez kilka miesięcy przybliżyć sobie tematy powiązane ze SCADA, PLC i MES. Dodam że kończyłem informatykę przemysłową, plus dobrze czuję się w kontakcie z ludźmi. Myślicie że byłbym w stanie znaleźć pracę w okolicach Krakowa i ewentualnie Śląska?

reddit.com
u/celarg — 7 days ago
▲ 155 r/praca

Bezrobotni IT ludzie którzy narzekają na sytuacje na rynku pracy sami sobie zapracowali na swoją sytuację

Ostatnio na tym i innych Polski redditach non stop widzę płaczki jak to ludzie z IT nie mogą znaleźć żadnej roboty mimo że wysyłają jakieś chore liczby CV. Winią rynek, pracodawców ale jak to zwykle bywa nie widzą belki w swoim oku.

Bazując na bezrobotnych it narzekaczy z mojego otoczenia mogę podzielić ich na dwie grupy:

  1. Ludzie co prawie nic nie potrafili ale jakoś zawsze udawało im się znaleźć robotę bo firmy były zdesperowane. Teraz AI jest w stanie zastąpić takiego typa lub typiare w 50000%. Bo w rzeczach w których AI sobie nie radzi - krytyczne myślenie, architektura to oni też nigdy sobie nie radzili
  2. Chamow i prostakow dla których bycie życzliwym wobec ludzi z którymi pracujesz to jest egzotyka i rzecz powyżej ich obowiązków. Bo „w pracy płaci się za pracę a nie socjalizowanie się” i teraz kiedy rynek jest słabszy a referral może przyspieszyć twoje szanse na rekrutację to oni są w ciemnej dupie.
reddit.com
u/Alarmed_Tank5692 — 12 days ago
▲ 399 r/praca

Dwie typu osób na tym subreddcie

Na tym subreddicie widzę ciągle tylko dwa typu osób:

A) Zarabiam 5k netto, utrzymują z tego trójkę dzieci, niepracującą żonę, kota, psa, i spłacam kredyt na dom, zostaje nam około 1k miesięcznie

B) Zarabiam 25k netto w jednej pracy i około 10k w drugiej, moja żona zarabia 10k miesięcznie, mieszkamy w mieszkaniu o metrażu 50m kwadratowych, nie starczy nam na chleb

Dla kogo w ogóle jest ten subreddit XDD

reddit.com
u/Cien22n2 — 12 days ago
▲ 555 r/praca

Obecna rekrutacja to jakiś absurd. Mam dość.

Szukam od kilka miesięcy pracy. Przeszłam już dużo rozmów rekrutacyjnych. Niektóre naprawdę absurdalne. Dzisiaj już myślałam że wyjdę z siebie, jak odrzucono mnie po rozmowie, uzasadniając iż byłam za mało zaangażowana podczas rozmowy i że poszukują kogoś kto będzie inicjował rozmowy. Spytałam sie o mojej kompetencje i czy one nie powinny być najważniejsze. Pani menadżerka przyznała że moje kompetencje i wiedza są wystarczające ale mówiłam za mało z pasją. Jest to praca dokumentowo-excelowo-klepaczowa. Rozumiecie? Poszukują kogoś z inicjatywą rozmowy i biznesowym zacięciem do wprowadzania danych w tabelki. To jest po prostu szczyt. Rozmowa trwała godzinę a ja sama opowiadałam o swoich kompetencjach dłuuugo. Mam dość. Następnym razem mnie odrzucą bo nie ten kolor oczu, zły uśmiech, albo za szeroki uśmiech, albo za mało szeroki uśmiech. Nie liczą się twoje kompetencje, tylko czy zawajbujesz z rekruterką czy menadżerem. A i tak na koniec dadzą ci odtwórczą pracę, którą może wykonywać małpa. Za to lista wymagań jak do NASA. Jak myslę o następnej rozmowie to chce mi się rzygać. Jeszcze na koniec wspomnę że raz mnie odrzucono z procesu bo byłam według nich za mało "data driven" (nie pytajcie się co to oznacza w praktyce, nie wiem).

reddit.com
u/Ok-Proof4535 — 14 days ago
▲ 60 r/praca

Rekrutacja w IT z perspektywy zatrudniającego

Cześć. Jestem kierownikiem zespołu AI w międzynarodowej korporacji. Przez ostatnie 6 miesięcy mój zespół powiększył się z 16 do 30 osób. Oto kilka moich obserwacji po setkach aplikacji oraz kilkudziesięciu rozmowach, które odbyłem.

  1. Zwłaszcza w ostatnim czasie widzę wiele postów obwiniających “głupich rekruterów” i “bezduszne ATSy”. A w rzeczywistości decyzję o tym z kim będzie rozmowa i kogo zatrudnić podejmuje Hiring Manager. Szczególnie te mity o ATS i AI generują zjawiska, które szkodzą firmom i kandydatom (pkt 2 i 3).

  2. CV przesyłane od kandydatów są bardzo generyczne i ciężko to nazwać inaczej niż bełkotem. Jak patrzę na osoby, które wybrałem to ich CV miały jedną fajną i rzadką cechę. Były proste i klarowne. Po 2-3 minutach czytania byłem w stanie określić co osoba robiła w poprzedniej pracy i w jaki sposób pracowała. Uważam, że porady ekspertów rekrutacyjnych z Linkedina są oderwane od rzeczywistości. To, że ktoś np. “zwiększył wskaźnik X o 15%” nic mi nie mówi o kandydacie.

  3. Oczekiwania finansowe są nierealistyczne, często 30-40% niż realna stawka rynkowa. Uważam jednak, że to wina firm (u mnie niestety też tak jest), które ociągają się z podawaniem widełek w ogłoszeniach. Kandydaci pytają o to ChataGPT i wpisują stawki, które niewiadomo na czym w danym momencie AI oparł.

  4. Rozmowy to ciężka rzecz do oceny, bo z mojej perspektywy to jest trudna sztuka balansu między mówieniem o swoim doświadczeniu z lotu ptaka, ale z wyczuciem, gdzie warto podkreślić jakieś szczegóły. Większość kandydatów zazwyczaj wpada w jedną ze skrajności. Myślę, ze to trzeba ćwiczyć, bo niestety polski system edukacji niespecjalnie rozwija podstawę zdolności autoprezentacji. Myślę też, że firmy i kandydaci tracą na tym, że rozmowy są online.

  5. Silversi, czyli osoby 50tce. O ile wyżej starałem się być obiektywny, to ten temat działa na mnie jak płachta na byka. Zwłaszcza jak widzę posty, że firmy boją się osób z takim doświadczeniem 15-20 lat, bo będą kwestionowały status quo. Ile w tym jest często obwiniania rzeczywistości, a zero refleksji nad sobą. Na szczęście są wyjątki. Zatrudniłem na produktowca osobę 50+, bo poza doświadczeniem miała super mental. Widać było, że ta osoba ma jakąś autorefleksję, zastanawia się jak jej aktualne kompetencje się mają do rynku. Czuć było ten głód ciągłego rozwoju. Większość osób po 50, z którymi rozmawiałem miały 15-20 lat doświadczenia, ale widać było, że po prostu gdzieś się zasiedziały i utknęły w swoim rozwoju.

Zgadzam się, że rynek IT jest trudniejszy, ale nie dlatego, że AI zabiera pracę. Wakaty IT migrują w stronę technologii AI i ssanie jest dużej. Za to zmniejszyła się pula etatów, gdzie możesz robić dupogodziny. Niestety, czasy są jakie są i firmy maksymalizują wartość z każdego etatu jak mogą. Myślę, że to nie dotyczy tylko IT, a np. marketingu też. Kiedyś była osobna osobna osoba od sociali, copy, reklam. Teraz jest oczekiwanie, że ludzie będą łączyli kilka ról w jedno.

Na pewno nie pomaga teraz dynamika zmian. Myślę, że przed AI mieliśmy większe okno kiedy mogliśmy zarabiać na kompetencji X rozwijając w międzyczasie kompetencje Y i często mogło to się dziać spontanicznie. Ja np. do świata Machine Learning wszedłem 8 lat temu, bo byłem ciekawski i mi kolega przy projekcie pozwolił dłubać przy modelach. Czuje, ze miałem dużo czasu na swobodne zbieranie nowego doświadczenia. Dzisiaj mam poczucie, że nie byłoby to możliwe i trzeba bardzo proaktywnie i intensywnie weryfikować swój skillset.

reddit.com
u/BubbleGumMVP — 12 days ago
▲ 89 r/praca

Żadna praca nie jest już bezpieczna - o co chodzi z tym rynkiem pracy?

Mam wrażenie, że bardzo dużo osób uważa, że to stricte ich branża ma problemy i odbiera brak ofert dla juniorów oraz wysoką rywalizację o stanowisko osobiście. Prawda jest jednak taka, że o ile ludzie w IT, finansach i marketingu mogą mówić o chorej ilości chętnych na juniorów, to samo może powiedzieć każda inna praca.

Każdy mówi, żeby pójść do pracy fizycznej, stolarz, glazurnik, budowlaniec, elektryk. Tylko, że moment w którym faktycznie wyszukacie sobie, nawet na tej grupie, opinie o tych zawodach, to macie ludzi wypowiadających się o tym, że nie dość, że nie mają szczególnie dużego pola manewru na rynku pracy gdy nie są jakoś absolutnie wybitni z latami doświadczenia, to jeszcze wymieniają wszystkie problemy zdrowotne jakie te zawody im przyniosły.

Ja sama mogę powiedzieć, że na pracę studencką, jak i na taką zwykłą pracę dla robola na magazynie, są po 100-200 CV. Wiem, bo sama się do takiej załapałam i szukaliśmy akurat pracownika. Moja managerka powiedziała, że CV jest ogrom (dwa dni po wystawieniu ogłoszenia), i w sumie to wolałaby kogoś z polecenia - a mowa o pracy w gastronomi, gdzie podobno jeden z kandydatów usłyszał, że 2 lata na kelnerce to za mała na złapanie aktualnie nowej pracy, również na kelnerce. Prace dla studentów, przypomnę. Nie mówię, że tak jest wszędzie, bo mi jakoś się udało. Ale mówię, że to coraz częstsze i występuje.

Ta sama sytuacja na magazynie u mojego znajomego, praca za minimalną, dodam. Praca na produkcji? W firmie, w której pracuje jeden z moich rodziców, od lat były jedynie wystawiane ogłoszenia o pracę, nikt nie słyszał o czymś takim jak masowe zwolnienia. Po raz pierwszy od lat, nie dość że nie zatrudniają, wywalili ogrom ludzi (i wcale nie takich, którzy ciągle byli na L4 i uważali, że minimalna płaca = minimalna praca, tylko dobrych i uczciwych), a i na wakacje po raz pierwszy przestali brać studentów do roboty.

Zakładając dalszy outsourcing i rozwój AI, skoro każdy już tak przewiduje, że ludzie w IT stracą pracę, oprócz tej top 10% która będzie wydawać AI polecenia, to śmiało możemy stwierdzić, że przed pełnym pozbyciem się ludzi z IT, pozbędziemy się też 80% księgowości, finansów, marketingu, hr, a także dużej ilości inżynierów mających pracę biurową, którą nieraz da się zautomatyzować. Praca fizyczna ich wszystkich nie przyjmie, bo już teraz jest ciężko.

Ludzie nie będą mieć pracy, nie będą mieć jak kupować produktów tych wszystkich korporacji które wymieniły ich na hindusów i roboty. Wtedy nawet ci mityczni lekarze którzy biorą 80 tysięcy na fakturę będą w d... bo ludzie bez pracy i pieniędzy nie zapłacą im za prywatne leczenie pieniędzy, których nie mają.

I w sumie na całym tym rancie chcę oprzeć pytanie - jak myślicie, co będzie dalej? Czy w tej sytuacji po prostu czeka nas nieunikniona klęska ekonomiczna? Czy te wszystkie firmy wymieniając pracowników, nie myślą o tym, że inne firmy, których pracownicy są również ich klientami, robią to samo i w ten sposób nikt już nie będzie kupować żadnych usług?

reddit.com
u/ManufacturerWitty926 — 13 days ago
▲ 231 r/praca

Ma Pani orzeczenie? Whatever, musi Pani robić to co zdrowa osoba :)

Szukam pracy tymczasowej w handlu/usługach, bo w moim zawodzie (kultura/oświata) w okolicy cisza, a na staż z UP trzeba czekać do lutego.

​Widzę ogłoszenie: Biedronka szuka osób z orzeczeniem o niepełnosprawności. Myślę sobie: super, pójdę, wyjaśnię, że mam umiarkowany stopień i problemy neurologiczne (odpadają ciężary), może uda się przy kasie, porządkach albo pieczywie.

​A skąd! Na rozmowie pan kierownik z uśmiechem mi uświadomił, że tu osoba z orzeczeniem musi robić dokładnie to samo co zdrowy pracownik, tachać palety i najlepiej jeszcze zostać po godzinach. Zero elastyczności, zero dopasowania do człowieka. Po co te piękne hasła o "włączaniu i różnorodności", skoro w praktyce szukają po prostu jelenia do zajechania?

​

reddit.com
u/mumintea — 13 days ago
▲ 72 r/praca

Rekru w 2026 do IT

Rekrutacja IT 2026 zaczyna byc chyba osobnym gatunkiem rekrutacji.

Otwieramy stanowisko i tak

Dzien 1 - 180 CV

Dzien 2 - 430 CV

Dzien 4 - ponad 700

Dzien 5 zaczynam sie zastanawiac czy przypadkiem nie wrzucilismy ogloszenia na stanowisko prezesa Microsoftu.

Wymagania 2-3 lata doswiadczenia, jedna konkretna technologia, angielski i normalna komunikacja. Nic kosmicznego.

Aplikacji tyle jakbysmy oferowali mieszkanie za darmo w centrum Warszawy.

Potem zaczyna sie selekcja. Odrzucamy ludzi ktorzy nie spelniaja wymagan, czesc odpada na screeningu, kilku przechodzi dalej i finalnie wybieramy jedna osobe.

I wtedy dopiero zaczyna sie zabawa.

Mail odrzucony > odpowiedz

"Prosze jeszcze raz rozpatrzyc moje CV

Odpowiedz - kolejny mail

"Moge zejsc z oczekiwan finansowych."

Kolejny > "Moge zaczac od nizszego stanowiska"

Kolejny -> "Moge pracowac na okresie probnym za mniejsze pieniadze"

W pewnym momencie zaczalem sie zastanawiac czy my rekrutujemy programiste czy sprzedajemy ostatnia lodke z Titanica.

I najlepsze jest to ze jeszcze pare lat temu w IT to kandydat przebieral w ofertach. Teraz rekruter przebiera w kandydatach jak na bazarze.

Nie pisze tego zeby sie z kogos smiac bo sytuacja dla ludzi szukajacych pracy faktycznie musi byc ciezka. Bardziej mnie zastanawia jak szybko ten rynek sie odwrocil.

Czy osoby szukajace teraz pracy w IT tez maja wrazenie ze znalezienie roboty jest obecnie zupelnie inna gra niz jeszcze 2-3 lata temu? Bo z perspektywy rekrutera roznica jest gigantyczna.

reddit.com
u/combatfootman — 12 days ago
▲ 76 r/praca

Jak to jest zostać zwolnionym mając rodzinę i kredyt?

Zawsze mnie to zastanawiało, jak to jest być np. takim programistą który ma dziś powiedzmy ~35 lat i przez ostatnie 10 pracował za średnio 12 tys. zł.

Nabrał kredytu na mieszkanie, założył rodzinę, ustabilizował swoją sytuację i tu nagle został zwolniony - i mało tego, jest trudność ze znalezieniem nowej pracy.

I co wtedy się dzieje w głowie, bo ratę trzeba zapłacić, rodzinę utrzymać musisz a jedyne co potrafisz to klikać w klawę i pracy nie dostajesz.

Czy ktoś miał taką sytuację? Jak się w niej odnaleźć?

reddit.com
u/Leading_Ad3084 — 13 days ago
▲ 30 r/praca

Największe redflagi, jakie można usłyszeć w pracy od przełożonego.

Ja zaczynam: „Dobrze to już było.”

reddit.com
u/Tomach_2137 — 12 days ago
▲ 41 r/praca

Exit plan

Cześć, nie będzie zdziwienia IT here > 15 lat expa.

Zastanawiam się nad exit planem w związku z wszechobecnymi layoffami (sam już byłem 2x off ale zawsze lądowanie na 4 łapki bez dnia na bezrobociu). Ale nie tylko z tego względu, wypalenie zawodowe mocno daje się we znaki :(

Ostatnio zastanawiam się nad zrobieniem autoryzacji serwisowych na pompy ciepła. Dwie sprawne ręce, w domu jestem złota rączka więc raczej sobie poradzę. Branża raczej nie zagrożona automatyzacją. Co o tym myślicie Ktoś przerabiał podobny transfer zza biurka na pracę fizyczną?

reddit.com
u/Aggressive-Goose-508 — 13 days ago
▲ 200 r/praca

Czy ktoś z was dał kiedyś wniosek o podwyżkę i dostał coś innego niż 0-200 brutto?

u/Tomach_2137 — 13 days ago
▲ 56 r/praca

Dlaczego oczekiwania wobec ludzi są coraz wyższe i nikt o tym nie mówi?

Już nie można być po prostu programistą, oczekuje się że jesteś T-shaped specjalista od wszystkiego, full stack, DevOps, QA, nieraz designer, UX-owiec itp.

Marketingowcem być nie można - musisz być jednocześnie i gościem od socialow, reklam, i chuj wie jeszcze czego.

Nie można być po prostu muzykiem - trzeba przede wszystkim być specem od social mediów, nagrywania, aranżacji itp.

I tak można w nieskończoność. Po prostu co roku oczekuję się więcej i bardziej. Za niespecjalnie więcej pieniędzy (uwzględniając inflację).

Nie pytam dlaczego tak jest, rozumiem że byznysmenom to się opłaca i co roku szukają sposobu jak wyciskać z ludzi więcej.

Ale dlaczego nikt o tym nie mówi, jak by nie zauważa, i w ogóle odnoszę wrażenie że więcej jest gaslightingu że tak ma być "po prostu bądź wśród najlepszych w swojej branży bro ;-)"

reddit.com
u/No_Yam1114 — 12 days ago
▲ 0 r/praca+1 crossposts

Polska – ile osób u nas pracuje?

W Polsce mieszka ~37mln Polaków.

Zaledwie 17,2mln w ogóle pracuje – 45% z nas. ALE aż 4,2mln osób pracuje w budżetówce, gdzie praca jest skrajnie niewydajna. Pod tym względem jesteśmy rekordzistami świata – 1/5 pracujących robi to „na państwowym".

Truskawką na torcie jest to, że w Polsce mamy aktualnie 9,7mln emerytów – a od 2027 będziemy mieć ich ponad 10mln.

Rocznie jakieś 350k Polaków idzie na renty i emerytury, za to na rynek pracy wchodzi 150-200k osób, w zależności jak się studia przedłużą.

ALBO zalejemy Polskę milionami migrantów, których już mamy 3 miliony, albo gospodarka zapadnie się pod ciężarem emerytów i urzędników. Obie opcje oznaczają katastrofę w przeciągu następnych kilku lat…

reddit.com
u/Tomach_2137 — 12 days ago