Jak odzyskać chęć do pracy? Nie chce mi się…
Totalnie mam gdzieś swoją pracę i aż boję się że mnie niedługo wywala. Na początku miałem duży entuzjazm ale potem zauważyłem - jak to w korpo- że moje starania nic nie znaczą i nie warto się starać. Robię totalne minimum i na odpierdziel. W teorii mógłbym wygospodarować dużo czasu w ciągu dnia żeby się szkolić czy rozwijać. Ale nie mam na to totalnie ochoty, siły i motywacji. Obecnie w pracy przytłacza mnie ilość zmian, chaosu, dezorganizacji i procedur/maili.
Przez to czuję że stoje w miejscu. A zmienić pracę się trochę boję z obawy na to że trafię na miejsce gdzie będzie trzeba ostro zasuwac.
Jak sobie poradzić z tym wszystkim?