u/BubbleGumMVP

▲ 60 r/praca

Rekrutacja w IT z perspektywy zatrudniającego

Cześć. Jestem kierownikiem zespołu AI w międzynarodowej korporacji. Przez ostatnie 6 miesięcy mój zespół powiększył się z 16 do 30 osób. Oto kilka moich obserwacji po setkach aplikacji oraz kilkudziesięciu rozmowach, które odbyłem.

  1. Zwłaszcza w ostatnim czasie widzę wiele postów obwiniających “głupich rekruterów” i “bezduszne ATSy”. A w rzeczywistości decyzję o tym z kim będzie rozmowa i kogo zatrudnić podejmuje Hiring Manager. Szczególnie te mity o ATS i AI generują zjawiska, które szkodzą firmom i kandydatom (pkt 2 i 3).

  2. CV przesyłane od kandydatów są bardzo generyczne i ciężko to nazwać inaczej niż bełkotem. Jak patrzę na osoby, które wybrałem to ich CV miały jedną fajną i rzadką cechę. Były proste i klarowne. Po 2-3 minutach czytania byłem w stanie określić co osoba robiła w poprzedniej pracy i w jaki sposób pracowała. Uważam, że porady ekspertów rekrutacyjnych z Linkedina są oderwane od rzeczywistości. To, że ktoś np. “zwiększył wskaźnik X o 15%” nic mi nie mówi o kandydacie.

  3. Oczekiwania finansowe są nierealistyczne, często 30-40% niż realna stawka rynkowa. Uważam jednak, że to wina firm (u mnie niestety też tak jest), które ociągają się z podawaniem widełek w ogłoszeniach. Kandydaci pytają o to ChataGPT i wpisują stawki, które niewiadomo na czym w danym momencie AI oparł.

  4. Rozmowy to ciężka rzecz do oceny, bo z mojej perspektywy to jest trudna sztuka balansu między mówieniem o swoim doświadczeniu z lotu ptaka, ale z wyczuciem, gdzie warto podkreślić jakieś szczegóły. Większość kandydatów zazwyczaj wpada w jedną ze skrajności. Myślę, ze to trzeba ćwiczyć, bo niestety polski system edukacji niespecjalnie rozwija podstawę zdolności autoprezentacji. Myślę też, że firmy i kandydaci tracą na tym, że rozmowy są online.

  5. Silversi, czyli osoby 50tce. O ile wyżej starałem się być obiektywny, to ten temat działa na mnie jak płachta na byka. Zwłaszcza jak widzę posty, że firmy boją się osób z takim doświadczeniem 15-20 lat, bo będą kwestionowały status quo. Ile w tym jest często obwiniania rzeczywistości, a zero refleksji nad sobą. Na szczęście są wyjątki. Zatrudniłem na produktowca osobę 50+, bo poza doświadczeniem miała super mental. Widać było, że ta osoba ma jakąś autorefleksję, zastanawia się jak jej aktualne kompetencje się mają do rynku. Czuć było ten głód ciągłego rozwoju. Większość osób po 50, z którymi rozmawiałem miały 15-20 lat doświadczenia, ale widać było, że po prostu gdzieś się zasiedziały i utknęły w swoim rozwoju.

Zgadzam się, że rynek IT jest trudniejszy, ale nie dlatego, że AI zabiera pracę. Wakaty IT migrują w stronę technologii AI i ssanie jest dużej. Za to zmniejszyła się pula etatów, gdzie możesz robić dupogodziny. Niestety, czasy są jakie są i firmy maksymalizują wartość z każdego etatu jak mogą. Myślę, że to nie dotyczy tylko IT, a np. marketingu też. Kiedyś była osobna osobna osoba od sociali, copy, reklam. Teraz jest oczekiwanie, że ludzie będą łączyli kilka ról w jedno.

Na pewno nie pomaga teraz dynamika zmian. Myślę, że przed AI mieliśmy większe okno kiedy mogliśmy zarabiać na kompetencji X rozwijając w międzyczasie kompetencje Y i często mogło to się dziać spontanicznie. Ja np. do świata Machine Learning wszedłem 8 lat temu, bo byłem ciekawski i mi kolega przy projekcie pozwolił dłubać przy modelach. Czuje, ze miałem dużo czasu na swobodne zbieranie nowego doświadczenia. Dzisiaj mam poczucie, że nie byłoby to możliwe i trzeba bardzo proaktywnie i intensywnie weryfikować swój skillset.

reddit.com
u/BubbleGumMVP — 12 days ago