u/CoolMap4884

▲ 19 r/ksiazki

Książkowe wizje przyszłości, które się nie sprawdziły

Podajcie swoje przykłady :)

Ja czytałam ostatnio "Przestrzeni! Przestrzeni!" Harry'ego Harisona (swoją drogą słaby tytuł) i było to pisane w czasach, gdy za największy problem przyszłości uznawano przeludnienie. Niektóre motywy można uznać za aktualne, np. wielkie miasteczka namiotowe bezdomnych w USA, ale według wizji autora w 1999 miasta są jednym wielkim slumsem, transport samochodowy nie istnieje i wszędzie brakuje wody i żywności. Jak ktoś ma dwa pokoje i prysznic to jest bogaczem, komisarz policji mieszka we współdzielonym pokoju, a na klatce koczują wielodzietne rodziny. Oprócz wyeksploatowania zasobów przyczyną takiej sytuacji są przekonania ludzi, że antykoncepcja to grzech, dzieci to dar od Boga itp.

Ogólnie mam wrażenie, że czasami trudniej jest autorom przewidzieć zmiany społeczne niż technologiczne.

Lubię takie pozycje, bo pozwalają trochę nabrać dystansu do współczesności. Ciekawią mnie też przykłady z drugiej strony, gdzie autorzy przewidywali przyszłość zbyt optymistycznie.

reddit.com
u/CoolMap4884 — 4 days ago