Droga rozwoju w logistyce
Cześć!
Zastanawiam się nad rozwojem kariery w logistyce i jestem ciekawa Waszych redditowych doświadczeń.
Jestem po inżynierskich i magisterskich studiach logistycznych. Potem 4 lata pracy jako logistyk morski dla korpo firmy papierniczej od stażysty po seniora - odeszłam głównie przez niekompetentnego szefa plus niskie zarobki (nie mogłam doprosić się o podwyżkę mimo dodatkowych projektów). Następnie przeszłam do korpo procurementu dla McDonalda i po 6 miesiącach muszę stwierdzić że to nie to, chociaż trochę większe pieniądze to działam na przestarzałym systemie, chaotycznych obowiązkach pod zespołem z Niemiec, który ma Polaków za niewolników i ludzie faktycznie pracują niezdrowo, za dużo i bez perspektyw na zmiany.
Jak przychodziłam na to stanowisko obiecywali zmianę systemu i mój czynny udział w tym procesie jako że mam doświadczenie z TMS i SAP, oczywiście nici z tego...
Chce poświęcić teraz trochę czasu na nowy plan/podniesienie kompetencji co by uciec przed obecnymi warunkami.
Co można podszkolić w tej dziedzinie/branży żeby przejść "wyżej"? Chodzi mi o kursy, certyfikaty a może jakieś IT umiejętności które wyprowadzą podrzędnego klepacza na bardziej odpowiedzialne/lepiej zarobkowe stanowisko? Czy drogą jest tylko skakanie między korporacjami?
Może wspomnę, że jestem bardziej analityczna i szybko pochłaniająca wiedzę/procesy/systemy niż dobra w zarządzanie ludźmi. Jakieś delikatne doświadczenie w makrach i Power BI. I dobrze wspominam rynek transportu morskiego ale jestem otwarta na każdą branżę.
Jakie są wasze drogi kariery w logistyce? Coś polecacie?