Osoby z przemocowych domów którym udało się zbudować szczęśliwe życie - jak Wam się udało?
Jestem w dość dziwnym momencie w życiu bo chociaż mam już ponad trzy dychy na karku to dopiero teraz do mnie dotarło czego doświadczyłam a jednocześnie obawiam się, że jest już dla mnie za późno by zbudować sobie życie które nie będzie dla mnie rozczarowaniem. Ostatnio martwię się przeszłością, teraźniejszością i przyszłością i chyba muszę usłyszeć od kogoś z podobnym lore, że się da xD Ktoś ma jakieś inspirujące historie albo koleżeńskie rady którymi chciałby się podzielić?