Chemia kosmetyczna, czy warto?
​
Hejka, został mi w sumie rok do matury i ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad wyborem kierunku studiów, żeby już wiedzieć, z czego zdawać rozszerzenia i w jaką stronę się przygotowywać.
Myślałam ostatnio o chemii kosmetycznej na UAM, bo kręci mnie proces tworzenia kosmetyków, beauty i skincare, mam fisia na tym punkcie. Z tego co widziałam, są też opcje typu technolog kosmetyków czy praca w R&D, więc brzmi to całkiem ciekawie, tylko czy to rzeczywiście jest takie fajne kolorowe jak na tiktoku (w co wątpię).
Jak więc to wygląda w praktyce - czy ktoś z Was studiuje albo pracuje w tym obszarze i może powiedzieć, jak naprawdę wygląda taka praca? Czy to faktycznie jest robienie kosmetyków w laboratorium, czy bardziej teoria i powtarzalne rzeczy? Mamy w Polsce po chemii jakieś oferty pracy bo szukałam w kierunku technologii kosmetyków i są oferty, ale mało i trudno je znaleźć.
Jeśli chodzi o chemię to mam podstawę w liceum, ale rozmawiałam z nauczycielką i powiedziała, że jest realne, żeby w rok przygotować się do rozszerzenia i zdać go na przyzwoity wynik, więc to też biorę pod uwagę.
Dajcie znać jak to wygląda u Was, szczególnie od osób, które mają doświadczenie w tym kierunku albo pracują w branży