Cześć! W 2024 roku skończyłem studia prawnicze na UWM. Nie mam dorobku naukowego, nie pisałem w trakcie studiów żadnych artykułów. Od jakiegoś czasu, od kiedy mam już ustabilizowaną sytuację życiową poważnie zacząłem myśleć o doktoracie, konkretnie z prawa rzymskiego (rozważałem też zaczęcie studiów zaocznych z historii z uwagi na szerokie zainteresowanie i chęć głębszego akademickiego wejścia zwłaszcza w antyk, ale nie wiem czy to pogodzę). Na UWM aktualnie prawem rzymskim zajmuje się jedynie jeden doktor (więc nie może być promotorem). Mam wobec tego 2 pytania:
Czy będąc tak jak w moim przypadku już 2 lata po studiach, bez dorobku naukowego ma się szanse na przyjęcie do szkoły doktorskiej, czy powinienem jednak najpierw opublikować choć 1 artykuł naukowy?
Czy w praktyce jest realne aby realizować szkołę doktorską na jednej uczelni a mieć promotora z innej?
Z góry dziękuję za wszelkie opinie i porady :)