Co byście zmienili w nauczaniu *drugiego* języka obcego w szkołach?
Jeśli chodzi o naukę języków, to dużo uwagi w internecie poświęca się angielskiemu, który zwykle funkcjonuje jako pierwszy język obcy. Jednak jak to z drugim językiem obcym (którego wybór jest zwykle większy)? Czy kojarzycie jakieś szczególne zaniedbania, rzeczy, które uważacie, że powinny być prowadzone inaczej? Czy drugi język obcy w ogóle powinien funkcjonować w szkołach? Czy lista języków "przyklepanych" jako dostępne na maturze (a zatem takie, które szkoły będą faworyzować jako opcje języka obcego) powinna zostać rozszerzona?