Przebranżowić się, czy zostać w branży?
Cześć, obecnie od ponad roku pracuję w IT i równolegle studiuję, ale nie informatykę, a automatykę i robotykę.
Sytuacja wygląda tak, że od czasów podstawówki interesowałem się nowymi technologami, robotyką, fizyką, programowaniem i ogólnie wszystkim co z tym związane. Uwielbiałem (i nadal uwielbiam) czytać, oglądać, ogólnie dowiadywać się o świecie i kosmosie.
Z tego względu wylądowałem na mat-fizie. Szukając czegoś idealnego dla siebie na przyszłość, rozważałem automatykę i robotyką, informatykę, elektrotechnikę, czy nawet czystą fizykę. Ogólnie zawsze uwielbiałem tworzyć rzeczy, programować ale też widzieć faktyczne wykorzystanie software’u. Jeździłem na konkursy robotyczne, informatyczne i czułem, że robię co kocham. W wakacje dorabiałem przy elektryce - razem z ojcem robiliśmy elektrykę w domach jednorodzinnych. Dowiadywałem się przy tym na własną rękę, jak działa prąd elektryczny, dlaczego tutaj trzeba dać taki bezpiecznik, i wiele innych.
Po wielu namysłach, zdecydowałem iść na automatykę i robotykę (polibuda na południu Polski) - stwierdziłem, że będę miał opcję pracy w IT, jak i w przemyśle jako automatyk, czy w elektryce. Na czystą informatykę nie poszedłem, bo brakowałoby mi tam nauki o elektryce, czy mechanice (a bardziej podstawach mechaniki). A na elektrotechnikę iść nie chciałem, bo pomimo zainteresowania tym tematem, czułem brak zagadnień IT. Poza tym, niestety nie do końca moje zdrowie pozwala na prace elektryczne (jestem daltonistą i inne choroby, których nie chce wspominać). No i tak ostatecznie wylądowałem w IT, miałem dobre portfolio pod ten obszar i udało się dostać pracę.
Jestem typem człowieka, który bardzo lubi łączyć świat software z hardware, czy ogólnie wykorzystywać soft w “praktycznych zastosowaniach” - nawet moja praca inżynierska dotyczyła stworzenia softu pod robota.
Lubię swoją pracę w IT. Akurat trafiłem na dobrą firmę, w której ciągle uczę się nowych rzeczy i rozwijam (korzystając oczywiście z narzędzi AI). Mimo małego doświadczenia, mam dosyć dobre pole do podejmowania decyzji (a raczej mogę zasugerować i ewentualnie wdrożyć autorskie rozwiązanie), więc nie jestem zwykłym klepaczem kodu. Sęk w tym, że od dłuższego czasu, jak pewnie część innych pracowników IT, mam spore obawy o pracę w tej branży. O zastąpienie w pełni przez AI jakoś bardzo się nie martwię, jednak zdaję sobie sprawę, że ofert pracy będzie mniej, a zarobki też pewnie będą coraz gorsze. A szczerze nie chce sobie wyobrażac, że za kilka lat chcąc zmienić pracę, będę długi czas na bezrobociu, pełny w stresie o brak zatrudnienia.
Czy myślicie, że warto rozwijać się w IT, czy jednak próbować czegoś innego? W teorii mógłbym robić różne rzeczy, programista PLC, jakieś prace elektryczne, robotyka przemysłowa. Jednak praca w IT bardzo mi się podoba i nie chciałbym jej od tak zmieniać, lubię się w tym rozwijać. Dodatkowo dzięki niej, moje choroby nie są wgl istotne i nie muszę się tym martwić. Z drugiej strony praca w elektryce, czy automatyce wydaje się bardziej stabilna i odporna na takie niuanse. Jednak te prace wymagają pewnego zdrowia i nawet jakbym pracował jako programista PLC, to czasem musiałbym "pogrzebać" w szafie elektrycznej, a tam już zapewne daltonizm by mnie przekreślał. A na taki zwykły UR słyszałem, że jest wiele badań wiec też byłby out.