u/Glittering-Title9156

Jeden za wszystkich. Wszyscy na jednego! Mechanizm kozła ofiarnego w org...
▲ 1 r/warszawa+1 crossposts

Jeden za wszystkich. Wszyscy na jednego! Mechanizm kozła ofiarnego w org...

Jeden za wszystkich. Wszyscy na jednego! Mechanizm kozła ofiarnego w organizacji 🛑
Co się dzieje, gdy po ponad 30 latach budowania organizacji od fundamentów, zaczynasz zadawać niewygodne pytania?
Zamiast merytorycznej dyskusji pojawia się odwracanie kota ogonem, emocjonalne zarzuty i nagła zmiana narracji grupy na Twój temat.
W tym odcinku, opierając się na mojej subiektywnej perspektywie, rozkładam na czynniki pierwsze mechanizm grupowy, w którym niewygodna osoba zostaje wykluczona i obsadzona w roli „kozła ofiarnego”.
Analizuję, jak system (nawet ten tworzony przez psychologów i psychoterapeutów) potrafi obrócić się przeciwko jednostce, która zaczyna stawiać granice i domagać się transparentności finansowej oraz jasnych zasad.
To nie jest film o demonizowaniu kogokolwiek – to film o uniwersalnym mechanizmie psychologicznym, w którym grupa wybiera emocjonalne bezpieczeństwo zamiast faktów, a ochrona własnego wizerunku przez prezesa wygrywa z elementarną ludzką uczciwością i prawem pracy.

Nie jesteś w tym sam. Jeśli kiedykolwiek byłeś osobą wykluczoną z grupy, kozłem ofiarnym lub kimś, kto ucierpiał za mówienie prawdy prosto w oczy – pamiętaj, że Twój głos ma znaczenie.
Malwersacje, brak wypłat wynagrodzeń czy manipulacje rzekomą „kondycją psychiczną” to metody, które mają Cię uciszyć.

Pamiętajcie: róbcie notatki, piszcie protokoły i zbierajcie dowody :)

Dobrego popołudnia :)

youtube.com
u/Glittering-Title9156 — 3 days ago

@Psychonarcyz | Kim jestem?

Nazywam się Agnieszka Longa.

Przez ponad 30 lat byłam związana ze środowiskiem organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą psychologiczną i pedagogiczną dzieciom, młodzieży oraz osobom w kryzysach.
Na tym kanale opowiadam o tym, jak taka pomoc potrafi wyglądać od kuchni:
o mechanizmach, wypaleniu, gaslightingu, relacjach, systemowych problemach i rzeczach, o których rzadko mówi się publicznie w świecie NGO.

Nie interesują mnie sensacje ani internetowe nagonki.
Interesuje mnie człowiek, psychologia relacji i rzeczywistość, która często bywa dużo bardziej złożona niż oficjalne hasła i misje społeczne.

Jeśli interesuje Cię ta tematyka — zapraszam do subskrypcji kanału.

Możesz też wesprzeć moją niezależną działalność twórczą:
👉 https://cuplink.to/agalonga

Merytoryczne komentarze i własne doświadczenia są tutaj mile widziane.

Powodzenia w Waszych osobistych sprawach 🌿

youtube.com
u/Glittering-Title9156 — 6 days ago
▲ 100 r/warszawa

Przez 30 lat pracowałam w NGO. Dziś jako sygnalistka walczę o przetrwanie

Cześć Reddicie,

Nazywam się Agnieszka Longa.

Przez ponad 30 lat byłam związana ze Stowarzyszeniem ASLAN w Warszawie — jako pracowniczka, członkini organizacji i przez pewien czas także skarbniczka. Wierzyłam w misję pomagania dzieciom i rodzinom i przez większość życia traktowałam tę pracę jak coś znacznie więcej niż zwykłe zatrudnienie.

Z czasem zaczęłam jednak dostrzegać nieprawidłowości dotyczące m.in. finansów, sposobu zarządzania organizacją oraz traktowania pracowników. Przez lata próbowałam zgłaszać część tych problemów wewnętrznie, ale ostatecznie zdecydowałam się przekazać zawiadomienia do odpowiednich instytucji, m.in. KAS, PIP i prokuratury.

Moje zgłoszenia dotyczą m.in.:

  • sposobu rozliczania części darowizn i wkładów własnych,
  • kwestii związanych z wystawianiem faktur i rozliczeniami,
  • możliwego wykorzystywania zależności finansowych wobec pracowników,
  • oraz atmosfery, którą odbierałam jako mobbingową i zastraszającą.

Podkreślam, że są to kwestie zgłoszone przeze mnie do odpowiednich organów i oczekujące na ocenę oraz weryfikację.

Dlaczego piszę publicznie?

Bo mam poczucie, że osoby zgłaszające nieprawidłowości bardzo łatwo zostają same — finansowo, zawodowo i psychicznie.

Obecnie jestem w bardzo trudnej sytuacji życiowej.
Po zakończeniu pracy zostałam bez realnego zabezpieczenia finansowego, z problemami zdrowotnymi i wysokimi kosztami życia. Mój zasiłek chorobowy nie pokrywa nawet kosztów najmu mieszkania.

Nie publikuję tego posta po to, żeby kogokolwiek „zniszczyć”.
Chcę mówić o tym:

  • jak wygląda sytuacja sygnalistów w Polsce,
  • jak trudno jest zgłaszać problemy w organizacjach, z którymi człowiek był związany emocjonalnie przez dziesięciolecia,
  • i jak wysoką cenę może mieć powiedzenie „to nie jest w porządku”.

Piszę pod własnym imieniem i nazwiskiem i biorę odpowiedzialność za swoje słowa.

Jeśli ktoś chce zadać pytania — chętnie odpowiem.

reddit.com
u/Glittering-Title9156 — 14 days ago