u/Horror-Type145

I WILL BUY/BORROW 2.4 GHz ANTHENNA IN VIRGINIA AND WASHINGTON FOR STUDENTS COMPETITION

URGENT

Sorry if it breaks up the rules but it's very urgent :(( so hope mods understand.

Hi, we are the Polish student team competing in AAS cansat competition and we are in a big need for an antenna because our broke down. Unfortunately we are unable to buy it anywhere or get it with delivery on time.

We are willing to rent 2.4GHz directional (preferably between 5-15 dbi) antenna in Virginia. We can go anywhere. We will give it back at 9th of June when the competition ends. Without it we won't be able to compete :(

If someone has advice about other ways to get it we will also greatly appreciate it.

Thanks!

reddit.com
u/Horror-Type145 — 9 days ago
▲ 14 r/Polska

Jestem zmęczony wyścigiem szczurów w STEM

Studiuje na dobrej uczelni na jednym z najbardziej prestiżowych kierunków. Żeby się na nią dostać w liceum zakuwałem cały rok poświęcając swoje samopoczucie i zdrowie, mając nad głową patologiczną rodzinę i mocną depresję. Udało się , odetchnąłem z ulgą że napracowałem się i już będzie lepiej. NIE JEST LEPIEJ.

Ciężko pracuje na tej uczelni, moi znajomi z humanistycznych studiów mają 10 razy więcej czasu wolnego niż ja i 10 razy lepsze oceny. Ze względu na problemy psychiczne musiałem wziąć rok przerwy. Próg podskoczył na mój kierunek i nagle okazało się że wylądowałem z jedną z najgorszych średnich na roku (tym na który"spadłem", średnią mam taką niestety przez okres ciężkiej depresji na pierwszym roku). Staram się być proaktywny, biorę udział w kole naukowym , mam jakieś swoje sukcesy, biorę udział w pisaniu prac naukowych na dwie-trzy międzynarodowe konferencje, ale ludzie z którymi jestem na kierunku są wszyscy jakimiś bogami. Mitycznymi instancjami, wszechmogącymi fuzjami Alberta Einsteina, Jezusa Chrystusa i Optimusa Primea, którzy mają 30 godzin w dobie i nieskończone pokłady inteligencji i siły. Jakim cudem ci ludzie mają średnie powyżej 4,5, jakim cudem niektórzy mają średnie powyżej 4 , zdają wszystko w pierwszym terminie, jeżdżą na zawody i na konferencję, robią wszystko na raz?? Jak da się to wszystko ogarniać jednocześnie mieszkając samemu, mając problemy psychiczne, rodzinne, albo prywatne zainteresowania?? W jaki sposób studiować i mieć oprócz tego ludzkie problemy?

Chciałem wierzyć że przyjdzie ten moment kiedy będę mógł powiedzieć dość, napracowalem się, zawalczyłem o swoją przyszłość, jestem w tej zawalczonej przyszłości i mogę odpocząć, ale nie. Teraz inzynierka, na dobrą magisterkę średnia, osiągnięcia naukowe, do dobrej pracy projekty, 30 lat doświadczenia i list rekomendacyjny od Sławosza i Karola Nawrockiego. W mojej branży jeszcze widełki zarobków zależą od tytułu naukowego nawet w prywatnych firmach. Czyli co jeszcze potem doktorat, a na magisterce osiągnięcia żeby się na niego dostać? Chce wierzyć że da się zachować zdrowy umiar, postawić gdzieś granicę, ale gdzie jest ta granica i jak mam ją stawiać jeśli razem ze mną w tym wyścigu biegną tysiące bogatych, pracoholicznych geniuszy?? Oni nie czują potrzeby przestać i odpuścić, żyją tymi studiami, praca jest dla nich esencją istnienia, albo są tak uzdolnieni że nie musi być a mimo tego mają niebywałe efekty. Conajmniej raz w tygodniu muszę sobie przypominać że oczekiwania jakie stawia mi moja uczelnia i branża wobec "wartościowego studenta i pracownika" nie są standardem. Cała moja rodzina i znajomi są ze mnie bardzo dumni, a ja czuję się jak bezużyteczny robak bo poprzeczka jest postawiona tak wysoko że olimpijczyk o tyczce nie doskoczy.

Coraz bardziej marzę o tym żeby sadzić marchew na jakiejś polskiej wsi, jestem już bardzo zmęczony i wszechobecny pracoholizm, gloryfikacja poświęcania życia dla studiów są dla mnie bardzo męczące. Potem jeszcze dostaje plaskacza w twarz od uczelni w postaci rekrutacji na terminy zajęć ćwiczeniowych po średniej z usosa, żebym jeszcze broń boże nie mógł sobie normalnie planu ustawić. Mam poczucie że cała moja uczelnia ekstatycznie kocha pracoholizm, albo wszyscy oprócz mnie są wybitnie inteligentni i radzą sobie bez problemowo.

Mam już serdecznie dość wyścigu szczurów w STEM.

reddit.com
u/Horror-Type145 — 16 days ago