Po pierwsze - żadnych podatków dla firm. Podatki płacą wyłącznie ludzie na UoPach i zleceniach. Ewentualnie firmy mogą płacić jakieś symboliczne 1-2% dochodu.
Po drugie - policja, szpitale, drogi, domy spokojnej starości - niczego nie finansujemy z publicznych pieniędzy (których mamy bardzo mało, bo firmy nie płaca podatków). Zamiast tego robimy inaczej:
Wpisujemy wszystkich przedsiębiorców na listę filantropów i dajemy jej jakąś śmieszną nazwe, np. "łatwogang". Masz problem - piszesz do kogoś od nich. Nie musisz od razu do inponstu albo Dino, to jest liga mistrzów. Bez umierającego dziecka nawet nie podchodź. Zamiast tego możesz napisać do jakiegoś lokalnego januszeksu. Np. potrzebujesz pomocy prawnej - wysyłasz smutny film na którym błagasz o pomoc. Jeśli taka firma ma akurat przestrzeń na zrobienie na tobie PRu, zgodzi się pomóc w zamian za wstawienie twojego zdjęcia z zapłakaną miną na swój profil. Ewentualnie odpisze, że nie dostaniesz wsparcia finansowego, bo w tym miesiącu kupiono już 2 hulajnogi dla ofiar wypadku samochodowego po amputacji nogi.
Potrzebujesz badań albo leków - to samo. Piszesz list, nagrywasz materiał, wysyłasz, na pewno ktoś cie wesprze, jeśli twoja osobowość i wyglad pasują do strategii marketingowej firmy.