Gdzie studiowaliście i jak oceniacie swój wydział / swoją uczelnię?
Tak w skali od 1 do 5, gdzie 1 oznacza "dno", a 5 "bardzo dobrze".
Myślę, że temat przydatny dla maturzystów, którzy szukają teraz informacji o studiach.
Tak w skali od 1 do 5, gdzie 1 oznacza "dno", a 5 "bardzo dobrze".
Myślę, że temat przydatny dla maturzystów, którzy szukają teraz informacji o studiach.
[effacé]
Pracowałam kiedyś w jednej firmie. Finansowo nie było źle (chociaż oczywiście bez UoP, ale to w tej branży częste), współpracowników miałam fajnych, ale ostatecznie stamtąd odeszłam przez szefów, bo już ich po prostu miałam dość. Firma pozująca na dużą agencję, ale tak naprawdę miała sporo z januszeksu.
No i kiedyś napisałam im opinię na GoWorku. Napisałam, co było ok, a co mi się nie podobało (konkretnie jakie zachowania szefów doprowadziły mnie do odejścia).
Jakoś tak ostatnio znowu zawędrowałam na tę stronę i odkryłam, że praktycznie wszystko, co było w tej opinii negatywne, zostało "usunięte przez administratora".
Jaki sens mają w takim razie te opinie, skoro wszystko negatywne jest usuwana? Czemu to ma służyć?
Zazwyczaj używam InPostu, kiedy wysyłam paczki, a kiedy mam jakieś dokumenty, to po prostu Poczty Polskiej, które wiele osób nienawidzi, ale jakoś zawsze mi te polecone dochodzą. Teraz jednak muszę wysłać paczkę do Danii, InPost takiej opcji nie ma.
Patrzę, mam najbliżej do automatu DPD. No to zamawiam.
Już kij tam, że z początkowych 69 złotych zrobiło mi się magicznie 199 zł po wypełnieniu wszystkich danych. Zapłacę, bo muszę szybko wysłać. Dostaję na maila kod nadania i etykietę.
Lecę do automatu. I ch... kod nie działa. Wklepuje kilka razy, ale automat ogłasza radośnie, że kod nieprawidłowy. Lecę do Żabki. Babka skanuje kod z etykiety i jej wyskakuje, że nie można wysłać.
Dzwonię na infolinię, no i się zaczyna. Odzywa się bot. Próbuję go przekonać, że chcę rozmawiać z konsultantem, ale bot jest uparty. Jak zacięta płyta powtarza, że może mi pomóc w sprawach, z której żadna nie jest moją.
Szukam w Google, czy da się to obejść. Ktoś gdzieś napisał, że jak powiem, że chcę złożyć skargę, to mnie przekieruje do menu głównego i tam można wcisnąć 0, żeby porozmawiać z człowiekiem. Próbuję jeszcze raz i rzeczywiście po wysłuchaniu kolejnych 10 minut pierdolenia bota, który próbuje mnie odesłać na stronę internetową do sekcji skargi, przełącza mnie na menu. Po kolejnych 10 minutach słuchania muzyczki odzywa się jakaś babka.
I jest tak samo niepomocna jak bot. Jej zdaniem wszystko działa, kod jest dobry. I że wg jej informacji nie próbowałam nadać paczki. Najpierw próbuje mnie przekonać, że pewnie źle wpisałam, potem, że to pewnie nie ich automat. Na co ja próbuję ją przekonać, że nie jestem debilem i potrafię rozpoznać automat DPD. Ostatecznie jedyną radę, którą dostałam, to żebym spróbowała w Carrefourze, bo może tam kod magicznie zadziała.
Czy ktoś z nimi wygrał? Czy da się coś z tym zrobić? Czy mam po prostu położyć lachę na moje 199 zł wydane i iść tę paczkę wysłać w placówce Poczty Polskiej?
EDIT
Udało mi się wysłać paczkę, chociaż kosztowało mnie to pół dnia zapieprzania z nią po mieście. W Carrefourze też paniom nie weszła, chociaż próbowały wbijać na różne sposoby. Po kolejnym kwadransie bezsensownego wiszenia na infolinii w końcu pojechałam do miejskiego oddziału DPD, a nie mam po drodze, musiałam dymać na drugi koniec miasta, no ale tam im jakoś magicznie ta paczka weszła i nikt nie wie czemu.
Dłuższe komentarze mile widziane. Jakie masz wykształcenie i gdzie pracujesz? Jeśli nie pracujesz w zawodzie, to dlaczego: z własnej woli czy po prostu nie znalazłeś\znalazłaś takiej pracy?