Supervisorka każe się wylogować podczas spotkania
Siema świry, ogólnie sprawa wygląda tak, jestem na zleceniu, pracuje w call center gównie w sztywnych godzinach 8-16. Pracuje dopiero 1 tydzień a z tego co się dowiedziałam to raz w tygodniu supervisorki robią nam spotkanie dotyczące pracy tyle że… każą nam się wylogować na czas spotkania co rodzi myśli że nie dostane pieniędzy za ten czas. Pytałam się dziewczyny która pracuje dłużej niż ja czy dostaniemy za to kase to mi powiedziała że nie bo wylogowani jesteśmy i bo że takie życie. Przypuszczam ze to dlatego zeby produktywność nam nie spadała w systemie czy coś. W każdym razie co mogę zrobić w tym przypadku, przyjaciółka mi radziła abym postawiła sprawe jasno- albo mi obiecają że za ten czas dostane kase albo wychodze bo to nie jest coś co chce mi sie robić poza godzinami pracy. Przychodzę zarabiać pieniądze a nie charytatywnie wysłuchiwać co sie w zmieni w pracy. Hamuje mnie jedynie to że obecnie potrzebuje kasy a rynek pracy jest jaki jest więc nie bardzo mam możliwość wybrzydzania, przepuszczałam przez myśli że będą chciały mnie zwolnić lub będą mi wyrzuty robić z tego powodu. Jak podejść mogę do tematu? Zastanawia mnie to czemu nikt sie nie sprzeciwił tym spotkaniom bo to nie powinno tak wyglądać no chyba że się myle. Byłam na 1 takim spotkaniu i bałam sie wyjść więc zostałam do końca pracy- to było półgodzinne spotkanie