Skandaliczne zachowanie linii lotniczej Wizzair
Cześć!
Wczoraj, t.j. 20 maja mięliśmy zrobić sobie z narzeczoną krótki urrlop w Barcelonie. Obydwoje jesteśmy osobami niewidomymi, a narzeczona miała podróżować ze swoim psem przewodnikiem.
Po zrobieniu rezerwacji wysłaliśmy potrzebne dokumenty na specjalny adres E-mail przeznaczony do takich zgłoszeń. Wysłaliśmy paszport psa a także certyfikat poświadczający jego przeznaczenie jako pies asystujący. Otrzymaliśmy potwierdzenie mailem i pojechaliśmy na lotnisku.
Na lotnisku dowiedzieliśmy się, że linia lotnicza nie wprowadziła naszej asysty specjalnej do systemu, a co gorsze nie wprowadzili tam psa. Prosiliśmy na lotnisku, aby w takim razie zrobili potrzebne zmiany. Pokazaliśmy maila i dokumenty, które wysłaliśmy. Obsługa lotniska skontaktowała się z linią lotniczą ale wedłóg nich nic nie dało się zrobić.
Sprawa skończyła się tak, że po długich pertraktacjach udało się przenieść nasz lot na dzisiaj za darmo, pies niestety musi zostać w domu. Wizzair na początku nie godził się na darmowy rebooking ale na szczęście pracownicy Okęcia szybko załatwili sprawę.
Straciłem dzień urlopu i pieniądze za wczorajszą noc w hotelu. Najbardziej bulwersuje mnie fakt, jak sama linia lotnicza podeszła do całej sytuacji.