u/mlodywerter2137

Pierwsza wizyta u endokrynologa

Hej,
pisałem już tutaj o moich wątpliwościach, co do hrt, ale szczerze - stwierdziłem, że zgadzam się z permanentnymi zmianami na testo i najgorsze co mogę zrobić to bać się i nie spróbować.
Mam już wszystko przygotowane na wizytę, która będzie za tydzień. Idę do doktor Anny Torskiej w Warszaffce przez luxmed, stąd moje pytanie —
Jak zachować się na pierwszej wizycie? Mam obawy, że mimo bycia polecanym fachowcem dla osób trans to będzie oceniająca i stwierdzi, że się nie nadaję, bo dalej wciąż bardzo przeżywam całe przedsięwzięcie. Jestem chyba okropnym przypadkiem syndromu impostora i nie wiem jak się tego pozbyć

reddit.com
u/mlodywerter2137 — 5 days ago

Obawy przed HRT

Hej,
jestem dość późnym FTM, bo byłem pewny na 100% dopiero w wieku 19 lat - wahałem się co do tranzycji w ogóle, bo mam chłopaka (który no, nie deklarował się ani gejem ani pan), jestem na st*diach medycznych (środowisko jest mocno ŚREDNIE) i kompletnie nie wiedziałem jak się za to zabrać.

Teraz, mając 20 lat, mam opinię od psychologa, jestem wyoutowany przed grupą znajomych i ćwiczę fizycznie, żeby choć trochę pozbyć się dysforii. Natomiast dalej nie radzę sobie z obrzydzeniem do swojego ciała, chociaż dni spędzone całkowicie na płaczu i bezsilności mam w gruncie rzeczy za sobą. Chcę iść do endokrynologa - mam już go wybranego, ale boję się zrobić badania, panikuję po prostu. Krępuje mnie USG piersi, narządów rodnych to w ogóle nie chcę wspominać, w dodatku znów muszę pilnować 1 fazy cyklu miesiączkowego, żeby zrobić drugą część badań, co dobija mnie niezmiernie.
Nawet jeśli uda mi się przezwyciężyć paniczny lęk i zażenowanie sobą to moje zmartwienia tyczą się również samych hormonów. Jedyne co w sobie lubię to moje włosy i cerę, którą zresztą udało mi się w miarę ogarnąć po latach batalii z trądzikiem. Dalej mam go na plecach, ale on się tak nie rzuca w oczy. Nie chcę stracić tych dwóch rzeczy, które pozwalają mi na jakąkolwiek akceptację siebie.

Prócz psychologa (który też kosztuje i nie stać mnie na częste wizyty) to nie mam w tym zakresie wsparcia. Nikt mnie nie rozumie, są to obawy określane jako błahe lub wymysł mojej paranoi. Robię research, ale to dalej jest czytanie i obcowanie z samym sobą. Czy ktoś przechodził przez coś podobnego i chciałby w komentarzach albo na jakimikolwiek innym komunikatorze pogadać ze mną o tego typu sprawach?

reddit.com
u/mlodywerter2137 — 27 days ago

żalpost o mastektomii

Hejka,
dość głupi wpis, ale bardzo chcę się wyżalić.
Jakie są sposoby na uzbieranie na topkę i proces tranzycji medycznej? Czy komukolwiek udało się rzeczywiście wesprzeć się zbiórką?

Od razu mówię, że jestem biednym studentem, w dodatku na zabierających czas i energię studiach, bo to stomatologia. Dość trudno mi jest pracować, bo nauki jest dużo, ja tez nie należę do najspokojniejszych osób i oceny przyprawiają mnie o dość duży stres. Staram się o stypendium dot. ocen, ale wiadomo - po przeczytaniu wymogów jest to diablo skomplikowane, a z moją wiarą w siebie trochę oddalam od siebie tę myśl. Jednakże samo stypendium to jedynie trochę ponad 8,5k łącznie - a topka - kosztuje dużo więcej. Mam już swoje oszczędności, z korepetycji też dorabiam, ale nie jest to zawrotna suma pieniędzy. Prócz topki dochodzi jeszcze przygotowanie do tego, kontynuacja pracy z psychologiem, którą już opłacam, z którym oczywiście się spotykam, dostanie HRT etc.

Korci mnie zbiórka, ale mam wrażenie, że rzadko kiedy osiągają one swój cel, w dodatku osobiście nie chcę od nikogo żebrać, mimo że dysforia jest dla mnie aktualnie nie do zniesienia, a myśl o stypendium i o tym, że nie mogę być pewny zdania wszystkiego na 100%, odbierają mi chęci do jakichkolwiek starań o lepsze jutro i samopoczucie.
Po prostu jestem w kropce, a najbliżsi po części mają dosyć i też kompletnie nie rozumieją tego, co czuję.

reddit.com
u/mlodywerter2137 — 3 months ago