Czy tylko ja mam wrażenie że w polsce (i ogólnie na świecie) jest więcej trans facetów niż trans kobiet?
Ogólnie to wiem że statystyki mówią że liczba trans facetów i trans kobiet jest dosyć zbalansowana, ale i tak zazwyczaj widzę więcej trans facetów niż trans kobiet. Np u mnie w szkole na około 500 osób jest od około 5 do 7 trans facetów a nie ma żadnej trans kobiety.
Wiem że to trochę głupie, ale co zrobić z tą myślą? To mnie troche przytłacza i przez to czuję że moja tożsamość płciowa jest fejkowa:/