Bindery, tape, passing
Cześć, znalazłem moją pierwszą poważniejszą pracę. Pracuję na budowie. Mam 17 lat. Nikt oprócz kolegi nie wie, że jestem trans, więc po prostu udaję, że jestem młodszy XDD i to chyba daje radę 💪🏾Problem jest z bindowaniem. Używam taśmy + bindera (wiem, że nie powinno się tak robić, ale to najlepsze rozwiązanie). Mam straszne odparzenia od kleju, rany do krwi. Czym to smarować? Pracuję 6 dni w tygodniu po 8-9 godzin. Smarowałem alantanem, ale to już nie daje rady. Może jakieś nieoczywiste tipy? Słyszałem, że można sypać talkiem i to coś daje. Przy okazji zapytam o bindery. Od zawsze miałem z iguana, ale chcę coś mocniejszego. Czy ktoś ma porównanie jakości GC2B, wonababi i underworks i inne tego typu (nie zależy mi na komforcie, ma po prostu dobrze działać) chętnie przyjmę rady jak być bardziej stealth w robocie. Fizycznie ciężko mi wyrobić ale mój pracodawca jest normalny więc daje mi fory. Nadrabiam uporem charakterem i zawziętością w robocie. Myślałem, żeby kupić koszule i w niej pracować zawsze to jakiś większy komfort a też pizdzi tam wiatrem. Bardzo chętnie przyjmę wszystkie tipy od starszych kolegów. Pozdrawiam