2 Lata bez alko, wygrałem życie
Siemka! 😄
Tak postanowiłem się trochę pochwalić. Dzisiaj stuknęły mi 2 lata bez alkoholu i powiem Wam jedno... kompletnie mi go nie brakuje. Ba, mam wrażenie, jakbym wygrał życie.
Mimo 35 lat na karku czuję się jak młody bóg. 😅 Zero zmuły, zero kaca, praktycznie cały czas mam energię do działania. Nie zawalam terminów, więc biznes kręci się naprawdę dobrze. W końcu mam też czas i chęci na rzeczy, na które kiedyś ciągle ich brakowało. Współtworzę klub planszowy, jeżdżę na sesje RPG, poznałem mnóstwo świetnych, niepijących ludzi i zwyczajnie cieszę się życiem.
Ale chyba największą zmianę widzę w swojej głowie. W końcu wyrzuciłem z niej tonę zalegającego jadu. Razem z alkoholem do kosza poleciało też moje stare życie i schematy, które mnie w nim trzymały. Dzisiaj żyję tu i teraz. Mam dużo więcej cierpliwości do świata, ale przede wszystkim do samego siebie.
I właśnie to jest dla mnie największa nagroda. Człowiek w końcu czuje się naprawdę wolny. Bez tych pieprzonych kajdan nałogu i bez tego ciągłego bata nad głową, który wyniszcza psychikę.
P.S. Często pojawia się pytanie, czy przeszkadza mi, że inni piją. Zupełnie nie. To ich wybór. Dla mnie alkohol stał się po prostu czymś całkowicie neutralnym. 🙂
Mam nadzieję, że ten post doda komuś motywacji. Dwa lata temu wydawało mi się, że takie życie jest poza moim zasięgiem. Dzisiaj wiem, że była to najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjąłem. ❤️💪