r/Antyklerykalizm

▲ 1.7k r/Antyklerykalizm+1 crossposts

A historical artifact from 1920 contradicts what the president claims about ‘God, Honor, and Fatherland’

The inscription "GOD HONOR Fatherland" was introduced as an element of the banners of military units of the Armed Forces of the Republic of Poland by the provision of Article 14(3) of the Act of 19 February 1993 on the emblems of the Armed Forces of the Republic of Poland

u/Gamebyter — 6 days ago

Metoda na Jezuska, czyli stary numer w nowym opakowaniu. Jak ewoluują nasze mitologie

Gdyby spisać historię kontaktów człowieka z tym, co nieznane, okazałoby się, że od tysiącleci wałkujemy dokładnie ten sam scenariusz. Zmieniają się tylko scenografia, kostiumy i język, którym próbujemy opisać to samo pragnienie: dotknięcia czegoś, co wykracza poza nasz ciasny, materialny świat.

Patrząc na opowieść o chrześcijaństwie z perspektywy kulturowej, trzeba przyznać jedno: koncepcja Boga, który przywdziewa ludzkie ciało, schodzi na ziemię i jada z ludźmi chleb, to wcale nie był żaden rewolucyjny zwrot akcji. To po prostu kolejny etap bardzo długiej ewolucji – coś na kształt starożytnego kontaktu trzeciego stopnia.

Świetnie widać to w popkulturze i ekranizacjach klasyki, choćby w Odysei. Kiedy na ekranie pojawia się Atena, rzadko objawia się w pełnym, oślepiającym blasku swojej boskości. Zamiast tego przyjmuje ludzką postać – staje się Mentorem, Mentesem albo przypadkowym przechodniem. Przechadza się wśród ludzi, szepcze sugestie do ucha, podpowiada decyzje i pociąga za sznurki z ukrycia. Grecy i Rzymianie doskonale znali pojęcie teoksenii. Zeus z Hermesem lubili wkładać łachmaniarskie szaty, pukać do drzwi śmiertelników i sprawdzać, kto ich przyjmie, a w Indiach koncept Avatāra działał od wieków. Bóg w ludzkiej skórze był dla starożytnych konceptem absolutnie naturalnym.

> Chrystus między ludźmi nie był jakimś rewolucyjnym know-how, tylko sprawdzonym „modelem subskrypcyjnym”, dobrze już znanym sposobem na zdobycie trochę kaski od tych, którzy dadzą się wprowadzić w ten „ekosystem”.

Co ciekawe, ta historia wcale nie zatrzymała się dwa tysiące lat temu. Mechanizm ewoluował dalej:

  • Od fizycznego gościa do wizji: W średniowieczu Bóg przestał chodzić w sandałach po ziemi na stałe. Zastąpiły go krótkie, efemeryczne objawienia – postaci na chmurach czy komunikaty przekazywane dzieciom w Lourdes i Fatimie.
  • Od wizji do głosu w głowie: Oświecenie i protestantyzm przeniosły ten kontakt jeszcze głębiej – w przestrzeń sumienia i indywidualnego doświadczenia.
  • Od głosu do technologii: W XX i XXI wieku, gdy nauka zdemistyfikowała niebo, dawny Bóg w ludzkiej postaci błyskawicznie przebrał się w kombinezon przybysza z obcej galaktyki albo twórcy programu w teorii symulacji.

Można powiedzieć, że to jest taki never-ending rebranding tego samego zjawiska. W dobie sztucznej inteligencji i algorytmów znów szukamy „bóstwa z ludzką twarzą”. Interfejsy generatywne mówią do nas ludzkim głosem, odpowiadają empatycznie i udają bliskiego doradcę – dokładnie tak, jak Atena udawała Mentora.

Dlaczego ten sam schemat działa od tysiącleci? I tu dochodzimy do najciekawszego wątku: naszej potężnej, niemal ewolucyjnej skłonności do podążania za autorytetem z zewnątrz i... bycia manipulowanymi.

Ludzki umysł nie znosi próżni. Mamy organiczną potrzebę wierzyć, że istnieje ktoś wyżej – ktoś, kto zna odpowiedzi, ma plan i zwolni nas z ciężaru pełnej odpowiedzialności za nasz los. Niezależnie od tego, czy obietnicę zbawienia lub prowadzenia składa antyczne bóstwo w przebraniu, wędrowny kaznodzieja, lider sekty ufonautów, czy cyfrowy asystent w smartfonie – mechanizm psychologiczny jest identyczny.

Dajemy sobą manipulować, bo obietnica „kontaktu” daje poczucie bezpieczeństwa. Łatwiej uwierzyć, że potężna siła schodzi do nas w znanej, ludzkiej postaci, by podać nam dłoń, niż pogodzić się z myślą, że na tym wielkim kosmicznym pustkowiu jesteśmy zdani wyłącznie na siebie, a rządzą tu nie bogowie, tylko kupka super bogatych psycholi, żeby nie wymieniać nazwisk.

I chyba właśnie dlatego ten stary numer wciąż sprzedaje się tak doskonale.

reddit.com
u/AffectionateBasket74 — 4 days ago
▲ 19 r/Antyklerykalizm+1 crossposts

Chcą nowego hymnu Polski. Kancelaria Prezydenta odpowiada

Wnioskodawca zwraca się o "przywrócenie najstarszego hymnu narodu polskiego" — "Bogurodzicy", którą uznaje za jeden z najważniejszych zabytków polskiej kultury. W uzasadnieniu podkreśla jej wielowiekowe znaczenie dla historii Polski.

fakt.pl
u/Gamebyter — 5 days ago
▲ 6 r/Antyklerykalizm+1 crossposts

Ksiądz gwarantował "głową", że nie będzie eksmisji. Zaplanowano już drugą

Pani Sandra ma zostać eksmitowana z Osiedla Maltańskiego w Poznaniu i przenieść się do pokoju o powierzchni 10 mkw. Byłaby to druga eksmisja z terenu, który Archidiecezja Poznańska sprzedała deweloperowi za 421 mln zł. Wcześniej proboszcz zapewniał, że eksmisji nie będzie. Pełnomocnik właściciela terenu nazywa tę sprawę "sytuacją ekstremalnie trudną".

finanse.wp.pl
u/Gamebyter — 4 days ago
▲ 189 r/Antyklerykalizm+1 crossposts

Karol Nawrocki thunders at the parade in Warsaw. "God, Honor, Homeland, not SAFE"

- We must be convinced that the Polish army does not need foreign-language adjectives to define and evaluate themselves. We must be aware that "God, Honor, Homeland" has been written on the banners of the Polish Army for centuries, not SAFE," said President Karol Nawrocki during the celebration of the Polish Army Day in Warsaw.

wiadomosci.onet.pl
u/Gamebyter — 7 days ago

Boskie Naziemiozstąpienie

Bądźcie pochwaleni. Jestem twórcą tego suba i aktualnie chilluję sobie w zaświatach z dala od mediów społecznościowych. Wpadłem na chwilę zobaczyć jak tam i trochę się zdziwiłem, że ten sub w ogóle jeszcze dycha.

Macie jakieś uwagi i skargi na moderatorów albo chcielibyście coś tutaj zmienić? A może potrzebujecie aby kogoś nowego kanonizować na to stanowisko?

PS. Nie musicie mnie ukrzyżowywać, sam umiem trafić z powrotem do siebie.

reddit.com
u/RainNightFlower — 5 days ago

Tragedia na Węgrzech. Polityk z Podkarpacia ocalał, bo nie wsiadł do autokaru

– Miałem z nimi wszystkimi jechać. Myślę, że opatrzność jednak czuwa nade mną – wyznał Wiesław Dudek w rozmowie z Polsat News. Radny z podkarpackich Siedlisk w ostatniej chwili zrezygnował z wyjazdu z powodów rodzinnych. O wypadku dowiedział się jako jedna z pierwszych osób, gdy o świcie odebrał telefon od ocalałego znajomego.

fakt.pl
u/Gamebyter — 5 days ago