r/MinecraftSerweryPL

▲ 3 r/MinecraftSerweryPL+1 crossposts

Admin z ego większym niż spawn

Kiedy admin na serwerze Minecrafta mówi „gram normalnie”, ale ma /vanish, /tp /gm1 i kolegów w topce...

Nie wiem, czy to tylko moje doświadczenie, ale na polskich serwerach Minecrafta często nie zabija gry ani lag, ani słaba ekonomia, ani nawet to, że po dwóch tygodniach każdy ma już set z netheritu. Najczęściej serwer zabija moment, w którym administracja przestaje być administracją, a zaczyna grać jak np. zwykła gildia… tylko że z komendami.

Wykluczmy oczywiście sytuacje, gdzie administracja gra sobie uczciwie, nie nadużywając komend i itemów. To dalej Minecraft, każdy chce coś zbudować, pokopać, wejść na event, pogadać z ludźmi na Discordzie. Przecież po coś ci ludzie muszą siedzieć na serwerze, a najlepszą motywacją jest np. budowanie i po prostu gra. Problem zaczyna się wtedy, kiedy mały diabełek z tyłu głowy podkusi "hej przecież masz dostęp do /tp, /vanish, logów, cofania itemów, sprawdzania skrzynek i „ostatecznej interpretacji regulaminu”, ty tu rządzisz..."

Najczęściej zaczyna się to tak:

- Ktoś z ekipy admina „przypadkiem” wie, gdzie ktoś ma bazę.

- Ktoś dostaje bana za toxic, ale kolega moderatora za dokładnie to samo dostaje tylko „dobra, ogarnij się”.

- Ktoś zgłasza kradzież, administracja mówi, że „nie cofamy itemów”, a dzień później okazuje się, że znajomemu z topki jednak cofnięto cały ekwipunek, bo „była wyjątkowa sytuacja”.

- Ktoś wygrał walkę na evencie, ale potem wynik jest anulowany, bo podobno „było nie fair”, chociaż nikt nie potrafi powiedzieć, co dokładnie było nie fair.

- I mój ulubiony klasyk: admin pisze na czacie jak zwykły gracz, prowokuje ludzi, wdaje się w kłótnie, a jak ktoś mu odpowie trochę ostrzej, to nagle wraca jako „administracja” i zaczyna straszyć mutem albo banem. I tu od razu nasuwa się wskazówka, jeśli widzicie coś takiego, uciekajcie z takiego serwera = Admin ego top. To jest ten moment, w którym serwer przestaje być wspólnym światem, a zaczyna być prywatnym podwórkiem jednej grupki.

Najgorsze jest to, że często nie dzieje się nic wielkiego od razu. Nie ma jednego momentu typu „dobra, serwer upadł”. To raczej powolne psucie klimatu. Ludzie zaczynają mniej pisać na czacie. Przestają zgłaszać błędy, bo i tak usłyszą, że „nie podoba się, to nie graj” (XDDD).
I nagle z serwera, który miał być np. fajnym survivalem na kilka miesięcy, robi się miejsce, gdzie online siedzą głównie admini, ich znajomi i dwie osoby AFK przy farmie trzciny.

Na polskich serwerach bardzo często problemem jest też to, że właściciel chce być wszystkim naraz: graczem, sędzią, event managerem, ekonomistą, policją, marketingowcem i królem serwera. Tylko że tego się zwykle nie da pogodzić. Bo jeśli grasz normalnie i masz swoją ekipę, to prędzej czy później ktoś z zewnątrz będzie miał wrażenie, że nie startuje z tego samego poziomu.

Bo skąd gracz ma wiedzieć, że ktoś nie dostał itemów z kreatywnego? Wyobraźcie sobie sytuację, gdzie budujecie domek, a na chacie wyskakuje powiadomienie "gracz ADMIN xyz zabija GRACZ xyz". Trochę podejrzane XD. Wielokrotnie widziałem coś takiego na najróżniejszych serwerach przez ostatnie parę lat.

I jasne, czasem gracze też przesadzają. Warto patrzeć z każdej perspektywy na wszystkie tematy, bardzo lubię obiektywizm (a przynajmniej staranie się być obiektywnym, bo zawsze się przemyca trochę subiektywizmu). Są ludzie, po każdym rollbacku piszą, że serwer jest ustawiony, a jak przegrają walkę, to od razu musi być cheater albo kolega administracji, albo Admin dawaj itemy. To też znamy. Ale właśnie dlatego dobra administracja musi być bardziej przejrzysta niż zwykły gracz. Bo jak admin zaczyna odpowiadać emocjami na emocje, to robi się z tego szkolna drama, tylko z pluginami.

I chyba dlatego temat tak często wraca. Bo prawie każdy, kto grał dłużej na polskich serwerach, ma w głowie przynajmniej jedną historię typu: „był fajny serwer, ale potem admini zaczęli kręcić coś pod siebie i wszystko się rozpadło”. Nie trzeba nawet robić dramy. Czasem wystarczy, że ludzie przestają ufać.

A jak gracze przestają ufać administracji, to żaden nowy tryb, event, crate key, drop z kamienia ani „wielka edycja już w sobotę” tego nie uratuje. I to niestety święta prawda.

Dlatego jak ktoś szuka nowego serwera, to serio warto patrzeć nie tylko na online, spawn i opis trybu. Warto sprawdzić, czy serwer nie wygląda jak pay-to-win, czy administracja normalnie rozmawia z graczami, czy regulamin ma sens i czy nie ma klimatu „nasza paczka kontra reszta”. Standardowo przy temacie serwerów zachęcamy do sprawdzania naszej strony**:** serweryminecraft24.pl. Da się tam znaleźć polskie serwery opisane jako bez P2W, oraz sprawdzić realne opinie graczy na dany serwer - trochę jak trustpilot, ale dla serwerów :p

Dzisiaj zachęcę was trochę inaczej do dyskusji. Wymieńcie nazwę serwera, będź serwerów, które idealnie opisują ten problem. Ja zaczynam pierwszy w komach 😃

reddit.com
u/StringGloomy6175 — 12 days ago