r/lewica

Wojna na lewicy. Czy partia Razem dogada się z Tuskiem?
▲ 3 r/lewica

Wojna na lewicy. Czy partia Razem dogada się z Tuskiem?

„Podział lewicy według klucza «popieramy Tuska czy nie» jest fundamentalny i przesądzi o osobnych startach. Zresztą ze strony Razem pójście na wspólnej liście byłoby nierozsądne. Nie po to nie wchodzili do rządu, by na ostatniej prostej układać się z lewicą, którą krytykują za «koryciarstwo». Jeśli sondaże wskazują, że są blisko progu wyborczego, to moim zdaniem, zaryzykują samodzielny start” – twierdzi prezes Klubu Jagiellońskiego w audycji „Sabat symetrystów”.

Paweł Musiałek był gościem Grzegorza Sroczyńskiego w „Sabacie symetrystów”

9 października 2026

Ludzie o tych samych poglądach zwalczają się najbardziej

Zapytany o zaostrzenie konfliktu między lewicami Paweł Musiałek stwierdził:

– Jest rzeczą oczywistą, że spór między Nową Lewicą a Razem musi być spektakularny. Obie formacje walczą bowiem o ten sam elektorat. To zupełnie naturalne, że ludzie o podobnych poglądach ideowych ścierają się najostrzej, bo ubiegają się o te same głosy.

Pojawia się jedynie pytanie, czy najlepszą formą rywalizacji z Razem jest dawanie im pretekstu do pojawiania się w mediach i udostępnianie im mikrofonu, co pozwala im zabłysnąć.

– Dla Nowej Lewicy najbardziej pożądany jest scenariusz, w którym pokazują różnice między sobą a Razem, ale nie stwarzają sytuacji zmuszającej dziennikarzy do pytań kierowanych do polityków Razem. A to właśnie zrobiła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk – kontynuował.

W polityce kluczowe są personalia

– Jednej listy oczywiście nie będzie. Z jednej strony Razem wierzy, że może samodzielnie przekroczyć próg wyborczy, ale jest też ważniejszy powód. W polityce, szczególnie polskiej, kluczowa bywa nie zbieżność ideowa, lecz stosunek do konkretnych ludzi. To relacje personalne często definiują tożsamość polityczną. Powinno być oczywiście odwrotnie: najpierw poglądy ideowe, a z nich wynikające kwestie personalne. W Polsce jest na odwrót.

Podział lewicy według klucza „popieramy Tuska czy nie” jest fundamentalny i przesądzi o osobnych startach. Zresztą ze strony Razem pójście na wspólnej liście byłoby nierozsądne. Nie po to nie wchodzili do rządu, by na ostatniej prostej układać się z lewicą, którą krytykują za „koryciarstwo”. Jeśli sondaże wskazują, że są blisko progu wyborczego, to moim zdaniem, zaryzykują samodzielny start – stwierdził.

Tusk a jedna lista

– Podstawowe pytanie brzmi: czy z punktu widzenia Donalda Tuska jedna lista z Lewicą jest wariantem optymalnym? Można postawić tezę, że ten scenariusz budzi pewne wątpliwości. Korzyści są zrozumiałe. Mechanizm systemu d’Hondta daje dużej liście premię. Są jednak argumenty wskazujące na problematyczność takiego rozwiązania.

Weźmy chociażby PSL. Gdyby Stronnictwo miało startować na jednej liście z Koalicją Obywatelską, to pod warunkiem, że bez Lewicy, inaczej oznaczałoby to dla nich anihilację. Pamiętamy ostrą krytykę ze strony wyborców PSL po wspólnym starcie z Lewicą w wyborach do Europarlamentu, co nie przyniosło wówczas dobrego wyniku.

Szeroka lista obejmująca tak różne formacje i głosy może też zniechęcać część wyborców do pójścia do urn. To pierwsza okoliczność, która sprawia, że wspólna lista z Lewicą nie jest przesądzona – stwierdził Musiałek.

– Jest też drugi argument, a mianowicie pytanie: czy z punktu widzenia Donalda Tuska przekroczenie progu wyborczego przez partię Razem jest korzystne? Poprzednim razem premier nie wziął ich do rządu, bo nie musiał. Mógł stworzyć koalicję bardziej zwartą i mniej uciążliwą. Wiedział, że Czarzasty jest dużo bardziej skłonny do ustępstw niż „razemki”, które są jak kundelki, nieduże, ale bardzo głośno szczekają.

Więc w tamtej sytuacji Tusk ich nie wziął. Jeśli jednak w przyszłości będzie zmuszony wziąć ich na pokład, bo to właśnie Razem da mu większość parlamentarną, to sprawa będzie wyglądać inaczej. Tusk wie oczywiście, że to oznacza konkretny koszt i konieczność zagwarantowania im pewnych spraw. Wolałby tego uniknąć, ale zmuszony sytuacją przedłoży porozumienie z Razem nad oddanie władzy prawicy – podsumował prezes Klubu Jagiellońskiego.

klubjagiellonski.pl
u/BubsyFanboy — 5 days ago