"Rant" na pieszych
Wiem wiem znowu przyszedłem narzekać, wybaczcie 😅
Naszła mnie rozkmina, ciepło się zrobiło to odkopałem rower i postanowiłem pojeździć trochę. Jadę sobie na spokojnie ścieżką rowerową obok chodnika a przede mną idzie jakaś parka, kulturalnie dzwonię dzwonkiem (raz, nie katuję dzwonka jeśli to nie jest potrzebne) zachowując odpowiednią odległość a w odpowiedzi słyszę, że jestem "je*any pe*alarz" i nie jest to jednorazowa sytuacja bo już kilkukrotnie mi się przydarzyła. Tak się zastanawiam jak to jest, narzekamy wszyscy (bo sam wyjątkiem nie jestem), że rowerzyści czy hulajnogarze jeżdżą po chodnikach czy ulicach zwłaszcza jak jest dostępna ścieżka rowerowa ale nie rozumiem dlaczego ludzie idący po ścieżce rowerowej rzucają się do rowerzystów którzy jadą zgodnie z prawem wytyczoną dla nich ścieżką? I rozumiem jeśli po jednej stronie ulicy jest ścieżka rowerowa a po drugiej jest chodnik (bo mam takie rozwiązanie w okolicy), że pieszy może obrać ścieżkę rowerową bo jest wygodniej czy coś ale jeśli jest ścieżka obok chodnika to dlaczego masz do mnie problem skoro to Ty źle idziesz? I sam nie jestem idealny ale jeśli popełnię błąd to biorę to na siebie a nie robię awantury.
Żeby nie było, że hur dur tylko piesi źli i niedobrzy to minąłem gościa który na rowerze jechał ulicą obok której była ścieżka rowerowa xD