u/EnvironmentalCold653

I’m 21, working in security in Poland and earning ~€2000–€2500/month. Should I stay or try to find a different path?

I wanted to ask for your seriously honest opinions because I have no idea what to do. I feel like I'm stuck, but at the same time I know I’m doing better than a lot of people my age no matter how that sounds

I have a low opinion of myself because of my job – Security, im 21. I have health conditions that prevent me from doing physical work. To be honest – it's a pathetic?job, so I'm probably not making much money. Yes and no. It's a very quiet and peaceful building, and I'm actually friendly with all the employees, with no bullying etc. I work 230 hours a month, which gives me to nearly 2000€ (its like 2x minimum wage in my country) I also work another job once a week and my final salary is like 2500€(2.5x) I think this is an incredible result, disproportionate to the effort put in. The hours sound brutal, 250 hours? What the heck. However, that's only 13 or 14 working days. Two weeks for myself, especially since 90 hours of 250 is sleep. I've been working here for a while now, and honestly, I can't see myself anywhere else. I have no plan, and nothing in particular interests me. I've lost the last few years due to medical treatment, and I failed my high school exams. I spend all my free time playing on the computer with friends. I'm obsessed with healthy eating and taking care of myself, so at least I'm not a complete loser. This doesn't change the fact that I see my family are not proud of my job, not to mention how hard it is for me to answer the question "what do you do?" on an app like Tinder. What would you do if you were me? Should you ignore it considering the salary, or should you look for "yourself"?

reddit.com
u/EnvironmentalCold653 — 6 days ago

Praca w ochronie klasa czy obciach

Chciałem zapytać o waszą serio szczera opinie bo nie mam pojęcia co robić, czuje że stoję w miejscu a jednocześnie wiem, że trzymam się lepiej od rówieśników jakkolwiek by to nie brzmiało.

Mam słabe mniemanie o sobie przez miejsce pracy - Ochrona, będąc młodym (poniżej 25roku życia). Fakt faktem mam schorzenia zdrowotne które uniemożliwiają mi pracę fizyczną. Do rzeczy - cieciówka więc pewnie słaby hajs.. Tak i nie. Bardzo spokojny obiekt, ze wszystkimi pracownikami się wręcz przyjaźnie, 0 mobbingu itp. Trzaskam po 230h co przekłada się na blisko 7k netto. Dodatkowo dorabiam w innej pracy raz w tygodniu i koncowo wyciągam z 8 9k w łapę. Uważam że to niesamowity wynik, nieproporcjonalny do włożonego wysiłku. Godziny brzmią brutalnie fakt - 250h? w ch**. Jednak to jest raptem 13 czy 14 dni roboczych.. 2 tygodnie dla siebie, szczególnie, że dobre 90h to jest sen. Dłuższą chwilę już tu pracuje i szczerze nie widzę się w żadnym innym miejscu, nie mam dla siebie planu, nic szczególnego mnie nie interesuje. Parę ostatnich lat mi uciekło z powodu leczenia, mature zawalilem. Cały wolny czas spędzam na napieprzaniu w komputer ze znajomymi. Z plusów mam bzika na punkcie zdrowego odżywiania, i dbaniu o siebie więc chociaż nie jestem ulanym cieciem. Nie zmienia to faktu, że widzę, że rodzina krzywo patrzy na moją robotę, nie wspominając jak ciężko przez gardło mi przechodzi odpowiedź na pytanie "czym się zajmujesz?" na jakiejś aplikacji pokroju Tinder. Co byście zrobili na moim miejscu? Olali to zważywszy na zarobki czy szukali "siebie"?

reddit.com
u/EnvironmentalCold653 — 6 days ago