u/Konrad_Pietruszka

ATH na uranie - wkraczamy w kolejny etap hossy

ATH na uranie - wkraczamy w kolejny etap hossy

Nawiązując do mojego wczorajszego wpisu: już oficjalnie, czerwcowa cena long-term uranu wyniosła 95,5 USD/funt.

https://www.cameco.com/invest/markets/uranium-price

Zatem mamy ATH na long-termowych cenach uranu! :)

Ale... Co warto podkreślić: mówimy o ATH w ujęciu nominalnym.

Od szczytu hossy z 2007 roku minęło już trochę czasu. Biorąc pod uwagę inflację przez cały ten okres, long-termowa cena uranu musi wynieść ok. 154 USD/funt, abyśmy mówili o ATH w ujęciu realnym.

Czyli realnie wciąż daleko jest do poziomów z 2007 roku, a więc jeśli dotychczas nie zainteresowaliście się inwestycją w uran, to nadal jest na to czas. W przyszłym tygodniu szerzej się do tego odniosę na IndependentTrader.pl gdzie przez ostatnie lata zamieszczałem aktualizacje sytuacji na tym rynku.

reddit.com
u/Konrad_Pietruszka — 3 days ago

Donald Trump - prezydent, czy daytrader?

Według analizy Financial Times, Donald Trump dokonał ponad 22 000 transakcji giełdowych w 2025 roku. Jego poprzednik, Joe Biden, przeprowadził 13 takich transakcji w ciągu czterech lat. W swojej pierwszej kadencji Trump wykonał 517 transakcji.

https://preview.redd.it/xsp0ph4kzsah1.png?width=544&format=png&auto=webp&s=c457907a220094982edad1a05f79c330dfa5b717

22000 = średnio ok. 60 dziennie!

Ciekawe, jaki odsetek transakcji D. Trumpa (zarówno tych z ubiegłego, jak i bieżącego roku) dotyczy aktywów powiązanych z cenami surowców. ;)

reddit.com
u/Konrad_Pietruszka — 4 days ago

Cameco - problem czy okazja?

Ważna informacja dla akcjonariuszy Cameco, albo osób, która mają te spółkę na celowniku.

Firma poinformowała, że musiała wstrzymać wydobycie w kopalni Cigar Lake (jedno z największych i najważniejszych aktywów uranowych na świecie) z powodu problemów w młynie McClean Lake.

McClean Lake należy do Orano (jeden z największych na świecie podmiotów zajmujących się wydobyciem uranu, produkcją paliwa jądrowego i usługami dla elektrowni atomowych).

Zakład McClean Lake ma problemy operacyjne z instalacją kwasu siarkowego, co spowodowało jej wyłączenie w celu przeprowadzenia napraw. Orano pracuje obecnie nad ponownym uruchomieniem instalacji oraz analizuje możliwości pozyskania kwasu siarkowego z alternatywnego źródła, zanim dotrą części zamienne potrzebne do naprawy.

Według Cameco, zdarzenie to nie powinno wpłynąć na szacowaną produkcję na ten rok: 17,5 - 18 mln funtów U₃O₈.

Jednak jeśli nie uda się rozwiązać problemu, tak szybko jak się przewiduje, to efektem może być mniejsza podaż uranu na rynku, czyli wzrost cen surowca.

Może to chwilowo obniżyć notowania Cameco, ale pamiętajmy, że Cameco jest na tyle dużym graczem na tym rynku, że spółka może odbić sobie to z nawiązką, jak ceny uranu podskoczą.

Warto obserwować uważnie.

reddit.com
u/Konrad_Pietruszka — 5 days ago

Niesamowite, jak rynki surowcowe ewoluują na naszych oczach

Jednym z mniej oczywistych skutków wojny na Bliskim Wschodzie, a konkretnie zamknięcia Cieśniny Ormuz był szok podażowy, do którego doszło na rynku siarki. Siarka - nudny, praktycznie pomijany na co dzień surowiec... Do czasu, aż nagle się okazało, że bez siarki zaczyna brakować np. kwasu siarkowego niezbędnego do produkcji miedzi czy niklu - metali istotnych dla globalnych trendów pchających ludzkość do przodu.

Minęła chwila czasu, jak zwracałem Wam tutaj uwagę na problemy rynku siarki, dlatego wracam z ciekawym update'm.

Właśnie przeczytałem na http://miningweekly.com, że:

"Chiny chcą w tym roku wprowadzić pierwsze kontrakty futures na siarkę. Według źródeł ma to pomóc firmom lepiej zabezpieczać się przed dużymi wahaniami cen oraz dać Chinom większy wpływ na to, jak kształtują się ceny siarki na światowych rynkach. To ważny surowiec dla górnictwa i rolnictwa, więc możliwość handlu kontraktami ma ułatwić stabilizowanie kosztów w tych branżach."

Na marginesie, Polska jest producentem siarki, który może nie wypada najlepiej globalnie, ale w skali Europy prezentuje się całkiem dobrze (patrz - dołączony wykres).

Siarkę w Polsce produkuje m.in. KGHM, co sprawia, że spółka jest całkiem dobrze zabezpieczona na wypadek podobnych szoków podażowych na rynku siarki w przyszłości. KGHM dzięki własnej produkcji jest w stanie pokrywać własne zapotrzebowanie na ten surowiec.

Przy okazji, jak ktoś ma w portfelu KGHM, to o ile długoterminowo mógłbym wymienić wiele argumentów przemawiających za inwestycją w miedź, tak w perspektywie dni/tygodni możemy mieć większą cofkę na miedzi. Tutaj głównie opieram się na umacniającym się dolarze i narracji FED, co do podwyżek stóp, ale moje główne obawy budzi wysoka pozycja netto shortów na miedzi wśród Commercials, która prawie się nie zmieniła, podczas gdy ceny miedzi lekko się cofnęły.

u/Konrad_Pietruszka — 6 days ago

Energy Fuels - sytuacja wymaga ponownego spojrzenia na spółkę

Przez ostatnie lata dosyć intensywnie śledziłem spółkę Energy Fuels (Ticker: UUUU). Początkowo rozpatrywałem ją w kontekście inwestycji w uran. Firma dysponuje bowiem zakładem w USA, który w tamtym czasie skoncentrowany był przede wszystkim na pozyskiwaniu uranu z surowca pozostającego odpadem dla innych firm. Tym samym potencjalnie mogła tanim kosztem pozyskać cenny surowiec (w tej układance brakowało tylko jednego - odpowiednio wysokich cen uranu, co by umożliwiało monetyzacje swoich przewag rynkowych). Do tego dochodziły własne projekty wydobywcze, które rozwijała oraz licencje na przetwarzanie pierwiastków radioaktywnych, których brakowało konkurencji w USA, a Energy Fuels je miała. Potencjalnie mogła zatem przepuszczać przez swój zakład hałdy pozostałe po boomie uranowym z minionych dekad, które były problemem dla kolejnych rządów.

Z czasem, mając za sobą kilka lat bessy na rynku uranu, firma zaczęła podążać w kierunku dywersyfikacji. Obszarem, na którym się skoncentrowała (obok uranu pozostającego trzonem firmy) były Metale Ziem Rzadkich (REEs). Ich zakład bowiem, po pewnych usprawnieniach, mógł potencjalnie odzyskiwać wybrane REEs z urobku i zdecydowano, aby iść w tym kierunku. Sprzedali nawet jeden projekt uranowy, aby pozyskać środki na rozwój swoich planów związanych z REEs.

Z jednej strony była to rozsądna decyzja, bo choć uran od kilku lat zyskiwał na znaczeniu, to firma nie chciała już nigdy więcej opierać się na jednym źródle przychodu. Z drugiej zaś, moment zmian był dość niefortunny. Narracja wokół uranu zyskiwała uwagę, podczas gdy rynek metali ziem rzadkich notował krótkoterminowy spadek zainteresowania. W takim otoczeniu inwestorzy, którzy widzieli w firmie głównie ekspozycję na uran, zaczęli wątpić w to, czy Energy Fuels zarobi na hossie uranowej. Szczególnie, gdy ktoś nie znał bądź nie rozumiał perspektyw dla metali ziem rzadkich. Wyprzedawano akcje firmy, a kurs spadał na tle reszty branży uranowej, co tylko napędzało dalsze spadki.

Ja akurat dość mocno je śledziłem i twardo obstawałem za tym, że długoterminowo Energy Fuels wykonuje rozsądny ruch. Przemawiała do mnie narracja, która rysowała wizję firmy multi-surowcowej, skupionej jednak na metalach bardzo znaczących dla globalnych trendów oraz bezpieczeństwa narodowego USA, czy szerzej - Zachodu.

W efekcie wielu strategicznie dobrych decyzji, firma z jednej strony korelowała nadal z cenami uranu oraz sentymentem na rynku tego metalu. Z drugiej zaś coraz mocniej korelowała z tym, co dzieje się w obszarze metali ziem rzadkich.

Dziś powiedziałbym, że Energy Fuels to już o wiele bardziej spółka z obszaru REEs niż uranu. Nawet stwierdzę, że jest jednym z kilku najważniejszych podmiotów, jeśli chodzi o kwestie uniezależniania się Zachodu od krytycznych pierwiastków z Chin. Tym niemniej, w spółce oraz w jej otoczeniu zaszły w ostatnich miesiącach ważne zmiany, które wymagają, aby ponownie obiektywnie na nią spojrzeć.

Zapraszam zatem do przeczytania mojej aktualizacji, w której podzielę się z Wami wnioskami i przewidywaniami dotyczącymi Energy Fuels.

Po pierwsze i najważniejsze - Mark Chalmers - wieloletni CEO Energy Fuels już nie jest jej prezesem. Odszedł na emeryturę, co zostało ogłoszone pod koniec lutego. Choć zastąpił go człowiek, który jest dobrze oceniany, to takie zmiany potrafią zrobić spore przetasowanie również jeśli chodzi o trzon akcjonariatu. Mówiąc krótko - część inwestorów porzuci spółkę, dlatego, że dotychczas utożsamiali ją z Markiem Chalmersem, którego znali i wiedzieli, jak konsekwentnym jest prezesem. Przyznam, że osobiście też była to zmiana, która sprawiła, że aktualnie wolę nie mieć Energy Fuels w swoim portfelu. Przyjąłem strategie: usiadź z boku i obserwuj.

Jednak Energy Fuels nie działa w próżni... poza zmianą u steru, kolejnych istotnych wydarzeń dostarczył nam rynek. I o tych zmianach piszę niżej.

Miejcie z tyłu głowy, że UUUU to dziś przede wszystkim spółka z branży REEs o dużym znaczeniu strategicznym dla USA / Zachodu. W tym kontekście, bardzo ważny jest news sprzed kilku dni. Mianowicie:

Ostatnio kraje G7 ogłosiły kilka bardzo ważnych decyzji dotyczących metali ziem rzadkich i innych surowców krytycznych. Przywódcy uznali, że Zachód zbyt mocno polega na jednym dostawcy, czyli Chinach i postanowili to zmienić. Do 2030 roku chcą ograniczyć zależność od jakiegokolwiek pojedynczego kraju do maksymalnie 60%, a później zejść nawet do 50%. To duża zmiana, bo dziś Chiny kontrolują większość światowego rynku przetwarzania tych metali.

G7 zapowiedziała też stworzenie wspólnej platformy, która ma pomagać w budowaniu nowych źródeł dostaw, rozwijaniu recyklingu oraz lepszym monitorowaniu rynku. W praktyce oznacza to więcej inwestycji w projekty wydobywcze poza Chinami, a także większą współpracę między państwami Zachodu. To pierwszy raz, kiedy G7 tak jasno i wspólnie mówi o potrzebie przebudowy łańcuchów dostaw.

Dla gospodarek Zachodu to sygnał, że era pełnej zależności od Chin dobiega końca, a dla firm działających w sektorze surowców krytycznych - że nadchodzi czas dużych inwestycji i zmian. Inwestycji w takie spółki jak omawiana Energy Fuels.

Swoją drogą, pamiętacie jak w jednym z wcześniejszych wpisów wspominałem, że Sprott otworzył ETF na spółki z obszaru metali ziem rzadkich, który pomija Chiny? - jeśli nie, to serdecznie zachęcam, aby go przeczytać. Wspominam o tym, bo to co zapowiedziała G7 to jest szerszy trend, o którym ja wspominam już od kilku lat, a powołanie wspomnianego funduszu (moment) też nie jest przypadkowe. Smart-money wie z wyprzedzeniem o pewnych politycznych inicjatywach i ten sam smart-money potrzebuje instrumentów, aby na tym zarobić. ;) Oczywiście jest na rynku ETF REMX, ale on ma w swoim portfelu spółki chińskie, które mogą oberwać na różne sposoby, jak napięcia na linii USA-Chiny będą rosły.

Ale... spółki Zachodnie z obszaru REEs też mogą oberwać, bo Chiny nie pozostają dłużne i z kolei z czymś takim mamy do czynienia obecnie.

Wczoraj, 22 czerwca, MP Materials i USA Rare Earth zostały wpisane przez Chiny na listę kontroli eksportu. Skutek jest ostrzejszy niż zwykła licencja: chińscy eksporterzy mają zakaz eksportu do tych firm towarów podwójnego zastosowania, a organizacje i osoby z dowolnego kraju nie mogą przekazywać im takich towarów pochodzących z Chin.

Jak zatem widzicie, kluczowe jest, aby spółki zachodnie, które działają w branży REEs po pierwsze posiadały technologię i zdolności, aby przetwarzać na Zachodzie REEs (separacja i rafinacja) a także, aby zapewniły sobie niezależny od Chin łańcuch dostaw surowca, który będą przetwarzać.

I tutaj wracamy do Energy Fuels. Jak już wspomniałem, firma ma zakład, który udoskonalany jest aby pozyskiwać REEs. Spółka ma już sukcesy na tym polu. Kluczowe jest jednak, aby posiadała ona stabilne dostawy monacytu (produkt, z którego można pozyskać REEs).

Energy Fuels od kilku lat buduje strategię, która ma uniezależnić firmę od dostaw surowców z Chin i pozwolić jej stać się jednym z głównych producentów metali ziem rzadkich w Ameryce Północnej. Klucz polega na pozyskiwaniu monacytu - minerału bogatego w pierwiastki ziem rzadkich - z miejsc, które są stabilne politycznie i niepowiązane z chińskim łańcuchem dostaw. Firma przerabia ten surowiec w swojej instalacji w White Mesa, gdzie może oddzielać i oczyszczać frakcje REE.

Jednym z najważniejszych kierunków stał się Madagaskar. To właśnie stamtąd Energy Fuels zaczęła sprowadzać duże ilości monacytu, ponieważ wyspa ma jedne z najbogatszych złóż tego minerału na świecie, a jednocześnie nie jest częścią chińskiej sieci przetwórczej. Madagaskar daje firmie dostęp do surowca wysokiej jakości, który można przerabiać w USA bez ryzyka geopolitycznego.

W praktyce oznacza to, że Madagaskar stał się dla Energy Fuels strategicznym filarem dostaw, pozwalającym firmie rozwijać produkcję metali ziem rzadkich w oparciu o własne, zachodnie łańcuchy dostaw. Dzięki temu Energy Fuels może rosnąć w sektorze REE w momencie, gdy USA i kraje G7 starają się ograniczyć zależność od Chin.

Tutaj jednak jest jedno ALE. Plan zależny jest od rządu Madagaskaru, który może w pewnym momencie postawić na rozwój własnych zakładów przetwarzania, aby więcej zarabiać na REEs. Innymi słowy, istnieje ryzyko, że Madagaskar wstrzyma eksport monacytu, lub go ograniczy, a to byłby cios dla strategii Energy Fuels.

Kończąc pomału, chciałbym jednak podkreślić, że rośnie znaczenie Energy Fuels, jakie spółka stanowi dla bezpieczeństwa USA, co bardzo mocno przemawia za tą spółką.

Energy Fuels w ostatnich dniach otrzymało duży rządowy kredyt wspierający rozwój amerykańskiego łańcucha dostaw metali ziem rzadkich. To element szerszej strategii USA, która ma ograniczyć zależność od Chin i zbudować własny, w pełni krajowy system pozyskiwania i przetwarzania surowców krytycznych. Środki mają zostać przeznaczone przede wszystkim na rozbudowę zakładów w White Mesa oraz zwiększenie mocy przerobowych w zakresie separacji pierwiastków ziem rzadkich.

Dzięki temu finansowaniu Energy Fuels może przyspieszyć projekty, które do tej pory rozwijała stopniowo, m.in. produkcję tzw. „heavy rare earths”, czyli najcenniejszych i najtrudniejszych do pozyskania metali. Rządowy kredyt jest też sygnałem, że Waszyngton traktuje firmę jako jednego z kluczowych graczy w budowie niezależności surowcowej USA. To ważne, bo Energy Fuels już teraz sprowadza monacyt z Madagaskaru i innych źródeł spoza Chin, a rządowe wsparcie pozwoli jej zwiększyć skalę tych operacji.

W praktyce oznacza to, że Energy Fuels staje się centralnym elementem amerykańskiej strategii REEs - firmą, która ma nie tylko przerabiać surowiec, ale też budować cały ekosystem dostaw, recyklingu i produkcji metali ziem rzadkich na terenie USA.

I teraz najnowszy news...

Energy Fuels poinformowało, że zawarło wiążącą umowę przejęcia spółki VAC (Vacuumschmelze), wycenionej na 1,9 mld USD. To ogromna transakcja, która całkowicie zmieni skalę działania firmy.

VAC to globalny producent magnesów trwałych opartych na metalach ziem rzadkich - czyli dokładnie tych komponentów, które są kluczowe dla silników elektrycznych, turbin wiatrowych, technologii wojskowych i elektroniki.

Przejęcie VAC sprawia, że Energy Fuels może stać się pierwszą zachodnią firmą, która kontroluje cały łańcuch dostaw REE: od wydobycia monacytu, przez separację pierwiastków, aż po produkcję gotowych magnesów. To coś, czego nie ma dziś ani USA, ani Europa - a co w praktyce jest zdominowane przez Chiny. Dlatego ta transakcja ma ogromne znaczenie geopolityczne i gospodarcze.

Podsumowanie

Wyżej opisałem, jak moim zdaniem należy patrzeć na Energy Fuels. Pamiętajcie jednak, że firma nie jest jednak bez wad. Do największych ja osobiście zaliczam patologiczne rozwadnianie akcji (załączony wykres). Osobiście nie mam tej spółki w portfelu, ale mam ją zdecydowanie na celowniku. Dzieląc się z Wami moimi spostrzeżeniami mogę przy okazji sprawdzić, jakie są luki w moim myśleniu. Dajcie znać co myślicie o tej spółce i o rynku REEs.

https://preview.redd.it/3gekbqaz819h1.png?width=2235&format=png&auto=webp&s=53707ad87a605d25d31ed247e0c3755c71dd2cb9

Planuję kolejne analityczne wpisy, dlatego zachęcam do obserwowania i udziału w dyskusji :)

reddit.com
u/Konrad_Pietruszka — 13 days ago

Rynek uranu - ważny update

Wielka Brytania podpisała z Ukrainą umowę wartą 210 mln funtów na dostawy nisko wzbogaconego uranu (LEU) dla ukraińskich elektrowni jądrowych.

Dostawcą jest Urenco - konsorcjum UK-Holandia-Niemcy, jeden z największych producentów paliwa jądrowego na świecie.

Jest to moim zdaniem na tyle pozytywny news, że może on w krótkim terminie spowodować odbicie cen uranu na rynku spot.

Przypomnę, że w okolicach połowy marca ceny na rynku spot testowały ważne wsparcie (najwyżej położona pozioma linia). Przynajmniej na ten moment zostało one obronione, a teraz ceny mają teoretycznie powód, aby wyłamać się z klina widocznego na wykresie.

Warto dodać, że od pewnego czasu ceny spot uranu poruszały się odwrotnie do cen long-term, co tym bardziej przemawia za tym, że spot może chcieć "nadrobić" zaległości.

Warty odnotowania jest też fakt, że brakuje dosłownie dolar, aby ceny long-term znalazły się na poziomach widzianych ostatnio u szczytu uranowej hossy w 2007 roku.

Super jest uczestniczyć w tej hossie już kolejny rok. Aktywa uranowe wciąż nie cieszą się tak dużym zainteresowaniem jak modne teraz techy/spółki półprzewodnikowe. Świetny wyznacznik tego, że koniec wzrostów na spółach uranowych jeszcze daleko przed nami.

Aha i koniecznie podkreślę, że rynek long-term uranu jest o wiele lepszym punktem odniesienia niż spot, dla długoterminowych inwestorów, ale warto śledzić oba, rynki.

u/Konrad_Pietruszka — 20 days ago

Od 2 dni na NYSE notowany jest fundusz Sprotta na fizyczną miedź (Ticker: SCOP). Wcześniej fundusz był dostępny na giełdzie w Kanadzie (Ticker: COP)

https://sprott.com/investment-strategies/exchange-listed-products/physical-commodity-funds/copper/

Osobiście wolę ekspozycję na spółki miedziowe, ale być może będzie się dało wykorzystywać spekulacyjnie wahania Premium/Discount na tym funduszu.

Warto śledzić poczynania tego funduszu, gdyż analogiczny fundusz Sprotta na uran (U.U), ma relatywnie spory wpływ na rynek tego surowca okresowo skupując go z rynku. Rynek miedzi jest nieporównywalnie większy, więc na tym etapie wpływ SCOP na ceny miedzi nie jest duży, ale wejście na NYSE może szybko doprowadzić do wzrostu AUM tego funduszu. Im większy będzie, tym większy jest potencjalny jego wpływ na ceny miedzi.

Aktywa netto SCOP maja aktualnie wartość ok. 191 mln USD, podczas gdy U.U aż 7 mld USD.

Na marginesie, powoływanie funduszy branżowych (lub zwiększanie ich dostępności dla inwestorów), czy jak w tym przypadku na konkretny surowiec, to ważna wskazówka, że dany rynek może mieć dobre perspektywy.

u/Konrad_Pietruszka — 2 months ago
▲ 7 r/stocks+1 crossposts

In two weeks, Donald Trump is scheduled to meet with Xi Jinping in Beijing. It will be Trump’s first visit to Beijing in nearly a decade.

Although it is unclear what topics will be discussed during the summit, many observers expect that the issue of rare earth elements (17 minerals essential for producing permanent magnets, wind turbines, and electronics) will come up due to their strategic importance.

According to Bloomberg Economics, roughly $1.4 trillion of the U.S. economy is linked to industries that rely on these minerals.

China currently accounts for more than two-thirds of global rare earth mining and almost monopolizes the refining process. Last year, Beijing leveraged this dominance by restricting exports of seven rare earth elements in response to U.S. tariffs imposed by President Donald Trump.

Now Xi wants to strengthen his negotiating position ahead of the meeting with Trump.

China has tightened its control over rare earth production, increasing oversight of the sector.

A draft document published by the Ministry of Industry and Information Technology (MIIT) outlines a new regulatory framework that introduces administrative penalties for Chinese rare earth producers for specific violations.

These include exceeding production quotas in mining and smelting, as well as unauthorized separation activities. For example, a company that exceeds its quota by less than 10% may face fines of up to five times its illegal gains.

In more serious cases (such as producing more than 30% above quota), business licenses may be revoked - highlighting China’s push for full control over the rare earth sector.

In addition to financial penalties, companies may lose their products and equipment, which can be confiscated by the state. They may also be punished for selling illegally mined or processed materials and for improper reporting of production flows.

MIIT stated that it is currently seeking public feedback on the proposed guidelines.

This latest initiative strengthens the long-standing system of production quotas, environmental controls, and industry consolidation in China - the world’s undisputed largest producer of rare earth elements.

Finally, it’s worth noting the recent launch of a new ETF focused on rare earth companies, which deliberately excludes Chinese firms from its portfolio.

This is the trend: China is tightening its grip on rare earth elements, while the West is trying to build its own REE supply chain - a process that cannot be completed quickly. Therefore, rare earth metal prices and the valuations of Western companies in this sector are worth keeping on your radar.

u/Konrad_Pietruszka — 2 months ago