u/combatfootman

▲ 68 r/praca

IT rekru vel 2026 - Proszę pana, ja już nie mam oczekiwań finansowych. Ja mam tylko nadzieję na zatrudnienie

Prowadzimy rekrutacje na stanowisko juniorskie w IT. Wynagrodzenie okolice minimalnej, kilka konkretnych technologii, podstawowe doświadczenie i angielski.

Po kilku dniach mamy setki CV. Wśród kandydatów są osoby po informatyce, ludzie po przebranżowieniu, juniorzy z doświadczeniem komercyjnym ale też osoby które jeszcze niedawno pracowały jako midzi albo seniorzy. Niektórzy mają naprawdę imponujące CV. Kilka lat doświadczenia, duże projekty, znajomość technologii których nawet nie wymagamy na tym stanowisku.

Kandydat podaje oczekiwania finansowe, słyszy jaki mamy budżet i nagle okazuje się że jednak może pracować za mniej. Potem jeszcze mniej. A czasami dostajesz wiadomość że pieniądze nie są najważniejsze i kandydat chce po prostu dostać szanse.

Z perspektywy HR wygląda to momentami absurdalnie. Masz człowieka który jeszcze niedawno zarabiał kilka razy więcej a teraz chce zaczynać od stanowiska juniorskiego za stawke niewiele wyższą od minimalnej.

I teraz postawmy się po stronie firmy. Masz 850 CV, z czego kilkaset osób spokojnie nadaje się do pracy. Część ma dokładnie takie kompetencje jakich potrzebujesz, inni nawet znacznie większe.
Dlaczego miałbym wybrać kogoś z mniejszym doświadczeniem skoro mogę zatrudnić osobę mocniejszą za podobne pieniądze. Biznesowo to się po prostu opłaca.

Jeżeli na jedno miejsce aplikuje kilkaset osób, a wśród nich są ludzie z kilkuletnim doświadczeniem którzy są gotowi zejść ze swoich oczekiwań finansowych o połowe, to w pewnym momencie przestajesz konkurować umiejętnościami. Zaczynasz konkurować tym kto zgodzi się na gorsze warunki.

Senior aplikuje na juniora, junior przegrywa z seniorem, a osoba po studiach informatycznych nie może dostać pierwszej pracy bo na jej miejsce czeka 500 osób które już mają doświadczenie.

Potem wszyscy absolwenci studiów IT się dziwią że nie mogą wejść do branży.

Najbardziej interesujące jest to jak szybko zmieniło się podejście do pracowników. Jeszcze kilka lat temu firmy walczyły o specjalistów, podbijały stawki i oferowały coraz więcej benefitów. Teraz część kandydatów sama proponuje coraz niższe wynagrodzenia byle tylko dostać prace.

Firma nie jest organizacją charytatywną i ma prawo pilnować kosztów. Nie mam pretensji do kandydatów bo każdy ma rachunki do zapłacenia i nie każdy może sobie pozwolić na pół roku bez pracy. Ale z perspektywy rekrutera ciężko nie zauważyć że sytuacja robi się dziwna.

Bo jeżeli możesz zatrudnić specjalistę z kilkuletnim doświadczeniem za pieniądze które jeszcze niedawno były ofertą dla początkującego, to oczywiście że wiele firm z tego skorzysta.

Pytanie tylko co będzie dalej. Bo kandydaci którzy dzisiaj godzą się na wszystko nie znikną z rynku po zatrudnieniu jednej osoby. Pozostali nadal będą szukać pracy, obniżać oczekiwania i konkurować z kolejnymi osobami które znalazły się w podobnej sytuacji.

I w pewnym momencie może się okazać że problemem nie jest już to że firmy nie mogą znaleźć dobrych ludzi. Problemem jest to że mają tak duży wybór że przestają mieć powód żeby oferować więcej. A wtedy nawet bardzo dobry kandydat może mieć coraz mniejszą siłę negocjacyjną.

reddit.com
u/combatfootman — 4 days ago
▲ 72 r/praca

Rekru w 2026 do IT

Rekrutacja IT 2026 zaczyna byc chyba osobnym gatunkiem rekrutacji.

Otwieramy stanowisko i tak

Dzien 1 - 180 CV

Dzien 2 - 430 CV

Dzien 4 - ponad 700

Dzien 5 zaczynam sie zastanawiac czy przypadkiem nie wrzucilismy ogloszenia na stanowisko prezesa Microsoftu.

Wymagania 2-3 lata doswiadczenia, jedna konkretna technologia, angielski i normalna komunikacja. Nic kosmicznego.

Aplikacji tyle jakbysmy oferowali mieszkanie za darmo w centrum Warszawy.

Potem zaczyna sie selekcja. Odrzucamy ludzi ktorzy nie spelniaja wymagan, czesc odpada na screeningu, kilku przechodzi dalej i finalnie wybieramy jedna osobe.

I wtedy dopiero zaczyna sie zabawa.

Mail odrzucony > odpowiedz

"Prosze jeszcze raz rozpatrzyc moje CV

Odpowiedz - kolejny mail

"Moge zejsc z oczekiwan finansowych."

Kolejny > "Moge zaczac od nizszego stanowiska"

Kolejny -> "Moge pracowac na okresie probnym za mniejsze pieniadze"

W pewnym momencie zaczalem sie zastanawiac czy my rekrutujemy programiste czy sprzedajemy ostatnia lodke z Titanica.

I najlepsze jest to ze jeszcze pare lat temu w IT to kandydat przebieral w ofertach. Teraz rekruter przebiera w kandydatach jak na bazarze.

Nie pisze tego zeby sie z kogos smiac bo sytuacja dla ludzi szukajacych pracy faktycznie musi byc ciezka. Bardziej mnie zastanawia jak szybko ten rynek sie odwrocil.

Czy osoby szukajace teraz pracy w IT tez maja wrazenie ze znalezienie roboty jest obecnie zupelnie inna gra niz jeszcze 2-3 lata temu? Bo z perspektywy rekrutera roznica jest gigantyczna.

reddit.com
u/combatfootman — 12 days ago
▲ 0 r/praca

Wspólne przemyślenia działu HR odnośnie IT

Po ostatnich rekrutacjach w IT mieliśmy w HR dość ciekawą dyskusję. I wyszedł nam z niej wniosek, który pewnie nie wszystkim się spodoba.

Być może to, co obecnie dzieje się na rynku IT, jest właśnie tym, czego tej branży od dawna brakowało.

Przez kilka ostatnich lat mieliśmy rynek pracownika w wersji hard. Wystarczyło mieć dwa lata doświadczenia, trzy modne technologie w CV i odpowiednio dużo pewności siebie, żeby przebierać w ofertach. Kandydat potrafił przyjść na rozmowę i z pełnym przekonaniem powiedzieć, że oczekuje 30 procent podwyżki, czterech dni pracy zdalnej, elastycznych godzin i najlepiej jeszcze budżetu szkoleniowego, zanim ktokolwiek zdążył zapytać, czy właściwie potrafi zrobić to, za co firma miałaby mu płacić.

Firmy przez długi czas były w sytuacji, w której trzeba było brać ludzi trochę takich, jacy akurat byli dostępni. Nie zawsze najlepszych. Czasami nawet nie szczególnie dobrych. Po prostu takich, którzy byli gotowi przyjąć ofertę.

I chyba właśnie tutaj zaczęła się robić ciekawa patologia.

Nagle okazało się, że można być specjalistą IT i jednocześnie niekoniecznie umieć zbyt wiele. Można mieć na LinkedInie piętnaście technologii, „senior” w nazwie stanowiska i zdjęcie z konferencji, a przy prostym problemie technicznym potrzebować trzech innych osób, żeby ustalić, gdzie właściwie leży problem.

Dzisiaj jest inaczej.

Rynek zrobił się trudniejszy i ludzie zaczęli się orientować, że sama etykietka „pracownik IT” nie daje już gwarancji zatrudnienia. Trzeba coś rzeczywiście umieć. Trzeba się rozwijać. Trzeba znać technologie, których używa się w praktyce, a nie tylko takie, które dobrze wyglądają w CV.

I widać to bardzo wyraźnie podczas rekrutacji.

Poziom techniczny kandydatów jest wyższy. Ludzie są lepiej przygotowani. Są bardziej samodzielni. Mają większą wiedzę i znacznie częściej potrafią logicznie podejść do problemu zamiast recytować wyuczone odpowiedzi z pierwszego wyniku Google.

Praktycznie zniknęły też sytuacje, w których człowiek ma ogromne oczekiwania, ale kiedy pojawia się realny problem, nagle okazuje się, że „to nie jest jego zakres odpowiedzialności”.

Coraz więcej osób rozumie też, że rozpoczętą pracę dobrze jest po prostu skończyć. Jeżeli coś trzeba domknąć, to się to domyka. Jeżeli jest problem, to się go rozwiązuje. Jeżeli czegoś się nie umie, to się tego człowiek uczy.

Brzmi banalnie.

A jednak przez pewien czas w IT zaczęło to być zaskakująco rzadkie.

Widać również większą presję na rozwój. Ludzie uczą się po godzinach, robią kursy, certyfikaty, własne projekty. Nie dlatego, że HR przygotował kolejną prezentację o „lifelong learning”, tylko dlatego, że rynek brutalnie przypomina, że konkurencja istnieje.

I bardzo dobrze.

Bo może wreszcie skończył się etap, w którym ktoś po ukończeniu jednego kursu online i trzech miesiącach pracy uważał, że właśnie osiągnął poziom eksperta.

Co ciekawe, zmiana jest widoczna nie tylko w kompetencjach.

Atmosfera w pracy również się poprawiła.

Ludzie zaczęli bardziej ważyć słowa. Jest mniej chamstwa, mniej głupich komentarzy i mniej sytuacji, w których ktoś mówi coś kompletnie nieakceptowalnego, a kiedy zwracamy mu uwagę, słyszymy: „no przecież tylko żartowałem”.

W poprzednich latach potrafiliśmy mieć całkiem sporo zgłoszeń do HR dotyczących zachowania, kultury osobistej czy naruszeń zasad etyki. Dzisiaj jest tego zdecydowanie mniej.

Być może dlatego, że ludzie przypomnieli sobie, że praca to jednak nie prywatny Discord, na którym można powiedzieć wszystko, co przyjdzie do głowy.

Podobnie wygląda kwestia zwykłej odpowiedzialności.

Kiedyś zdarzały się zgłoszenia typu: „nie działa mi VPN, przez co nie mogę pracować”, po czym po krótkiej rozmowie okazywało się, że osoba zgłaszająca problem jest właśnie w galerii handlowej i robi zakupy.

Dzisiaj takich historii jest mniej.

Ludzie są częściej na miejscu, problemy można szybciej zweryfikować, a niektóre niezwykle skomplikowane „problemy techniczne” okazują się po prostu problemami z motywacją.

No i jest jeszcze jeden efekt obecnej sytuacji.

Możemy wybierać.

I to jest chyba największa zmiana.

Wreszcie nie musimy zatrudniać człowieka tylko dlatego, że wie, czym jest Kubernetes.

Możemy porównać kilku kandydatów i wybrać tego, który rzeczywiście coś potrafi. Który ma doświadczenie. Który umie rozwiązywać problemy. Który potrafi współpracować z innymi.

I, co najważniejsze, coraz częściej możemy znaleźć osobę, która spełnia wszystkie te wymagania jednocześnie.

Czyli technicznie jest dobra, potrafi pracować, potrafi się komunikować, ma normalne podejście do ludzi i nie sprawia wrażenia, jakby przez ostatnie dziesięć lat mieszkała w jaskini, żywiła się energią z USB i komunikowała ze światem wyłącznie przez terminal.

I być może właśnie tego potrzebował rynek.

Nie kolejnego programu socjalnego dla osób, które przez lata były przekonane, że sam fakt pracy w IT czyni je wyjątkowymi.

Tylko zwykłej konkurencji.

Bo konkurencja robi coś bardzo zdrowego. Przypomina ludziom, że trzeba coś sobą reprezentować.

Nie wystarczy mieć stanowiska.

Nie wystarczy mieć CV.

Nie wystarczy znać słowa „AI”, „cloud” i „DevOps”.

Trzeba jeszcze coś umieć.

Trzeba dowozić.

Trzeba potrafić pracować z ludźmi.

I czasami trzeba po prostu zachowywać się jak dorosły człowiek.

Czy obecna sytuacja na rynku jest trudna? Oczywiście.

Czy dla wielu osób jest bolesna? Bez dwóch zdań.

Ale czy z punktu widzenia całej branży może mieć również pozytywne skutki?

Po ostatnich rekrutacjach powiedziałbym, że zdecydowanie tak.

Może po prostu po kilku latach rynek IT przypomniał sobie, że praca jest jednak czymś, na co trzeba sobie trochę zasłużyć.

reddit.com
u/combatfootman — 2 months ago
▲ 0 r/praca

skrzynka rekrutacyjna pekla przy rekrutacji do it

Chcialem sie podzielic jedna obserwacja z perspektywy rekrutacji i zapytac was jak to wyglada z drugiej strony barykady.

Niedawno zamknelismy rekrutacje na stanowisko w dziale IT. Poszly standardowe automatyczne odrzucenia do ludzi ze dzieki ale wybralism ykogos innego. To co sie potem zadzialo na mailu zwrotnym troche mnie zszokowalo.

Dostalismy cala mase wiadomosci od ludzi, ktorzy mimo zamknietego tematu probuja walczyc o cokolwiek. Opisuja mega trudne historie zyciowe, rozczarowania rynkiem pisza ze beda robic ponad sily albo daja propozycje stawek grubo ponizej minimum byle tylko dostac sie na to stnaowisko.

ciekawe jak rekrutujemy do innych dzialow na zupelnie inne stanowiska to takich sytuacji w ogole nie ma. Tutaj to wyglada jak jakas istna walka o przetrwanie.

Z perspektywy biznesowej takie maile nic nie zmienia decyzje zapadly szukalismy ludzi z konkretnym skillem i nikt nie stworzy nowego etatu z litosci. Zreszta praca ponizej minimum jest nielegalna

Mam do was pytanie glownie do osob ktore teraz szukaja pracy z czego to dokladnie wynika? Czy rynek w IT jest juz w tak krytycznym punkcie ze takie emocjonalne wiadomosci to dla wielu jedyna opcja zeby w ogole przebic sie przez systemy ATS i dotrzec do czlowieka?

Ciekawy jestem waszych opinii dzieki

reddit.com
u/combatfootman — 3 months ago
▲ 0 r/praca

Błaganie o prace w branży IT po zakonczonej rekrutacji

"Zdecydowalismy sie kontynuowac proces rekrutacji z innymi kandydatami, dziekujemy" tak na prawde nigdy nie byli nawet rozważani jako kandydaci poniewaz zostali od razu zrejectowani, ale zwrotka grzecznosciowa do nich trafia automatem.

Po otworzeniu skrzynki automatu ktora sie przepelnila okazalo sie ze w odebranych mamy pelno wiadomosci, w ktorych cała gigantyczna masa zdesperowanych osob nie tyle co prosi a najzwyczajniej błaga o jakieś miejsce w dziale IT. Sa w tych wiadomosciach opisane najrozniejsze historie, dramaty, zyciowe rozterki i rozczarowania a takze chec do pracy w IT ponad wszystko nawet kosztem zdrowia, czasu oraz lacznie z licznymi propozycjami stawek ponizej minimum ustawowego.

W innych branżach przy rekrutacjach na inne stanowiska jakoś nie mamy takich sytuacji. Tutaj to wyglada jak jakas istna walka o przetrwanie. Po co w ogole takie wiadomosci sa wysylane skoro najzwyczajniej mamy wybranych juz innych kandydatow z wiekszym doswiadczeniem i umiejetnosciami ?

reddit.com
u/combatfootman — 3 months ago
▲ 0 r/praca

Zakonczylismy rekrutacje z historycznym pobitym rekordem aplikacji

Zdecydowanie 2026 to rok historycznych żniw jeżeli chodzi o prowadzenie rekrutacji z perspektywy rekruterow. Zakonczylismy nabor na stanowisko IT w sto(L)icy i wylonilosmy kandydata tym razem padl kolejny rekord zlozonych aplikacji. Przyjalem proste kryteria minimum 2 lata doswiadczenia a widelki kolejno 2-4 lata liczone jako junior 5-8 mid , 9+ senior . Zlozone ponad 4,7k aplikacji, niecaly 1k odrzucone przez brak doswiadczenia, w pozostalych 54% junior , 37% mid, 9% senior. Przyjety oczywiscie zostal senior ktory zgodzil sie uwaga! za stawke juniora bo tak mielismy zdefiniowane widelki placowe. Tez odnosicie wrazenie ze desperacja kandydatow i taki ogolny flow wokol IT siega zenitu ?

reddit.com
u/combatfootman — 3 months ago
▲ 0 r/praca

Rynek w 2026 jest dla mnie idealny

W 2026 bardzo dobrze mi sie pracuje i jest coraz lepiej. Sami kandydaci na jedno stanowisko do naszego dzialu IT są w stanie wypelnic mi grafik rekrutacji na caly miesiac. Ktos mi sie nie podoba z jakiegos powodu to sa dostepne setki innych od reki. Moge robic wiecej dupogodzin i raportowac wiecej godzin pracy poswiecajac czas na wylanianie optymalnego kandydata ktory wniesie dodatnie i pozytywne wartosci dla naszej firmy. Z rekrutacjami sie nie spieszymy, a przygotowanie testow dla kandydatow z uzyciem AI to dla mnie czysta zabawa. Mam nadzieje ze juz tak zostanie na zawsze bo dla mnie ideolo. Tez uwazacie ze im wiecej kandydatow tym lepsze decyzje rekrutacyjne podejmujecie ?

reddit.com
u/combatfootman — 3 months ago
▲ 0 r/praca

Raportowanie rekrutacji i przykra branza IT

W mojej firmie musimy raportowac przebieg rekrutacji na poziomie minimum 20% z otrzymanych aplikacji. Jak prowadzimy rekru, to nie jest to z reguly problemem, bo na stanowisko zglasza sie okolo 50 osob.wiec wystarczy zaraportowac przebieg dziesieciu z nich i fajrant.

Problemem tutaj jest jedynie branża IT, bo jak otwieramy rekru na wlasnie to stanowisko, to nie przychodzi 50 aplikacji jak na stanowiska w innych dzialach, tylko licznik wykreca liczby po 600-800. No i wez tu raportuj z tego przebieg 20%... Wlasnie znowu otwieramy rekru bo czlowiek na okresie probnym sie znowu nie sprawdzil, za wolno robil ,pomimo duzego doswiadczenia. Nie chce podnosic za bardzo tego tematu ilosci cv przy managmencie zeby nie wyjsc na nieroba, ale strasznie mnie ta procedura irytuje. Nie mam pomyslu co tam juz wpisywac przy takich ilosciach i mam zaczac ochote wpisywac po prostu na zasadzie oblech nie chcemy go. Jebla z tym dostane. Wasze firmy tez stosuja podobne procedury przy prowadzeniu rekrutacji ?

reddit.com
u/combatfootman — 3 months ago
▲ 71 r/praca

Technikum Lekarskie i miesieczne bootcampy czyli recepta na uwolnienie zawodu lekarza

Dlaczego nie otworzyc kierunku technikum medycznego tak jak to zrobiono np. z technikami informatycznymi ?

Osoba z wyksztalceniem srednim technicznym lub po miesiecznym bootcampie wystarczy do wypisywania recept i nie musi zarabiac 150k miesiecznie jak typowy konował z "wyższym" ktory siedzi i drukuje papierki uzywajac chatgpt.

Dowiaduje sie ze lekarze po kilku latach studiow dalej nic nie potrafia i brakuje nam "specjalistow". W takim razie dlaczego utrzymujemy z podatkow ten system i ksztalcimy osoby ktore nie nadaja sie do pracy i w dalszym ciagu wymagaja "specjalizacji" ?

Nie zapraszam do dyskusji bo nie ma o czym, postulat jest słuszny. Nadzwyczajna kasta ma sie natomiast jeszcze lepiej.

reddit.com
u/combatfootman — 4 months ago
▲ 7 r/praca

Praca ze specjalistami z Bengaluru

W naszej po wymianie polskiego zespolu programistow na tych z Indii duzo przyjemniej sie pracuje. Wbrew powszechnemu krazacemu mitowi. Jeszcze 2 lokalnych buców z przerosnietym ego zostawilismy ale kwestia czasu jak i oni zostana wymienieni. A jak to wyglada u Was w fimach?

reddit.com
u/combatfootman — 4 months ago
▲ 0 r/praca

Pomimo, że jest problem z pracą, to młodzi i tak są ustawieni.

Młodsze pokolenie tak na prawdę nie musi pracować. Są to dzieci menadżerów, dyrektorów, prezesów i innych dobrze zarabiających ludzi, bo tylko takie osoby rozmnażały się po 2000 roku. Pokolenie B jak Banany, pędzel na głowie, tiktok w głowie. Trochę ponarzekają, że nie mogą żyć jak gwiazdy instagrama, tylko muszą żyć zwyczajnie, co i tak jest życiem ponadprzeciętnym. Tate kupił autko, tate kupił mieszkanko, tate rzuca kasę, ale dla nich to za mało. Poza tym wszyscy mieli być informatykami, którzy grają całymi dniami w gierki na home office i zarabiają za to 15k.

reddit.com
u/combatfootman — 5 months ago
▲ 0 r/praca

Rekrutacja do działu IT

Zajmuje sie teraz rekrutacja do dzialu IT w firmie i to zdecydowanie najgorszy typ rekrutacji. Kandydaci na castingu którzy przeszli przez sitko AI to same nudne flaki z olejem zero jakiegos skibidi sigma co choc troche by mnie zainteresowalo. Kazdy ten sam zestaw umiejetnosci, iles tam lat doswiadczenia w klepaniu w klawiature podkrążone oczy spod bryli, studia wszyscy skonczone podobne whatever, okularki, zakola, atak klonów w ilosci 347 sztuk a do odpytania realnie z 50 reszta idzie w trash. Normalnie śpie w rekrutacjach do innych dzialow jest fajnie smiesznie a tu jest jakies nudne gowno zadaje im pytania spoza IT to sie pocą i jąkają zzZzzz

reddit.com
u/combatfootman — 5 months ago
▲ 0 r/praca

Streamerzy czyli internetowe żebractwo XXI wieku

Wytłumaczcie mi proszę jak to działa. Siedzi jakiś gbur przed kamerką, który drze ryja i gra w gierki i kosi za to siano. Kim są jego widzowie, którzy w dodatku wpłacają mu pieniądze ? To są jakieś sebki po zmianie na czterobrygadówce na magazynie z ujemnym IQ czy takie p* w okularkach z jajogłowiem co to tilko komputerek ? dlaczego to ludzie oglądają i jeszcze takiemu internetowemu żebrakowi wpłacają zamiast samemu zagrać albo po prostu coś porobić ?

reddit.com
u/combatfootman — 5 months ago
▲ 42 r/Rabbits

Can rabbits use tree house for cats?

Is it good accesory for mini lop or not ?

u/combatfootman — 5 months ago
▲ 163 r/praca

Prowadzimy obecnie rekrutacje na stanowisko IT. Ogłoszenie wisi, ludzie sie zglaszaja, po prostu setki CV od bezrobotnych po studiach rowniez politechniki, jacys seniorzy po 20 lat doswiadczenia w roznych korpo po jakis roznych globalnych projektach tez bezrobotni xD piekarzy i taksowkarzy po bootcampach (albo i nie xD) to juz nam AI wycina to nawet nie dociera ich CV, ale liczba sie kumuluje. No i zapraszamy czesc osob na testy rekrutacyjne (tez niektorzy stacjonarnie przyjezdzaja) siedzimy gadamy cos tam rozwiazuja generalnie tracimy czas bo osoba juz jest wybrana odgornie i wskazana przez jednego z czlonkow zarzadu chlopak po zwyklym liceum bez doswiadczenia zawodowego xD zeby bylo dodatkowo smiesznie to dostanie stawke jak specjalisci co pracuja w firmie od 5 lat. Za pol godziny mam kolejna rozmowe z kandydatem i potem jeszcze jedna a dzisiaj jestem juz po 2 norma musi byc wyrobiona xD ale bezsens w ch* no ale placa mi za godzine to co tam tylko jebla dostanexD

reddit.com
u/combatfootman — 6 months ago