u/kilroyonboard

A1 runs a partial filament-load / purge on the first print after every full power cycle (since firmware update)

Since a recent firmware update, my A1 does something odd on the first print after a full power off:

- I switch the printer fully off with the rear power switch.

- On the next boot, when I start the first print, it behaves as if filament was just loaded. It pauses, asks me to confirm whether filament is extruded, then runs a purge before continuing.

- After I confirm, the print continues normally.

- Every following print in that same session is fine: no prompt, no extra purge.

- It only comes back after another full power off and on.

So it is tied to a cold boot, not to individual prints. The filament is loaded the whole time and never physically changes.

Setup:

- Printer: Bambu Lab A1

- Firmware: latest

- Slicer: Bambu Studio

Questions:

- Anyone else seeing this after the latest firmware?

- Is it a known bug or intended behavior after a power cycle?

- Any setting or workaround to stop the confirmation prompt and purge on cold boot, short of never fully powering off?

Thanks.

reddit.com
u/kilroyonboard — 2 days ago

¿Cómo llegar desde el aeropuerto de Girona al centro por la noche?

Hello everyone,

I arrive at Girona airport on August 2th at 23:55, so I won't be able to pick up the rental car (the counters close at midnight). My destination is Carrer de Mercè Rodoreda i Gurgui, 13,

17003 Girona, which is in the city center.

I would prefer to take a bus, but Google Maps tells me there are no night services at that time. I looked up taxi prices on a booking website, and they are asking for €58, which seems quite expensive for 15 km.

Does anyone know how to get from GRO airport to the center of Girona at midnight? Is there a taxi at the airport stop, and what does it usually cost? Is there any app like FreeNow that works at that time?

Thanks in advance

reddit.com
u/kilroyonboard — 12 days ago
▲ 266 r/Polska

Zabieranie działających sprzętów ze śmietnika/wystawki - jakie podejście

Hej

Akurat wydarzyła się taka sytuacja i moi przyjaciele jak zwykle zareagowali standardowo i mam wrażenie, że albo mnie nikt nie rozumie albo to ja jestem dziwny:

Na moim małym osiedlu ktoś regularnie zostawia w śmietniku różne rzeczy, które jeszcze mogą posłużyć. W zeszłym roku np:

  1. Zgarnąłem działający odkurzacz zelmera, jeszcze ten sprzed ograniczeń mocy, miałem taki sam drugi, super maszyna z filtrami HEPA. Ktoś wrzucił go do śmietnika do kubła. Wygrzebałem wszystko, oddałem ojcu do odkurzania samochodu.

  2. Był odkurzacz taki przenośny Xiaomi. Bateria już pada jak się ustawi full moc, ale do samochodu jako podręczny jak ulał, trzeba było tylko wyczyścić, stał obok kubłów.

  3. Pokrywka na duży garnek/patelnię, szklana. Wszystko git, używam jako pokrywkę do dużej patelni, super się sprawdza. Leżała na pojemniku do szkła.

  4. Cały garnek sztućców ze stali nierdzewnej z IKEA - nie używam, ale zgarnąłem bo tam tyle tego, że nowe warte z 300-400 zł - leżały już w kuble, wyciągnąłem, bo zauważyłem.

  5. Miska drewniana na owoce/warzywa z IKEA, olejowana. Leżała obok, służy do dzisiaj.

  6. Kwiatek Benjamin, który prawie padł, ale żyje u mnie jako tako

  7. Tablica korkowa, jak nówka.

  8. Dosłownie sprzed chwili - air fryer w świetnym stanie, oczywiście działa - stał na kubłach.

I to są tylko rzeczy, które zgarnąłem i które pamiętam. Nie grzebie w śmietnikach, nie przeczesuje ich - to jest tylko jak coś leży obok albo coś zauważę przypadkiem i jest na wierzchu i wiem, że mi się przyda/komuś ode mnie się przyda.

Moi przyjaciele jak to słyszą to trochę krzywo na mnie patrzą i robią podśmiechujki, że grzebię w śmieciach i jak w sumie mogę brać rzeczy ze śmietnika. A ja zwyczajnie uważam, że raz - skoro to działa to czemu to wyrzucać na śmietnik, może się komuś przydać np. mi. A dwa - to co mam tego nie brać i zapłacić za nowe? Na szczęście w życiu nie mam finansowo źle - daleko do ideału, ale jest ok, na tle Polski to wręcz bardzo ok, ale no ja uważam, że to dwie totalnie różne rzeczy.

Czy ze mną jest coś nie tak czy o co chodzi?

reddit.com
u/kilroyonboard — 2 months ago
▲ 76 r/Polska

HPV u mężczyzn

Siemka

Parę dni temu moja partnerka dostała informacje, że w cytologii wyszedł u niej HPV typ 45, czyli 3ci najbardziej karcerogenny typ. Wcześniej nic nie było, ostatnią cytologię robiła krótki czas po naszym poznaniu. Ze względu na specyfikę tego wirusa to nie wiadomo czy ona miała wcześniej czy może ja mam i może ja ją zaraziłem (żadna była partnerka do mnie nie napisała ani nie mówiła, że ma). Dodatkowo testy u mężczyzn są kiepsko miarodajne, a tym bardziej u osób obrzezanych (ja jestem). Ale i tak pewnie zrobię.

I jak tak teraz czytam to jestem przerażony. Jestem w grupie wyższego ryzyka - choroba autoimmunologiczna obejmująca jelito grube, na dodatek dolny odcinek. Wirus HPV już bardzo łatwo się wtedy przemieszcza, więc nie tylko kwestia narządów płciowych, ale i rektalnie. I teraz tak:

- typ 45 nie daje żadnych objawów przed

- mówi się, że wszystko jest ok jak się szybko zdiagnozuje, ale aby zdiagnozować szybko to trzeba obserwować na poziomie mikroskopowym de facto

- cytologia u kobiet jest standardowym badaniem, które to obserwuje - nie ma takiego odpowiednika dla mężczyzn.

- nie dość, że nie ma to rektalnie jest anoskopia HRA, która oczywiście jest odpłatna prywatnie, więc do końca życia będę musiał chodzić co roku na badania a i tak mi to nie zagwarantuje pewności

- u większości ludzi wirus jest zwalczany przez organizm i jest w formie niewykrywalnej, ale no ja mam osłabiony układ odpornościowy, więc prawdopodobnie może u mnie wejść w najgorszą fazę długoterminową.

Czy ktoś był w podobnej sytuacji? Czy może ktoś ma większą wiedzę? Oczywiście pluję sobie w brodę, że parę lat temu się nie zaszczepiłem, bo wiecznie było coś. Z resztą nie wiadomo od jak dawna mogę go mieć i o ile go mam. Ale przeraża mnie to, że nie dość, że do końca życia będę walczył ze swoją chorobą to jeszcze będę musiał z tym się użerać i mogę i tak przegrać walkę.

reddit.com
u/kilroyonboard — 2 months ago