
Chińsko-koreański tteok z krewetkami i warzywami stir fry
Chińsko-koreańsko-jakiś, trudno powiedzieć.
Sam tteok to korea, sos też a la koreański bo na bazie gochujang i doenjang, ale z drugiej strony warzywa stir-fry to raczej chińskie terytorium.
W ogóle pierwszy raz jadłem tteok. Jakby ktoś nie jadł, a był ciekawy jak smakuje - to najbliższym porównaniem z polskiej kuchni byłyby chyba kluski śląskie :D
Krewetki Vannamei zamarynowane przez kilka godzin w oleju chilli, soku z cytryny i sosie sojowym z dodatkiem czosnku i imbiru.
Warzywa - cebula, marchewka, papryka, cukinia, szpinak. Wszystko na cienkie słupki, a marchewkę najfajniej zrobić obieraczką do warzyw, wychodzą cienkie paski.
Sos: łyżka gochujang, pół łyżki doenjang, dwie łyżki sojowego, łyżka miodu gryczanego i po pół łyżki octu ryżowego i soku z limonki.
Krewetki na patelnię, po 1.5 minuty z obu stron, zdjąć. Na patelnię warzywa, na dużym grzaniu szybko mieszać, potem sos. Tteok najlepiej namoczyć w ciepłej wodzie wcześniej, ja namoczyłem 15 minut, dodać go, potem krewetki, na koniec szpinak i tyle. Posypane sezamem, pieprzem syczuańskim i szczypiorkiem.
Wyszło zajebiste, a trochę miałem wątpliwości bo nie jestem dobry w krewetkach, no i ten tteok też nowość dla mnie. Ale w sumie proste i szybkie danie.