Jak ja nienawidzę transfobii w necie (vent)
Muszę się wyżalić i wypłakać. Jakiś czas temu wrzuciłam na innym subreddicie post o problemach w pracy. Co może pójść nie tak, prawda? Dużo było pomocnych odpowiedzi, kilka mniej pomocnych. Ale najbardziej mnie dotknęło, jak ktoś "sprostował" innego użytkownika, pisząc "to chłop". Niby tylko tyle i aż tyle. Niby jawnej transfobii tu nie ma, ale wciąż boli. Jak sobie radzić z takimi pacjentami? Nie wchodzę nawet z nimi w dyskusję, bo i po co. Rozumiem, olać, bo to tylko internet. Ale mnie takie rzeczy cholernie bolą i nie wiem, jak sobie z nimi radzić. Z góry dzięki za każdą odpowiedź ☺️