Czy w kazdej korpo wyglada to tak samo?
Jestem juz w kolejnej sredniej korpo, wczesniej pracowalem dla raczej jakis telekomow w R&D, teraz przenioslem sie do czegos opartego o mikroserwisy i Saas tematy. I od jakiegos tygodnia zastanawiam sie czy w kazdej podobnej korpo jest tak:
- zatrudniaja po taniosci ludzi z kontraktornii z dalekich krajow ktorzy miaja problem czytania ze zrozumieniem
- PR sa tak przesycone slopem ze czuje jak mi mozg gnije
- kolega z alfonsiarni z dalekich krajow tydzien brylowal na slacku ze wdraza DUZA WAZNA zmiane (5 linijek zmienionego skryptu napisane w 30 min)
Zastanawiam sie czy czesc mojego wynagrodzenia to wlasnie przez ta prace w szkodliwych warunkach, czuje ze niedlugo mnie odwioza do choroszczy