Dlaczego za kółkami drogich samochodów widać prawie zawsze jakiś dwudziestoparolatków?
Na początku myślałam że to efekt potwierdzenia ale teraz to już jestem prawie pewna, że jak ktoś jedzie jakimś bmv czy audi czy innym za 200+tys. to praktycznie zawsze za kółkiem jest jakiś młody facet, nie wspominając już o "ryczących" autach zagłuszających środek nocy bo oczywiste jest kto jest za kółkiem. Czy to jest po prostu tak dużo bananowych synów czy ten typ ma taką pracę że wyciąga kilkanaście-dzisąt tysięcy i może sobie wziąść w leasing?