Szkodniki książek
Wyciągnęłam z półki książkę, którą mam od dosyć dawna (5-6 lat) i niestety zauważyłam na jej brzegu ledwo widocznego robaka (był przezroczysty, wręcz mikroskopijny), który bardzo szybko chodził i szybko zniknął mi z oczu, więc niestety nie mogłam zrobić zdjęcia. Książka nie wydaje się w ogóle zniszczona i nie widzę takiej typowej działalności jakichś moli czy czegoś takiego. Czy to mogą być gryzki? Próbowałam czytać na zagranicznym reddicie jakiejś porady, wszyscy mówią coś o mrożeniu, ale niestety nie bardzo jest u mnie taka możliwość i nie wiem jakie mam alternatywy. Do tej pory widziałam tylko jednego. Na innym regale zauważyłam tylko jakiś czarny paproch, który zabrałam papierem, ale nie wiem czy jedna i druga rzecz ma związek. Wilgotność w moim pokoju raczej jest normalna, chyba, że niektórym szkodnikom wystarczy już od 50.
W każdy razie z góry dziękuję za jakąś poradę, bo mam strasznie dużo książek.