▲ 23 r/studia

Czy marnuje swój czas?

Hej wszystkim. Wczoraj skończyłam 21 lat. Ostatnie 5 lat zmagam się z poważnymi problemami psychicznymi (jestem pod opieką specjalistów), co zmusiło mnie do zrobienia 2 letniej przerwy po maturze, przed pójściem na studia. W zeszłym roku próbowałam Nanotechnologii na Politechnice, ale nie wytrzymałam psychicznie (ze względu na somatyzacje) i poszłam na urlop zdrowotny… Niestety dalej nie trzymam się najlepiej i od paru dni nie mogę jeść ze stresu związanego ze studiami, ale studiowanie wydaje się jedyną szansą na wyjście z zamknięcia w domu do ludzi i lepszą przyszłość. Nie widzę dla siebie żadnej możliwej przyszłości bez studiów (jeżeli widzicie to inaczej to chętnie usłyszę jakieś opinie, bo nie znam nikogo bez studiów, kto zrobił karierę). Długo zastanawiałam się nad tym co chcę studiować, ale jedyne co udało mi się ustalić to to, że zdecydowanie bardziej ciągnie mnie do przedmiotów ścisłych, niż humanistycznych, szczególnie lubię matematykę. Od jutra mam zacząć studia na kierunku Informatyka i ekonometria, ale przeraża mnie myśl, że nie jest to przyszłościowy kierunek, ponieważ jest to licencjat na Uniwersytecie, a nie inżynier na Politechnice (odpuściłam sobie Politechnikę ze względu na zły stan zdrowia). Nie jestem przekonana, ale myśl o zmarnowaniu kolejnego roku w zamknięciu w domu przeraża mnie jeszcze bardziej, bo mam wrażenie, że czas ucieka mi przez palce i zmarnowałam już 2 lata. Chciałabym mieć w przyszłości po prostu w miarę dobrą i stałą pracę, w której będę się rozwijać i, w której nie dopadnie mnie wypalenie.

Pytanie moje brzmi:
Czy dramatyzuję i kierunek nie jest wcale taki zły i powinnam spróbować dać sobie szansę?
A może jednak zrobić kolejny rok przerwy, skupić się dalej na zdrowiu i próbować iść od przyszłego roku na jakiś bardziej przyszłościowy kierunek na Politechnice?
Pozostaje też opcja zrezygnowania ze studiów i pójście w inną stronę, której bardzo się boję, ponieważ każdy z mojego kręgu bliskich ma studia i nie wiem jak miałabym bez nich funkcjonować

reddit.com
u/Katharisa — 11 days ago
▲ 5 r/dysthymia+1 crossposts

I have lost hope

Hello, it is my first time writing something here, but I’m pretty desperate and trying to seek help. I’m 20 years old, trying to find meds for me for over 4 years, but my body is super sensitive to substances for some reason, so it had been a rough time. I have been diagnosed with AuDHD, MDD, anxiety, CPTSD and mixed personality disorder currently in therapy for 5 years. My problem is that I totally lost any hope, nothing is working for me, even If I had better moments it’s always coming back to me with even more force. I have my best years in front of me and the only thing I have strength for is laying in my bed and sleeping 24/7, I never feel happiness or joy, even if I go out with my friends, have no passion for anything, nothing interests me, even tho I am trying new things, but it never clicks for me. Right now I decided to try to go to university, cause when I was younger I was always the best student and just loved the competition and learning, but didn’t know which degree I should choose so I went with Informatics and Econometrics, cause as I said, nothing interests me, but I’m good at math and spend a lot of time in front of my PC. I am pretty scared that I won’t keep up with the studies, and it is the only goal I have for myself rn. I just feel like I was on a life support going thru each day without life purpose or goals. I’m writing this post in hope to hear from some people that were in a similar spot as me, what have helped you to get out of rock bottom, let you feel happiness again or gave your life a purpose?

reddit.com
u/Katharisa — 2 months ago