Jak to jest zostać zwolnionym mając rodzinę i kredyt?
Zawsze mnie to zastanawiało, jak to jest być np. takim programistą który ma dziś powiedzmy ~35 lat i przez ostatnie 10 pracował za średnio 12 tys. zł.
Nabrał kredytu na mieszkanie, założył rodzinę, ustabilizował swoją sytuację i tu nagle został zwolniony - i mało tego, jest trudność ze znalezieniem nowej pracy.
I co wtedy się dzieje w głowie, bo ratę trzeba zapłacić, rodzinę utrzymać musisz a jedyne co potrafisz to klikać w klawę i pracy nie dostajesz.
Czy ktoś miał taką sytuację? Jak się w niej odnaleźć?