MISMaP UW w praktyce
Cześć,
Czy ktoś, kto skończył (lub zaczął) studia na UW-owskim MISMaPie chciałby się podzielić tym, jak te studia wyglądały w praktyce?
- Czy spędzaliście dużo czasu na uczelni w porównaniu do waszych znajomych z normalnego toku studiowania?
- Czy wasz plan był bardzo "dziurawy" ze względu na łączenie wykładów i zajęć dwóch wydziałów?
- Czy czujecie, że przez to, że nie musieliście zaliczać części swoich własnych zajęć mniej przykładaliście się do pojedynczych kierunków?
- Jak wyglądał realny kontakt i pomoc ze strony "czołowych pracowników naukowych"?
(pytania w punktach dla czytelności)
Pytam jako zainteresowana studiowaniem na UW chemii z rozszerzeniem na przedmioty biotechnologiczne.
Dzięki za pomoc.