czy wam tez sie nie chce zyc?
niby nic zlego sie nie dzieje w zyciu mym nie mam zadnych mysli samoten ale jednak nie chce mi sie zyc i tyle, bez powodu.
Ale z samotenten to mnie osobiscie nie obchodzi to ze umre - balbym sie ze cos zle zrobie i bede cierpial bo bede niepelnosprawny dlatego tego nie zrobie.
tez tak macie? mieliscie tak? udalo wam sie wyjsc z tego stanu? jak?