Katowice - oficjalna a realna liczba mieszkańców
Myślicie, że oficjalna liczba mieszkańców Katowic jest niedoszacowana?
Z jednej strony ciągle słyszę o wyludnieniu, a z drugiej na niemal każdej dzielnicy ciągle budują nowe bloki czy osiedla.
Myślicie, że oficjalna liczba mieszkańców Katowic jest niedoszacowana?
Z jednej strony ciągle słyszę o wyludnieniu, a z drugiej na niemal każdej dzielnicy ciągle budują nowe bloki czy osiedla.
Hej, szukam opinii o osiedlu Odrodzenia w Katowicach.
Na pierwszy rzut oka wydaje się sympatyczne, ale jak mieszka się tam na codzień? Czy jest bezpiecznie? Jak z dojazdem do centrum?
Hej, w najbliższym czasie będę wynajmował mieszkanie w Warszawie.
Słyszałem z kilku źródeł, że sporo bloków ma problem z pluskwami. Wiadomo, że to trochę loteria, ale w niektórych miejscach ryzyko jest większe (słyszałem np, że na Bródnie jest duży problem).
Kojarzycie na jakich osiedlach lub ich częściach są największe problemy z tymi insektami?
Hej, czy spotkaliście się z problemem pluskiew w bloku? Od znajomych słyszę, że jest to niestety częsty problem (nie tylko we Wrocławiu, ale ogólnie na osiedlach w całym kraju).
Chciałem podzielić się z Wami refleksją, która dopada mnie za każdym razem, gdy wracam do mojej rodzinnej miejscowości na weekend. To małe miasteczko 10k, w którym dorastałem w latach 90. i dwutysięcznych. Kiedyś to miejsce tętniło życiem, a dzisiaj mam wrażenie, że powoli staje się żywym skansenem.
Najbardziej widać to na ulicach. Kiedyś po szkole dzieciaki biegały wszędzie, boiska były oblegane, wszędzie masa młodzieży. Dzisiaj? Pustka. Na spacerach mijam niemal wyłącznie starsze osoby.
W ciągu ostatnich lat zamknęła się szkoła, parę knajp, pub.
Masa domów stoi pustych. Starsi ludzie umierają, a młodzi nie chcą tu wracać. Domy wystawione na sprzedaż stoją latami, bo nie ma chętnych, ale w sumie nie ma co się dziwić.
Autobus do większego miasta kursuje już tylko 3 razy dziennie. Bez własnego auta człowiek jest tu odcięty od świata.
Wszyscy moi znajomi z czasów szkolnych wyjechali albo do wojewódzkich miast, albo za granicę. Sam zresztą zrobiłem to samo, bo na miejscu perspektywy pracy kończą się na budżetówce albo lokalnym magazynie za najniższą krajową. Perspektyw rozwoju zero.
Najgorsza w tym wszystkim jest ta wszechobecna cisza i poczucie, że to miejsce nie ma już przed sobą żadnej przyszłości. Za 10-15 lat, kiedy zabraknie starszych pokoleń, te rejony będą zupełnie puste.
Hej, rozważam zakup mieszkania w Gliwicach.
Podzielicie się ze mną swoimi opiniami o mieście (bezpieczeństwo, komunikacja, usługi, knajpy itp.)?
Jakie dzielnice są najlepsze do zamieszkania?
Skąd wynika tak duża liczba meneli w Katowicach?
Dosłownie cały rynek, okolice GK, Stawowa czy Mickiewicza są opanowane przez żuli.
Wiem, że tacy ludzie pojawiają się w każdym mieście, ale regularnie bywam we Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie czy Warszawie i tam ten problem nie jest aż tak widoczny jak w Katowicach.
Jest to straszna antywizytowka miasta, bo jak ktoś jest tutaj na chwilę to właśnie spędza czas w wymienionych miejscach i taki obraz zostaje mu w głowie.
Czy spotkaliście się z tym, że ktoś sprawdzał czy Wasze mieszkanie jest zamknięte? Słyszałem od dwóch moich znajomych z Wrocławia, że na blokowiskach jest to norma.
Hej, chciałbym poznać Wasze opinie o tym jak się mieszka na Kozanowie (bezpieczeństwo, komunikacja, usługi na miejscu i ogólne wrażenia).