Jestem debilem i nie wiem jak to naprawić.

Wszystko w życiu co jest proste i trywialne to jest coś z czym nie umiem sobie w ogóle poradzić. To są rzeczy CODZIENNE z którymi naprawdę osoby z lekkim upośledzeniem, uważam, że dają radę po zaklimatyzowaniu.

Autobus? Wysiądę na złym przystanku, przegapię mój patrząc się w szybę.

Wizyty? Zapomnę o której godzinie się umówiłam.

Poczucie czasu? I tak się spóźnię na spotkanie WIEDZĄC ile mam czasu, nie robiąc tego celowo.

Rzeczy typu..liczenie pieniędzy w pracy. Serio, zdarza mi się manko po 20zł raz na tydzień mimo, że jestem w pełni przekonana, że liczę dobrze i robię to dwa razy.

Szybkie myślenie? Nie ma opcji, zawsze nadinterpretuję wszystko i wychodzi na to, że robię źle, a ludzie robiąc to szybciej na dodatek wykonują dobrze.

Serio, nie wiem co jest nie tak, ale odczuwam tak ogromny wstyd po obudzeniu rano za sam fakt istnienia, że to jest tragedia.

Jestem prawie przekonana, że to jakieś upośledzenie bo nie robię tych rzeczy specjalnie i Realnie się staram, rady typu ogarnij się życiowo średnio dają cokolwiek bo ja już robię swoje 110% tak czy siak i lepiej nie umiem.

Na badaniach nic nie wyszło nigdy.

Muszę się wyżalić bo już nie mam pomysłów co robić. Jakieś rady? Serio jest źle, czuję się jak idiota.

reddit.com
u/Ok_Time_5266 — 1 day ago

Does anyone else desperately change their WHOLE mindset and life goals every single day?

I've always felt like that's not an universal thing but maybe there's more of us...

Every fucking day i am so terribly anxious that I can change my whole perspective and thoughts about future, career, love life, ... everything.

One day I decide to pursue education, the other I start looking for a minimum wage physical job, the 3d day i wanna end this, week later I'm fully convinced I will be nurse and work at hospital and that's what I want to do, the next week I'm already training for a tech job and tech university and want to be engineer... Just to come to the conclusion I'm to weak to do anything in my life.

It's so draining, I can't do this anymore

Every single day.

reddit.com
u/Ok_Time_5266 — 17 days ago
▲ 57 r/praca

Też macie wrażenie, że Reddit niszczy wam życie? I jakiekolwiek ambicje do pracy

Paradoksalnie piszę na Reddicie.

Powoli mnie to wykańcza, nie mam ochoty na nic, nie da się wybrać żadnej ścieżki zawodowej bo na Reddicie wszystko jest złe.

Najlepiej iść na medycynę bo twoje życie i nic inaczej nie ma sensu.

Serio już wstaję każdego dnia ze zniszczoną psychiką bo nie mogę odpuścić sobie czytania tutaj.

Już lata temu przy niesklasyfikowanej chorobie dałam się nabrać na reddita i czytać codziennie maksymalnie dużo jak to nikt się nie wyleczył, chwilę później popadłam w ostrą depresję na rok.

Nie wiem czy ktoś odnosi podobne wrażenie, że reddit ciągnie go tylko w dół.

reddit.com
u/Ok_Time_5266 — 23 days ago
▲ 28 r/praca

Demotywacja do studiów i pracy przez Reddita

​

Szczerze, wydaje mi się, że popadam już w lekką depresję przez opinie od ludźmi z Reddita odnośnie IT. Wybieram się na studia informatyczne na PŚ wiec niby topka zaraz po agh, fajne możliwości rozwojowe..

Ale słysząc, że ci co to robią zaciskają sobie pętlę na szyi to mi się żyć odechciewa faktycznie. Nieważne jaki argument podasz to rynek jest zły, outsorcing zabije, AI przejmie i już za pare lat nie będzie w ogóle się dalo znaleźć pracy. Jest garstka osób, która mówi o odbiciu rynku, ale to dosłownie garstka.

Wiem, że powinnam przestać czytać reddita ale dosłownie nie potrafię bo rodzi się we mnie paranoja, że jak nie doczytam czegoś nowego to nie będę świadoma jak źle jest.

reddit.com
u/Ok_Time_5266 — 28 days ago

Demotywacja do studiów przez Reddita

Szczerze, wydaje mi się, że popadam już w lekką depresję przez opinie od ludźmi z Reddita odnośnie IT. Wybieram się na studia informatyczne na PŚ wiec niby topka zaraz po agh, fajne możliwości rozwojowe.. Ale słysząc, że ci co to robią zaciskają sobie pętlę na szyi to mi się żyć odechciewa faktycznie. Nieważne jaki argument podasz to rynek jest zły, outsorcing zabije, AI przejmie i już za pare lat nie będzie w ogóle się dalo znaleźć pracy. Jest garstka osób, która mówi o odbiciu rynku, ale to dosłownie garstka.

Wiem, że powinnam przestać czytać reddita ale dosłownie nie potrafię bo rodzi się we mnie paranoja, że jak nie doczytam czegoś nowego to nie będę świadoma jak źle jest. I moja samoocena już jest poniżej zera przez to

reddit.com
u/Ok_Time_5266 — 28 days ago
▲ 2 r/studia

Macie jakiś serwer dla początkujących w IT?

Cześć, macie może jakieś serwery na discord z aktywną i dość zgraną społecznością, gdzie są osoby początkujące? chciałabym podłapać jakichś ludzi, którzy byliby chętni do robienia wspólnych projektów, głównie studentów kierunków inżynierskich, żeby móc się rozwijać w branży i urozmaicić CVke, poznawać nowe rzeczy. Dopiero zaczynam studia, ale myślę żeby już się przymierzać do jakichś wspólnych projektów.

Caveat:

-nic nie mowie o rynku pracy i nie proszę o dystopijnie gadanie na ten temat

reddit.com
u/Ok_Time_5266 — 29 days ago
▲ 33 r/praca

Kiedy wrócą oferty pracy w Polsce?

Realnie pytam, bo w Polsce jest ogromny niż demograficzny, a pracy brak.

Już składałam do 20 żabek, status ucznia, prawo jazdy katB, książeczka sanepidowska, doświadczenie w handlu, gastro, no generalnie wszystko czego wymagają xD.

Osobiście składane CV, w połowie nie szukają, w reszcie dopiero od "kiedyś", w innych osobiście mówią, że szukają ale się nie odzywają, pytam kiedy jest kierownik, przychodzę wtedy kiedy ma być i nic z tego. W kolejnej, kartka wywieszona, że szukamy pracowników - przyszłam osobiscie, złożyłam. Zero odzewu a jak przechodziłam kolejnego dnia to odwiesili kartkę że szukają xDDD bo tragedia.. faktycznie ktoś przyszedł.

Realnie w jednej miałam rozmowę to okazało się, że to ma być UoP, czyli 20zl/h dla mnie..zamiast 31. I na papierze wpisane 1/8 etatu xD gdzie realnie pracowalabym prawie cały. I liczyć że pod stołem mi dadzą.

A do sieciowek typu Rossmann, Sinsay, Dealz to nie ma szans, że przyjmą. Póki co idę na studia..no ale kurde chcialam cos na wakacje zlapac chociaż.

No i szczerze zaczęłam sobie zarabiać już z działalności nierejestrowanej, 150zl/h ale problem jest sprzedać produkt. To jest takie że tak powiem no, musisz być Ciągle zainteresowany. Głównie zarabiam na tym, że jadę na event na 6 godzin i tam mi się udaje zarobić 2500zl(ale to akurat jak jest bardzo dobrze). One są może z dwa razy w miesiącu, ale no. Sprzedawać w necie to ciężki kawałek chleba. Więc realnie nie wychodzi mi tak wiele i w każdej chwili może prysnąć.

Nie mam zatrudnienia więc to jest problem, wolałabym już w tej żabce robić za 31 ale dosłownie się nie da... Nawet babka od Biedronki nie odpisała.

reddit.com
u/Ok_Time_5266 — 1 month ago
▲ 0 r/praca

Czy język niemiecki będzie zaletą na rynku pracy? Głównie w IT ?

W innych branżach też, ale bardziej pod IT patrzę. I jeżeli rzeczywiście tak jest, to na jakim poziomie język jest pożądany?

reddit.com
u/Ok_Time_5266 — 2 months ago

Jak wspominacie mieszkanie w akademiku?

Ja wspominam jako dobrą imprezę, ale na dłuższą metę idzie się zakatować. Przy okazji odkryłam, że mam klaustrofobię.

Ciężko jednocześnie być społecznym i zdawać studia.

A wy jak?

reddit.com
u/Ok_Time_5266 — 2 months ago

Jakiego bota AI uważacie za najmniej szkodliwego dla rozwoju mózgu?

Pomijając fakt, że każdy jest szkodliwy, ale czekam na dyskusję, co sądzicie, w jaki sposób każdy z nich wpływa na rozwój użytkownika.

Chodzi o to który model (np. Chatgpt, gemini, claude, deepseek itd.)

reddit.com
u/Ok_Time_5266 — 3 months ago
▲ 8 r/praca

Nie ukrywam, że popadłam w taki stres i obawę przed wyborem czegokolwiek.

Każdego dnia wstaję i pierwsze co myślę to że nie znajdę pracy, że skończę bezwartościowe studia, że AI mnie wygryzie. I nie mówię tego intencjonalnie, tylko faktycznie to są moje myśli po wstaniu. Robię rzeczy w kierunku samorozwoju.. mam małą działalność nierejestrowaną ale to nie da ani dużych pieniędzy ani bezpieczeństwa w życiu. Jestem przerażona i niemal w 90% przekonana że będę pracować w markecie, nieważne jak poszerzę swoje umiejętności, chociażby w IT.. bo tam sie chciałam kierować jeśli chodzi o studia. A co do marketu to nawet tam podobno ciężko być przyjętym bo kasy samoobsługowe

Chętnie wybrałabym medyczną ścieżkę kariery ale mam pewną niepełnosprawność która wymaga żebym miała pracę w jednym pomieszczeniu w którym mogę dostosować warunki oświetlenia... odległość kompa itd.

Praca hybrydowa to już w ogóle idealnie, ale nie liczę. Więc medyczne odpadają calkiem. Praktycznie zostają te co mogą być zdalne albo w pełni dostosowywalne i lubię infe..

Z obawy przed brakiem sprawczości zaczęłam udzielać korepetycje, z angola, chemii itd...

Nawet zaczęłam coś tam kombinować z mikrokontrolerami ale dosłownie cokolwiek bym nie robiła to żaden pracodawca raczej mnie nie przyjmie i szczerze wiem, że muszę zmienić myślenie, ale jak. ... No kurde zewsząd tylko że nie ma pracy, że po tym bezrobotni, że nie ma sensu, aha no i żeby iść na lekarski, gdzie ja nawet fizycznie nie mogę.

Męczy mnie już takie funkcjonowanie jak słyszę że absolutnie nikt nie znajduje teraz pracy i że ja nie mam szans tymbardziej xd

reddit.com
u/Ok_Time_5266 — 4 months ago

Serio mnie to zastanawia, bo niby łatwo uzyskać dużo odp i ludzie ewidentnie siedzą

Ale jak szukam konkretnych subredditow, cokolwiek, tematów to nic nie znajduje, a na zagranicznym reddicie to normalnie znajdę całą 7 letnią grupę poświęconą problemowi na którego temat rok temu w styczniu dopiero powstało jakieś case study xD

reddit.com
u/Ok_Time_5266 — 4 months ago
▲ 17 r/praca

Ogólnie to tak, planuję oczywiście wybrać się na studia, mam na oku kilka kierunków technicznych i jeden humanistyczny, mniejsza.

Ciągle wmawiano mi, że muszę na studia i Tylko na nich się skupić bo inaczej nic nie zarobię a nawet do żabki mnie nie przyjmą bo rynek pracy jest zjebany. I nie interesować się inną pracą.

Na studia idę bez gadania, ale nie chce tylko nimi żyć..

Ale sęk w tym, dwa miechy temu zaczęłam sobie sprzedawać biżuterię własnoręczną na vinted. No i co, spodziewałam się że zarobię z parę stówek i tyle.

Jakieś tam też komentarze były, że na vinted nic się nie sprzedaje, że nie opchnę.

Nagle klienci zaczęli się mnożyć okropnie, po 400 polubień, masa chętnych, musiałam zacząć odsyłać na Instagram. Głównie Czechy, Polska, Litwa i Finlandia.

Kupują na urodziny, osiemnastkę, studniówkę, ślub jako goście, nagle mówią, że przyjaciółki też chcą, proszą o rezerwację w ogóle pół roku do przodu.

No i jestem w grubym szoku bo myślę sobie, kurde

Ja z druta aluminium nierdzewne robię rzeczy, a oni traktują jak jakąś firmę.

I pomyślałam sobie, a zrobię se kampanię reklamową żeby trafić w konkretne grupe społeczną, na Instagramie za 30zł. To daje jakieś 3k wyświetleń?

Już złapalo się trochę z samej reklamy.

No ale też mocno patrzę w relacje społeczne, rynek. Wiadomo, na dobre godziny aby publikować, cena dostosowana do wieku, celuję w konkretne grupy społeczne, hasztagi, muzykę, customy, ale głównie wymyślne zdjęcia robią robotę.

Mam możliwość wydania 1000zł żeby jechać na targi.. jednodniowe ale przewija się masa ludzi którzy kupują handmade. Opłaca się wgl wydawać czy szkoda czasu i kasy bo się zajarałam chwilowym boom?

A to trochę drogo jak na stoisko.

reddit.com
u/Ok_Time_5266 — 4 months ago