▲ 28 r/krakow

Co tam słychać u odwołanego prezydenta naszego miasta?

Czy wiadomo coś o jego dalszych losach - zapisał się do partii, zmienił pracę, odbywa wolontariat, a może wyjechał na wakacje? Obiecywał, że będzie obecny i że nadal zamierza się angażować w życie miasta. Panie Aleksandrze, co tam u Pana?

reddit.com
u/wyloguj-babcie — 2 days ago

Nowy tydzień, nowe wyzwania…

Palety to zuo, ale kontenery to już totalne przegięcie, miłego poniedziałku 😂

u/wyloguj-babcie — 14 days ago

Przepraszam, ale muszę wyrzucić to z siebie...

Nie cierpię grać w planszówki xD

Jestem w takiej mniejszości, że aż mi się wstyd przyznawać, gdy czasem zdarza mi się być w gronie, gdzie wszyscy entuzjastycznie siadają do planszówki i tak głupio się wychylać, że nie chcę i nie lubię grać...

A teraz mnie zjedzcie za to xD

reddit.com
u/wyloguj-babcie — 16 days ago
▲ 3 r/praca

Praktyki zawodowe w firmach/zakładach/instytucjach

Cześć,
Mam pytanie do osób z różnych branż, bo zaczęłam się zastanawiać, czy to co przeżyłam jest normą, czy raczej zależy od miejsca.

Czy Wasze praktyki/staże faktycznie wyglądały jak nauka zawodu, czy raczej jak wykonywanie bieżących zadań, które „trzeba zrobić”, bez realnego wdrożenia i uczenia?

U mnie pojawiło się wrażenie, że zamiast struktury nauki często działa to tak, że praktykant po prostu łata braki kadrowe.

Jak to było u Was?

Jeśli możecie, napiszcie krótko:

  1. Branża / kierunek
  2. Czy był opiekun i wdrożenie?
  3. Ile było realnej nauki vs wpadanie w "bieżączkę" poza przedmiotem Waszych praktyk?
  4. Czy czuliście, że jesteście tam po to, żeby się uczyć, czy raczej „żeby pomagać”?
  5. Czy czuliście się częścią zespołu czy raczej "z boku"?
  6. Czy z perspektywy czasu uważacie to za wartościowe doświadczenie?

Zastanawiam się, czy to częsty problem systemowy w wielu miejscach, czy raczej kwestia konkretnych środowisk.

reddit.com
u/wyloguj-babcie — 27 days ago