"Wyspecjalizowane" środki do sprzątania, które warto kupić

Wychodzę z założenia, że milion osobnych sprejów i płynów do każdego sprzętu i powierzchni to zazwyczaj sposób na sprzedanie nam większej liczby produktów albo nieznaczne, nie warte zachodu zmiany składu. Na przykład sprej odtłuszczający - tłuszcz to tłuszcz, nie sądzę, że rzeczywiście potrzebujemy osobnego do piekarnika, osobnego do tłustego garnka, osobnego do grilla...

Sama używam głównie płynu do mycia naczyń jak coś jest tłuste i octu, jak jest osad mineralny. Do tego mam odtłuszczacz na jakieś grube przypadki, sprej do usuwania kleju i naklejek (etykiety ze słoików i pudełek do ponownego użycia), żel do kibla (chociaż często i tak myję płynem do naczyń), sprej do okien (jak chcę efektu jaki daje ocet, ale martwię się, że mógłby uszkodzić powierzchnię), płyn do podłóg. Ostatnio se kupiłam sprej do płyty indukcyjnej i w sumie nie wiem po co, ten sam efekt byłby octem i wodą albo płynem do mycia okien.

Jak bym miała jakiś grubszy syf czy awarię to pewnie byłby sens szukać np mocniejszego odkamieniacza niż ocet, ale na razie nie jest mi to potrzebne. Myślę nad kupnem jakiegoś impregnatu do kabiny prysznicowej, żeby zmniejszyć ilość zacieków, ale nie wiem czy to coś rzeczywiście daje. Czasem przemyka mi też pomysł kupna czegoś fajnego do elementów chromowanych, lubię jak armatura w łazience świeci jak psu wiadomo co, a przetarcie działa do następnego dotknięcia/ochlapania.

Czy są jakieś wyspecjalizowane środki, których używacie i polecacie? Jakieś konkretne produkty, albo, co ciekawsze, składniki, których można szukać w składzie tych produktów?

reddit.com
u/Brilliant_Dot3916 — 12 days ago

Deweloper nie podłączył światłowodu - ktoś to przerabiał?

Przedwczoraj przyjechał do nas monter, żeby podłączyć nam internet światłowodowy i okazało się to niemożliwe.

Mieszkanie w budynku z lat 30stych po gruntownym remoncie przez dewelopera, wymienione instalacje, wszystko. Można powiedzieć, że stan deweloperski, ale może fakt, że mury już były coś zmienia, więc dodaję. W piwnicy mamy kabel światłowodowy, u każdego dostawcy pokazuje, że na naszym adresie możliwy jest montaż.

Wchodzi pan monter za próg mieszkania, szybkie rozejrzenie się, stwierdzenie, że peszela ani puszki nie ma. Mówi nam, że nie podłączy światłowodu bo nie ma zgody administratracji na ciągnięcie kabla przez klatkę schodową ani kucie w niej. Pytam co jakbyśmy przewiercili się do piwnicy (parter i już to robiliśmy, żeby sobie światło w piwnicy ogarnąć) i bezpośrednio stamtąd wzięli. Że my im zrobimy dziurę. On mówi, że żeby włożyć kabel w taki odwiert też musi być zgoda administracji.

Jeśli dobrze zrozumiałam to te takie szachty z kablami są na przeciwległym końcu korytarza. Jeśli to rzeczywiście one to są zamknięte plastikowymi zaślepkami trochę jak do puszek elektrycznych.

Wyświetlamy się jako podłączeni do światłowodu bo są jakieś plany, pozwolenia, podłączenia, dokumentacje. Rozumiem, że budynek ma podłączony światłowód i się wyświetla. Ale zawsze jak u operatora czy w necie się wyszukuje to koniecznie trzeba też podać numer lokalu i konkretnie nasz też jest oznaczony jako dostępny dla światłowodu. Powiedzieli nam, że to dlatego, że jakaś dokumentacja czy warunki techniczne są. Skoro deweloper zrobił taką dokumentację to chyba znaczy, że muszą być plany techniczne i podłączenie mnie do netu nie będzie jakimś nowym planem tylko realizacją czegoś, co już jest klepnięte? Po co zatem zgoda wspólnoty zamiast papieru od dewelopera?

Nie wiem jak deweloper planował rozprowadzenie tego światłowodu do mieszkań z tych szybów...w peszlu po wierzchu? I ja ten peszel mam kupować, wspólnota, operator?

Nie wiem dokładnie jak jest u sąsiadów, będę węszyć, ale podejrzewam, że dwa mieszkania przylegające do mojego internetu nie mają. Mieszkają tam starsze panie.

Nasze mieszkanie to wspólnota i nie wiem czy musi teraz wspólnota głosować czy zatrudniony przez wspólnotę zarządca coś podpisuje (dlaczego miałby mieć władzę w tym zakresie?) czy mam iść się pultać do dewelopera. Biorąc pod uwagę jak ciężko o jakiekolwiek decyzje w naszej wspólnocie rozejrzałam się po innych opcjach na internet niż światłowód i okazało się, że już praktycznie nie istnieje internet po "zwykłym" kablu (a szkoda, bo ten z jakiegoś powodu mamy poprowadzony do ściany i jest w puszce xD).

Oczywiście najpierw zagadam z zarządcą i będę drążyć dalej, ale chciałam też tu zebrać jakieś info techniczno-anegdotyczno-prawne oraz podzielić się sytuacją.

reddit.com
u/Brilliant_Dot3916 — 1 month ago

I'm not sure if methylphenidate works for me and I don't know how to make sure. I'm lost

I'm 33F with BPD and ADHD and also a physical disability, which contributes to my tiredness. I'm also in a very stressful and chaotic moment of my life.

I'm testing methylphenidate for four or five months (with my psychiatrist of course) I think and I don't really know if it works the way it should. I'm on escitalopram and lamotrigine. Previously I was also on bupropion but my psychiatrist says it's not a good idea to combine it with ADHD meds so I stopped taking bupropion, waited for a bit and started with methylphenidate. I don't know if I see a huge difference between doses but 20 or 25 mg seem to work the best. But when I say it's working I only mean being less tired, more energy, less sleepiness - things any stimulant would do. And don't get me wrong, it's great but I don't know if I see a difference in focus, maybe a slight one? There's no difference in mood stability or impulsivity, the noise and millions of thoughts in my head don't stop.

The thing is my mental health improved greatly in the course of the last year or two thanks to hospitalization, meds, working on myself and therapy. And when I'm not exhausted by strong swings of emotions or extremely depressed or whatever I function better and I also know more about myself, how to make myself do something and when to give up a bit. And I think my mental health was better on bupropion. And me feeling better (on average) was better ADHD medicine than me feeling okay and taking methylphenidate. But it's difficult to check if I'm right. Maybe I was happier because my life was a bit less stressful? Maybe I'm just entering my worse period for no reason? It happens. The differences are not huge and it's difficult to decide.

I also hate how it stops working after some time and I'm exhausted. My doctor gave me a fast release ones to ease the effect and of it stopping working midday, I don't know how it works yet, I'm just starting to test it.

Do my ramblings make any sense? Can anyone relate?

reddit.com
u/Brilliant_Dot3916 — 2 months ago

Masakra z montażem kuchni (Castorama) - co mam robić?

Edit: niczego nie kupuje. Jakby się mnie ktoś poradził to też bym kazała nic nie kupować ale sama w pierwszym odruchu spanikowałam, musiałam się trochę uspokoić. Zadzwoniłam do reklamacji Castoramy i powiedzieli, że rzeczywiście mega lipa i kontaktują się z tym konkretnym sklepem (sklepy mają indywidualne umowy z konkretnym wykonawca). Mają dawać powiadomienia SMS co się dzieje i zadzwonić z info.

Sytuacja dzieje się teraz i potrzebuję porady co mam robić. Zamówiłam kuchnię z Castoramy. Z montażem. Dali mi numer do typa od montażu, z którym nie udało mi się zdzwonić przez pieprzony miesiąc bo mnie zlewał. Babka w Castoramie powiedziała, że wszystko jest ok i on będzie miał co potrzebuję, jedyne co być może będę musiała dopłacić mu za akryl do uszczelnienia listew. No ale chciałam ustalić szczegóły z typem, spytać czy chce zdjęcia przyłączy itp.

Dziś przyszedł dzień montażu i przybył jego pracownik. Nie mieliśmy ustalonej godziny oczywiście więc zmaterializował się o ósmej pod domem. Obejrzał co mamy i jest cała litania rzeczy do dokupienia, gdzie ja teraz mam zapierdalać do sklepu i szukać jakichś random rzeczy, o których nie mam bladego pojęcia. Kołki do montażu mebli, rura do okapu i przyłącze ciepłej wody do kranu i do zmywarki. Spytał, czy na pewno chcemy, żeby montował te przyłącza bo on nie jest hyrdaulikiem i się nie zna, będzie amatorsko i nie daje na to gwarancji. Okej, fajnie, że zapłaciłam parę stów, żeby ten typ montował zmywarkę, zlew i kran. Amatorsko to se sama mogłam podłączyć, po to dopłacałam, żeby się nie martwić. Uprawnień elektryka też nie ma, jego szef na wizytówce miał napisane, że ma, ale nie przyjechał szef tylko typ bez uprawnień. I ma montować piekarnik i indukcję. Again, tak to se mogłam sama zrobić. Muszę jeszcze sprawdzić, czy w instrukcji tych urządzeń nie ma info, że mają być podłączane przez elektryka albo koniec z gwarancją, bo tam czasem jest a byłaby to podstawa do reklamacji. Wykrywacza do kabli w ścianie nie ma, będzie wiercił i świecił latarką by zobaczyć, czy nie ma tam kabla...

Mam zamiar składać reklamację, robić dramę, domagać się częściowego zwrotu kasy i ogólnie urządzić w Castoramie ogromny incydent kałowy. Jestem strasznie wkurwiona bo za takie montaże się płaci parę tysięcy i za taką kwotę za dzień pracy to można by chociaż telefon odebrać i mi powiedzieć że mam coś dokupić, a nie teraz będę latać po mieście. Tym bardziej mnie dupa boli, że ja tą kasę na kuchnię ciułałam długi czas z mężem. I wzięłam montaż AGD z Castoramy zamiast z marketu, żeby niby było tak od razu i wygodnie i dopasowane.

Co mam zrobić, jak to dokumentować do reklamacji? Teraz na miejscu jest z nim mój mąż, ja będę za około dwie-trzy godziny.

reddit.com
u/Brilliant_Dot3916 — 2 months ago

Te schody w podziemiach Zachodniego

Ciężko zrobić sensowne zdjęcie (i tak, miałam brudny obiektyw najwyraźniej), ale ci co bywają na pewno kojarzą miejscówkę. To w tym tunelu prowadzącym na perony. W miejscu, które jest takim łącznikiem starego tunelu, wejścia do kas PKP i chyba tego miejsca gdzie będzie się wysiadać z podziemnego tramwaju (?). Mamy trzykrotną zmianę poziomu. Idziesz prosto - schody - ze sto metrów - schody mniej więcej tej samej wysokości - ze sto metrów - schody. Mój mąż na początku jak na to sapał to mu mówiłam że no ale dobra my się nie znamy może trzeba tak było zrobić, w sumie co to przeszkadza. Jestem tam prawie codziennie i mnie też zaczyna to wkurzać. Najbardziej te podjazdy. Są wąskie. Komfortowo się zmieści jedna osoba, z dozą ostrożności dwie. I jedne schody mają jeden ten wąski podjazd. Czyli zarówno dla tych, co idą w górę, jak i w dół. A na dworcach, surprise, dużo ludzi ma walizki...Do tego rowery, wózki, ludzie co nie mogą po schodach... Wielokrotnie widziałam, że ludzie już woleli dźwigać kilka walizek po tych schodkach niż się tam pakować na czołowe z kimś.

Dlaczego to jest tak zaprojektowane? Szerokość podjazdów to zapewne czysta głupota, ale zmiana poziomów może ma jakiś sens...? Dopasowanie się do poziomu starszych części? To czemu by nie zrobić nowszych na tym samym poziomie?

u/Brilliant_Dot3916 — 2 months ago

Ciałopozytywna trenerka osobista? (lub trener)

Nie wiem czy "ciałopozytywna" idealnie oddaje to, o co mi chodzi, ale chyba jest close enough żeby to wrzucić w tytuł posta. Jestem w trakcie intensywnego odchudzania (jest z czego) i zaczynam coraz bardziej dbać o swoje zdrowie. Chciałabym jakoś od jesieni pracować z fizjoterapeutką czy trenerką osobistą (facet też może być, ale preferuję babki) i patrzę sobie na social media konkretnych miejsc czy osób i w większości miejsc przekaz skupia się na dążeniu do konkretnego wyglądu. Ja nie chcę się skupiać na modyfikowaniu mojego wyglądu, chcę być sprawniejsza i zbudować trochę masy mięśniowej. Nie chcę mieć kontaktu z toksycznym przekazem wielu firm w branżach fitness typu "musisz wyglądać w określony sposób, żeby pokazać się w stroju kąpielowym". Nie ma nic złego w cieszeniu się z polepszenia sylwetki, ale a) obserwuję nadmierną presję na wygląd b) nie chcę mieć styczności z nawet tą nienadmierną. Jak szukać miejsc i osób, które koncentrują się na sprawności i zdrowiu?

reddit.com
u/Brilliant_Dot3916 — 2 months ago
▲ 7 r/LampRestoration+3 crossposts

I need some help with this lamp

So I want to renovate this lamp. The brown shiny parts are ceramic. Unfortunately, I don't know what metal the other parts are made of.

I'd like to take it apart for better cleaning and to replace that awful yellow cable (do you know of any ways to change the color without replacing it, like some kind of braided cover? I would love that).

The part indicated by the top arrow had a tiny screw that was probably meant to hold the ceramic part together with the metal one. Unscrewing the screw didn’t change anything; the part won’t budge at all. On the chandelier’s arms, you can unscrew the metal parts from the ceramic ones without any trouble, but the central element won’t budge at all. How can I separate the parts marked by the arrows? I know it’s hard to say without a close look at the chandelier, but assuming it can be unscrewed but is stuck due to age or something else… what would loosen it up? WD-40, cola?

I’d also welcome other advice and suggestions on restoring this lamp, especially regarding cleaning and restoring the metal’s color. As for the lampshades that come with the set—which I’d rather not use—I’m wondering if it would look good with bare decorative bulbs.

u/Brilliant_Dot3916 — 3 months ago