Preferuję pesymistów

Hej, Odkąd pamiętam zawsze preferowałem rozmowy i spotkania z osobami, które nie czerpią pełnej radości z życia. Ludzie pozytywnie nastawieni zawsze mnie odrzucali, wydawali mi się sztuczni, mniej refleksyjni, prostsi i nudniejsi, a nawet głupsi.

Jeżeli chodzi o dziewczyny, które mi się podobały, to zauważyłem że zawsze były to osoby silnie depresyjne.

Tak samo mam z muzyką: Ta nacechowana negatywnie, pełna gniewu czy smutku jest świetna, a ta gdzie ludzie śpiewają pozytywne rzeczy wydaje mi się niczym szum.

Moja ex najbardziej atrakcyjna wydawała mi się w okresie gdy dużo narzekała, a gdy była już po dwóch latach terapii i podchodziła do życia swobodniej przestała mi się podobać (na szczęście).

Gigantycznym zdziwieniem było dla mnie odkrycie z tego roku, że społeczeństwo nie lubi osób chorych na depresję. Na serio większość preferuje te sztuczne uśmiechy i nieskrępowaną wariacką energię, niż spokojnych, wrażliwych ludzi?

To takie luźne przemyślenia. Jak u was? Wolicie spędzać czas z smutasami czy to ja jestem jakiś dziwny?

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 12 days ago

Lata 60te

Hej, możecie polecić mi dobre filmy/seriale z/o lat/ach 55-75, które realistycznie przedstawiają zwykłe życie w latach zimnej wojny? Gatunek obojętny, ale najbardziej zależy mi na poznaniu perspektywy USA i ZSRR, natomiast Europa czy Japonia też będzie dobrym kierunkiem.

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 1 month ago

Magisterka czy praca

Hej mam dylemat i chciałem się poradzić tych już bardziej doświadczonych.

Skończyłem pierwszy semestr magisterki z Architektury Krajobrazu na SGGW. Natomiast dostałem też propozycję pracy w sensownej państwowej firmie, ale zajmującej się czymś zupełnie innym.

I tu pojawia się dylemat, z jednej strony ani te studia nie odzwierciedlają moich zainteresowań i planów w życiu (zawsze marzyłem o pracy przy produkcji filmów - na razie robię to hobbystycznie), z drugiej praca również nie jest niczym o czym marzyłem, ale jest to skok względem moich poprzednich studenckich g*wno robót pokroju Empiku i przede wszystkim zastrzyk gotówki.

Z jednej strony nie lubię ludzi na studiach, dojazdy zajmują mi 4 godziny dziennie, nie mam kasy nawet na wyjście do kina, nie mam dziewczyny ani znajomych, i wydaje mi się, że przypływ pieniędzy z pracy byłby bardzo korzystny dla mnie. Widzę też swoje starsze koleżanki po studiach, które mają problem ze znalezieniem pracy.

Z drugiej natomiast strony bardzo silnie odzywa się moja pesymistyczna natura i boję się, że to zła decyzja, że bez magistra to wstyd wyjść na ulicę, że nie dam rady i mnie zwolnią po miesiącu itd. Ze z planów na życie nic nie wyjdzie i skończę „jeżdżąc szambiarką”.

Mama mówi stabilność i papierek, tata mówi ryzyko i pasja - więc tu też nie dostaję jednoznacznej sugestii.

Jak Wy się zapatrujecie na taką sytuację?

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 1 month ago
▲ 1 r/praca

Magisterka czy praca

Hej mam dylemat i chciałem się poradzić tych już bardziej doświadczonych.

Skończyłem pierwszy semestr magisterki z Architektury Krajobrazu na SGGW. Natomiast dostałem też propozycję pracy w sensownej państwowej firmie, ale zajmującej się czymś zupełnie innym.

I tu pojawia się dylemat, z jednej strony ani te studia nie odzwierciedlają moich zainteresowań i planów w życiu (zawsze marzyłem o pracy przy produkcji filmów - na razie robię to hobbystycznie), z drugiej praca również nie jest niczym o czym marzyłem, ale jest to skok względem moich poprzednich studenckich g*wno robót pokroju Empiku i przede wszystkim zastrzyk gotówki.

Z jednej strony nie lubię ludzi na studiach, dojazdy zajmują mi 4 godziny dziennie, nie mam kasy nawet na wyjście do kina, nie mam dziewczyny ani znajomych, i wydaje mi się, że przypływ pieniędzy z pracy byłby bardzo korzystny dla mnie. Widzę też swoje starsze koleżanki po studiach, które mają problem ze znalezieniem pracy.

Z drugiej natomiast strony bardzo silnie odzywa się moja pesymistyczna natura i boję się, że to zła decyzja, że bez magistra to wstyd wyjść na ulicę, że nie dam rady i mnie zwolnią po miesiącu itd. Ze z planów na życie nic nie wyjdzie i skończę „jeżdżąc szambiarką”.

Mama mówi stabilność i papierek, tata mówi ryzyko i pasja - więc tu też nie dostaję jednoznacznej sugestii.

Jak Wy się zapatrujecie na taką sytuację?

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 1 month ago

Nauka pisania

Cholera, nie wiem czy kiedykolwiek zdołam nauczyć się pisać. Umiem robić filmy, pisać scenariusze, znam tysiące historii, tropów pisarskich, schematów i sposobów prezentowania historii, ale nie umiem ładnie pisać.

Gdy miałem około 11 lat podjąłem próbę napisania książki, która poległa po zapełnieniu nieproporcjonalnie wielkimi literami dwóch stron zeszytu A5.

Jako 13 latek zdołałem ukończyć książkę zapełniającą 3 grube zeszyty, ale w trakcie przepisywania do komputera zdałem sobie sprawę, że w trakcie pisania trochę dojrzałem i artystycznie i mentalnie, a historia którą spisywałem została w tyle od strony formy i treści.

Jako 15 latek pisałem liczne recenzje i newsy, ale porzuciłem literaturę na rzecz sztuki wizualnej.

Minęło kilka lat i zapragnąłem powrócić do pisania, ale przy próbie utworzenia pierwszego zdania zdałem sobie sprawę, że moje dotychczasowe obcowanie z literaturą było niewystarczające, więc zacząłem więcej czytać.

Po dwóch kolejnych latach znowu usiadłem do pisania - tym razem skupiłem się na krótszej formie i w ciągu kilkunastu dni zrealizowałem kilka krótkich opowiadań.

Po tym jak jedno z nich zostało określone (z perspektywy czasu słusznie) grafomanią rzuciłem całkowicie pisanie i zacząłem nałogowo pochłaniać książki, zwłaszcza te uważane za klasyki.

Mija kolejne kilka lat, znowu czasem przysiądę do Worda i za każdym razem odnoszę wrażenie, że jedynie cofnąłem się w rozwoju. Słowa wychodzą spod moich palców z prędkością oddalania się Księżyca od Ziemii.

Reasumując - obawiam się, że samo "czytaj więcej" na niewiele się tu zdało. Nadal nie umiem pisać, ale historie które mam w głowie nie dają mi spać po nocach, próbując przewiercić mi się przez czaszkę.

Co mogę jeszcze zrobić? Rzucić wszystko i nie oglądając się na nic pisać nieumiejętnie, co najwyżej do szuflady? Czy może wybrać się na kurs pisania albo przesmyknąć się do sali wykładowej jakieś humanistycznej uczelni na wykład z literatury?

Czy może jedyną opcją pozostaje czytanie?

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 2 months ago

Nauka pisania

Cholera, nie wiem czy kiedykolwiek zdołam nauczyć się pisać. Umiem robić filmy, pisać scenariusze, znam tysiące historii, tropów pisarskich, schematów i sposobów prezentowania historii, ale nie umiem ładnie pisać. Gdy miałem około 11 lat podjąłem próbę napisania książki, która poległa po zapełnieniu nieproporcjonalnie wielkimi literami dwóch stron zeszytu A5. Jako 13 latek zdołałem ukończyć książkę zapełniającą 3 grube zeszyty, ale w trakcie przepisywania do komputera zdałem sobie sprawę, że w trakcie pisania trochę dojrzałem i artystycznie i mentalnie, a historia którą spisywałem została w tyle od strony formy i treści. Jako 15 latek pisałem liczne recenzje i newsy, ale porzuciłem literaturę na rzecz sztuki wizualnej. Minęło kilka lat i zapragnąłem powrócić do pisania, ale przy próbie utworzenia pierwszego zdania zdałem sobie sprawę, że moje dotychczasowe obcowanie z literaturą było niewystarczające, więc zacząłem więcej czytać. Po dwóch kolejnych latach znowu usiadłem do pisania - tym razem skupiłem się na krótszej formie i w ciągu kilkunastu dni zrealizowałem kilka krótkich opowiadań. Po tym jak jedno z nich zostało określone (z perspektywy czasu słusznie) grafomanią rzuciłem całkowicie pisanie i zacząłem nałogowo pochłaniać książki, zwłaszcza te uważane za klasyki. Mija kolejne kilka lat, znowu czasem przysiądę do Worda i za każdym razem odnoszę wrażenie, że jedynie cofnąłem się w rozwoju. Słowa wychodzą spod moich palców z prędkością oddalania się Księżyca od Ziemii.

Reasumując - obawiam się, że samo "czytaj więcej" na niewiele się tu zdało. Nadal nie umiem pisać, ale historie które mam w głowie nie dają mi spać po nocach, próbując przewiercić mi się przez czaszkę. Co mogę jeszcze zrobić? Rzucić wszystko i nie oglądając się na nic pisać nieumiejętnie, co najwyżej do szuflady? Czy może wybrać się na kurs pisania albo przesmyknąć się do sali wykładowej jakieś humanistycznej uczelni na wykład z literatury? Czy może jedyną opcją pozostaje czytanie?

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 2 months ago
▲ 67 r/ksiazki

"Dziwne" książki

Cześć, Zaczynam być pomału zmęczony ogólnie znanymi klasykami, które aktualnie nadrabiam. Są to dobre, czasem bawet wybitne książki, ale czuję, że potrzebuję w tym momencie czegoś nadzwyczajnie oryginalnego. Czy to pod względem fabularnym, czy to od strony wykonawczej. Szukam książek z surrealistyczną fabułą, przy których Murakami stanie się instrukcją obsługi. Książek z rysunkami, grafami, wykresami, niezbędnymi do zrozumienia treści. Pozycji stylizowanych na listy, częściowo ocenzurowane dokumenty, szyfry, kody binarne... Historii dziejących się w różnych okresach chronologicznych, czy hiperpoważnych historii o psychologii sera pleśniowego. Nie muszą mieć nawet sensu. Byle były serio dobre.

Nie chodzi mi absolutnie o przeintelektualizowane, pseudofilozoficzne grafomańskie pomyłki wydawnicze, a o książki które zostawiają jakąś szramę na korze mózgowej w postaci: "Ty, czegoś takiego jeszcze nie było".

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 2 months ago

Nyguski

Niewiele jest słodyczy z dzieciństwa za którymi tęsknię, bo większość się ostała, lub powróciła w miarę podobnej formie.

Natomiast jest jeden cukierek, który był najważniejszym dla mnie w czasach gdy chodziłem jeszcze do podstawówki.

Chodzi o Nuguska. Galaretka o smaku Coli w czekoladzie. Od lat nie natrafiłem na nic podobnego.

Właściwie to brakuje mi całej dawnej mieszanki Wedlowskiej, ale Nugusków najbardziej.

2 lata temu nawet pisałem do Wedla z zapytaniem o te cukierki. Odpisali mi, że niestety, ale nie myślą o ich wznowieniu.

Oddałbym za nie nerkę.

Ktoś pamięta?

u/AcceptableWatch7714 — 3 months ago

Help

Hi! Yesterday morning I woke up with pain at the very back of my lower right gum. At first I thought it might be a canker sore, a sore throat, or a toothache. After taking a closer look, I couldn't find anything obvious, but I'm pretty sure the pain is coming from the gum behind my last lower molar (wisdom tooth). Today the pain is slightly worse, and I've noticed a few visible changes: The gum has become swollen and seems to be partially covering the back of my wisdom tooth. It bled slightly when I touched it (or at least I think it was blood). The pain gets worse when I press on it. The tooth itself doesn't hurt—only the gum behind it. No fever, no facial swelling, and I can open my mouth normally. What could this be? Does this sound like something I should see a dentist for? I'm attaching photos of the healthy side and the affected side for comparison.

u/AcceptableWatch7714 — 3 months ago

Help

Hi! Yesterday morning I woke up with pain at the very back of my lower gum. At first I thought it might be a canker sore, a sore throat, or a toothache. After taking a closer look, I couldn't find anything obvious, but I'm pretty sure the pain is coming from the gum behind my last lower molar (wisdom tooth). Today the pain is a bit worse, and I've noticed a few visible changes: The gum has become swollen and seems to be partially covering the back of my wisdom tooth. It bled slightly when I touched it (assuming it was blood). The pain gets worse when I press on it. What could this be? Does it sound like something I should see a dentist for? I'm attaching photos of the healthy side and the affected side for comparison.

https://drive.google.com/drive/folders/1XqFwWqC4-EgJm7ZC5WrAKiTAdqbryoH2

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 3 months ago
▲ 0 r/movies

Snowy films

Hi!

I watched The Snowman a while back. The movie itself wasn't great, but I absolutely loved the atmosphere—endless white snow contrasted with bright red blood.

I'm not very familiar with crime fiction, so I'd love some recommendations.

I'm looking for:

- A crime thriller or, possibly, a drama

European (preferably Scandinavian), Asian, or, if nothing else, American

- Lots of snow

- Released after 2010

- Anime is also welcome

- And, of course, something that's actually well-rated

Thanks in advance!

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 3 months ago
▲ 21 r/ksiazki

Fantasy

Cześć!

Szukam dobrego fantasy

Do tej pory przeczytałem setki książek sci-fi, ale tylko kilka/kilkanaście fantasy - zazwyczaj się zniechęcałem.

Do tej pory przeczytałem fatalnego Eragona, okropne cztery części Czarnego Maga, Hobbita, Baśniobór, świetnego Wiedźmina, rewelacyjnego Conana, Mitologię Nordyckąod Gaimana i chyba tyle (jeszcze kilka książek Star Wars - wspominam, bo to na pograniczu fantasy i sci-fi).

Lubię Heroes V (to jest dla mnie esencja dobrego fantasy), Warhammera Fantasy Battle - kolorowe, pełne ras i ciekawych światów uniwersa.

Szukam czegoś co:

- będzie dobrze napisane (Czyli nie syf pokroju Mroza),

- będzie oryginalne, nie głupie, z humorkiem,

- fajne, oryginalne postaci, a nie jakiś 15-letni wybraniec

- ciekawa, gęsta, fabuła,

- świat pełen ras, stworzeń, legend (nie jakaś bida Gra o tron),

Plus jeżeli będzie to coś azjatyckiego, albo całkowicie z innego kręgu kulturowego niż Europa

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 3 months ago

Depresja oczami kobiety

Uwielbiam Osamu Dazaia i innych autorów zatraconych w swojej depresji.

Nie czytałem natomiast depresyjnych książek z główną postacią kobiecą, napisanych przez kobiety.

Co polecacie? - i głównie liczę na rekomendacje od kobiet.

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 3 months ago

Rozmowy z mamą

Czy wasze mamy też tak działają?

Gdy chcę porozmawiać z mamą, ona nigdy nie kontynuuje, nie ciągnie dalej rozmowy, nie próbuje nawiązać dialogu, tylko skręca na tematy istotne dla niej typu porządek w domu.

Gdy o coś mnie pyta, to jest to pytanie tylko o studia, pracę i oczywiście czemu nie mam żadnej dziewczyny. Gdy nawet z tych treści próbuję wykręcić jakąś rozmowę, to zawsze mam "iść do konkretu". Takie sytuacje zniechęcają mnie całkowicie do rozmowy z nią, a ona się potem dziwi "dlaczego z nią nie rozmawiam".

Kiedyś miałem dziewczynę i z jej mamą mi się rozmawiało wspaniale. Z mamami moich znajomych też zawsze mogłem pogadać na różne tematy. Z moim tatą też się super rozmawia. Ale z mamą jest tragedia. A u was? Jak jest?

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 4 months ago
▲ 84 r/Polska

Polubić samotność

Może ktoś mógłby mi doradzić, czy w jakikolwiek sposób można polubić samotność?

W lutym zeszłego roku zerwała ze mną moja jedyna w życiu dziewczyna, większość znajomych nie wytrzymała mojej prawie rocznej depresji i ostało mi się dwóch kumpli – mój przyjaciel i przyjaciółka mojej ex.

Rok Tindera, Facebooka, innych apek plus terapia, skupienie się na hobby i nic, nie poznałem nikogo, kto by został ze mną na dłużej, a związkowo też oczywiście nic nie wyszło – chociaż dwa razy udało mi się przytulić ładną dziewczynę, aczkolwiek skończyło się oczywiście ghostingiem z jej strony.

Hobby mam, kończę studia, szukam pracy, ale siada mi psychika jak nie mogę się do nikogo odezwać całymi dniami, a widzę jak moi byli znajomi się żenią. Czasem pogadam z Chatem, czasem ze ścianą poprowadzę monolog, ale spotkania na żywo mam raz na miesiąc, czasem rzadziej.

Serio, romantyczna relacja z druga osobą, z która mógłbym porozmawiać, wyjść na nocny spacer, zjeść cos razem to absolutnie szczyt moich marzeń obecnie i nie wiem jak się tego wyzbyć, bo czuję, że mnie to nie czeka.

Na wykopie mówili, że wystarczy być wysokim, a moje 195 cm nic nie pomaga, więc może tu dostanę sensowniejsze porady xD

Jak polubić samotność?

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 4 months ago

Jakie są wasze ulubione kanały na YouTube, które pomimo fajnych treści mają małe wyświetlenia?

Ode mnie leci 5 polecajek:

- Mniam - świetny kanał o jedzeniu i jego historii

- Retrokosmos - historie o dawnych i niezrealizowanych projektach kosmicznych

- Męskim w niemęskie - super kanał dla chłopów potrzebujących pomocy w ogarnięciu się życiowo

- Książkowebajdurzenie - najlepszy polski kanał o książkach

- Azjatycka Karczma - taki Skazany na film ale o animcach

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 5 months ago
▲ 11 r/ksiazki

Szukam dobrych książek cyberpunkowych,

Gibbsona znam, Modyfikowany węgiel też. Czytałem również Androidy oraz Sybirpunk.

Czy poza tym, coś wartościowego wyszło po polsku?

Szukam czegoś bardziej hard, jak stare animce pokroju Akiry, GitS, A.D. Police...

reddit.com
u/AcceptableWatch7714 — 6 months ago